• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Pod skrzydłami cioci

Kobieta

Agness

Seks Praktykant
Hej, postanowiłam zamieścić 2 części opowiadania w tematyce, którą mnie tu zaraziliście i zaczęłam o niej ostatnio fantazjować. 🥰
Mam nadzieję, że Wam się spodoba i jeśli będzie dużo pozytywnych ocen i komentarzy to będę kontynuowała swoją fantazję.
Długo to pisałam, bo ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. Oczywiście komentarze przeczytam i jeśli jakieś wątki wydadzą mi się ciekawe to mogę je dodać w kontynuacji. ;)


I

Mąż był na zagranicznym szkoleniu kiedy przyszedł zamówiony przez nas nowy regał do salonu. Kiedy w rozmowie z siostrą, Anią, wspomniałam, że teraz kilka dni będzie on leżał i zawadzał mi w salonie od razu powiedziała, że podeśle mi swojego syna Janka. Chwaliła go mówiąc:
- Janek pomoże Ci z tym regałem. Wiesz, on mi teraz wszystko skręca, taki złota rączka się zrobił.
Często go widywałam bo mieszkamy z siostrą w tym samym mieście. Pamiętam go głównie jako chłopca, który biegał z plecakiem większym od siebie, ale teraz miał już 17 lat. Jeszcze nastolatek, ale już wyraźnie mężczyzna. Janek przyszedł chwilę przed 18, kilka minut po tym jak sama wróciłam do domu. Był dobrze przygotowany, bo stał w drzwiach z wkrętarką i śrubokrętem oraz skrzynką śrubek i kołków.
– Dzień dobry ciociu. - przywitał się grzecznie i cicho.
- Hej, Janku! - przywitałam z uśmiechem siostrzeńca całując go w policzek. Miałam na sobie granatową spódnicę, białą koszulę i cienkie czarne rajstopy. W domu było ciepło, więc chodziłam boso. Zaprosiłam go do środka i pokazałam paczki w salonie, które rano wniósł kurier.
- To wszystko, chciałabym mieć ten regał w salonie. Poradzisz sobie?
- Jasne ciociu! Wiele razy składałem meble w swoim domu, a nawet w szkole. - pochwalił się, ale nadal troszkę nieśmiało. - Mam sprzęt, więc szybko pójdzie z wkrętarką.
- Cudownie mieć takiego mężczyznę pod ręką.
Przestawiałam kwiaty i stolik żeby zrobić Jankowi więcej miejsca na składanie mebla, a on za moimi plecami rozcinał taśmę na kartonach i przeglądał elementy regału. Po chwili zrobiło się cicho, nie słyszałam szelestu folii, stukotu płyty odkładanej na podłogę ani przesuwania styropianu. Nie odwracałam się od razu, ale kątem oka zauważyłam, że Janek patrzy na mnie, a w zasadzie nie tyle na mnie co na moje nogi. Poczułam gorąco, poprzesuwałam jeszcze chwilkę kwiaty by się upewnić, że siostrzeniec nie zajmuje się regałem tylko nogami cioci w rajstopach i odwróciłam się do niego:
- Wszystko jasne z instrukcją? Potrzebujesz czegoś? - powiedziałam uśmiechając się i dodałam po chwili widząc go patrzącego na mnie z jedną z półek trzymaną w rękach - Chyba się troszkę zamyśliłeś…?
– Ciociu… - zaczął i szybko przeniósł wzrok na części mebla - ja… ja tylko sprawdzałem, czy nic się nie zgubiło w kartonie, po prostu liczyłem elementy…
Przymknęłam oko na jego kłamstewko i zostawiłam skręcającego regał, a sama poszłam rozpakować zakupy do kuchni. Zeszło mi dłuższą chwilę bo jeszcze rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką, a potem ze swoją siostrą, która chciała zapytać jak sprawuje się Janek. Zrobiłam kilka kanapek i zaniosłam Jankowi. Kiedy wchodziłam próbował właśnie wkręcić kolejną śrubkę. Nagle palce mu się omsknęły i śrubka wypadła z jego dłoni tocząc się po podłodze i wpadając pod kanapę. Jego wzrok natychmiast podążył za nią.
– O nie… – wyszeptał cicho, a ja uśmiechnęłam się.
– Pozwól, że Ci pomogę – powiedziałam odstawiając talerz z kanapkami. Kucnęłam przy kanapie i wypięłam się w stronę Janka. Starałam się sięgnąć pod kanapę, a przy każdym ruchu czułam jak materiał spódnicy przesuwa się odsłaniając moje uda. Może było widać już kawałek tyłeczka? Prowokowałam siostrzeńca do oglądania, lekko wygięłam plecy, przesuwając biodra w jego stronę, tak że jego oczy musiały podążać za każdym centymetrem który odsłaniał delikatnie nogi w cienkich czarnych rajstopach.
– Tutaj. - powiedziałam sięgając palcami po zagubioną śrubkę i mrugnęłam do Janka pozwalając by subtelny ruch mojego ciała i niewinna poza stały się prowokacyjnym akcentem który sprawi, że jego oddech przyspieszy, a on nie będzie wiedział gdzie patrzeć ani jak się zachować. Klęczałam tak wypięta trzymając śrubkę między palcami i udając, że wszystko jest całkiem przypadkowe. Jednocześnie wiedziałam, że mój każdy gest i ruch to prowokacja tego młodego mężczyzny, która rozbudza jego wyobraźnię i podsyca napięcie między jego nogami.
– Masz… – dodałam powoli prostując się i posyłając młodzieńcowi spojrzenie pełne ciepła i opiekuńczej sugestii – …śrubka już jest, ale może najpierw króciutka przerwa na kanapki?
Włączyłam telewizor i celowo usiadłam tak by sprawdzić czy Janek będzie patrzył na moje nóżki zamiast w ekran, podniecała mnie myśl, że nie może oderwać wzroku od moich nóg, więc troszkę pomogłam sytuacji i niby przypadkiem podciągnęłam spódnicę żeby odkryć więcej ud oraz założyłam nogę na nogę. Przeczucie mnie nie myliło, bo Janek zdecydowanie więcej czasu wpatrywał się w moje nogi niż telewizor. Z racji tego, że bardziej zajął się ich oglądaniem to jedzenie szło mu wolno. troskliwie zapytałam czy wszystko w porządku z kanapkami, a Janek potwierdził, że są pyszne i zmieszany zaczął szybciej jeść. Zadowolona zapowiedziałam, że idę się umyć, a on niech spokojnie sobie skończy. Celowo przeszłam bardzo blisko niego żeby mógł sobie jeszcze popatrzeć z bliska na moje nogi. W łazience się rozebrałam, wzięłam cieplutką kąpiel rozmyślając o siostrzeńcu i ubrana w piżamkę wróciłam do salonu. Regał stał już złożony.
– Jestem pod wrażeniem, naprawdę świetnie sobie poradziłeś
– No… starałem się…
Przesunęłam dłonią po gładkiej półce, pochylając się żeby sprawdzić stabilność regału.
- Pójdę tylko umyć ręce, okej? Trochę się zakurzyły przy składaniu.
- Jasne, leć.
Minęły trzy minuty, potem pięć. W salonie zrobiło się cicho, słyszałam tylko tykanie zegara i własny oddech. Coś długo go nie było, więc wstałam i podeszłam pod drzwi łazienki. Powinnam zapukać i zapytać czy wszystko w porządku, ale biorąc pod uwagę jak prowokowałam Janka wcześniej domyślałam się co może się dziać w łazience. Jeśli moje podejrzenia były słuszne to za nic w świecie nie mogłam przepuścić takiej okazji i przez dziurkę od klucza zajrzałam do środka. Byłam zaskoczona, bo spodziewałam się zobaczyć Janka jak trzepie sobie kutasa, a zobaczyłam dużo więcej. Mój 17-letni siostrzeniec trzymał przy twarzy moje koronkowe majteczki które zdjęłam przed kąpielą, a kutasa miał owiniętego w moje rajstopki i trzepał go w najlepsze. Opierał się o umywalkę i było mu mało wąchania, bo polizał je w miejscu gdzie dotykały mojej cipki. Oglądając to od razu skierowałam swoją rączkę w spodenki piżamki i masowałam cipeczkę. Podniecał mnie widok nastolatka masturbującego się moją bielizną. Majteczki po całym dniu musiały smakować mu cudownie. Lizał je coraz bardziej i jednocześnie mocniej trzepał kutasa. Wiedziałam, że długo już nie wytrzyma i rzeczywiście po chwili obficie spuścił się na moje czarne rajstopki. Cienki materiał rajstop pokryty był gęstą spermą młodzieńca. Niestety ja nie zdążyłam dojść, ale chcąc się podroczyć z siostrzeńcem zapukałam w drzwi i zapytałam:
- Janku, wszystko w porządku, nic się nie stało?
- Tak, wszystko okej! Już wychodzę! - powiedział szybko, a przez dziurkę od klucza widziałam, że spanikował. Moje majteczki i rajstopy szybko rzucił do kosza na pranie, zaczął myć ręce. W tej panice zapomniał schować kutasa i dopiero po umyciu rąk uświadomił sobie, że ma go na wierzchu. Bardzo podobała mi się jego pałeczka - był niezbyt duży, ok 13-14 centymetrów, ale bardzo zgrabny, prosty. Palce lizać. Szybko wróciłam do salonu i usiadłam na kanapie dokładnie tam, gdzie wcześniej. Założyłam nogę na nogę i czekałam. Kiedy po chwili wyszedł miał twarz czerwoną i unikał mojego wzroku. Pozbierał swoje narzędzia, a ja podziękowałam mu za pomoc i kiedy tylko wyszedł ruszyłam do łazienki. Janek zapewne miał inny plan, ale wystraszony wrzucił ubrudzone rajstopki do kosza na pranie skąd je wziął. Dotknęłam spermy paluszkiem, była ciepła i odruchowo wystawiłam język by jej posmakować. Zabrałam ospermione rajstopy ze sobą do sypialni i masowałam swoją cipeczkę trzymając w ręku swoje ospermione rajstopy. Dotykałam nimi po swoich piersiach, brzuchu zostawiając mokre ślady spermy. Wystawiłam języczek i ponownie spróbowałam jej, a po chwili przeżywałam jeden z najmocniejszych orgazmów ostatnich miesięcy.


II

Wiedziałam, że muszą coś zrobić następnego dnia w tej sprawie. Zadzwoniłam do siostry, że Janek zostawił u mnie klej do kołków a może mu się jeszcze przydać, więc niech przyjdzie dziś po południu to będzie mógł go zabrać. Był o podobnej porze jak dzień wcześniej. Otworzyłam drzwi przygotowana: miałam na sobie szare rajstopy, spódniczkę i bluzkę z dekoltem, który pozostawiał niewiele miejsca na wyobraźnię.
– Zostawiłeś u mnie klej, Jasiu. – powiedziałam, prowadząc go do salonu.
Tam od razu dałam mu małą, białą buteleczkę kleju i poprosiłam żeby usiadł na kanapie oraz chwilkę poczekał, bo jeszcze jedną sprawę mam do niego. Wyszłam do sypialni i przyniosłam swoje zaspermione poprzedniego dnia rajtopy. Jego policzki przybrały kolor buraka, ramiona zesztywniały, a oddech stał się szybki i nierówny.
- Zobacz, Jasiu – powiedziałam ciepło prezentując mu zaspermione rajstopy chcąc wywołać kolejną reakcję, której nie potrafi ukryć – co znalazłam w swoim koszu na pranie. Zawsze spuszczasz się w rajstopy kobiet u których jesteś w odwiedzinach?
Nie odpowiedział, patrzył w podłogę i ani drgnął. Szczerze mówiąc to spodziewałam się takiej reakcji i nie oczekiwałam od razu odpowiedzi tylko kontynuowałam dalej:
- Już nie mam 16 lat, ale może teraz to taka moda, że chłopcy trzepią sobie kutasa w rajstopy cioci, co? A potem zostawiają taki bałagan na nich…
Janek nadal się nie ruszał, ani nic nie mówił.
- Jasiu, skarbie, jeśli nie chcesz porozmawiać z ciocią to może bardziej rozmowny będziesz jak zadzwonię do Ani? Przy swojej mamusi może więcej mi powiesz, hm?
- Nie! Ciociu, proszę nie! Nie dzwoń do mamy!
- To zależy czy mi odpowiesz czy nie. Więc jak?
- Powiem ciociu…
- Więc słucham…
- Już tak robiłem. Na imprezie u koleżanki w domu, jak wszyscy spali to poszedłem do łazienki i znalazłem jej rajstopy.
- Tylko raz?
- Nie.
- Więc mów.
- Ale…
- Co “ale”? Ospermiłeś mi rajstopy to żądam odpowiedzi.
- W domu brałem czasem rajstopy mamy albo Pauliny.
Byłam zaskoczona, że Janek walił w domu konia w bieliznę jego siostry Pauliny oraz mojej siostry, a jego matki. Momentalnie zrobiło mi się mokro między nogami.
- Ciociu, nie powiesz im?
Oczywiście nie planowałam im o tym mówić. Gdybym chciała to już dzień wcześniej bym im powiedziała.
- To zależy, Jasiu.
- Od czego?
- Jak się zachowasz. - pogłaskałam go po głowie - Opowiedz mi o czym wczoraj myślałeś jak trzepałeś sobie kutaska.
- O Tobie ciociu - powiedział nieśmiało i cicho.
- Oj, głuptasie, przecież wiesz, że chcę wiedzieć więcej, opowiedz Jasiu dokładnie cioci wszystko.
- Myślałem o Twoich nogach, że je dotykam, masuję stopy. Że podstawiasz mi je pod twarz i dajesz swoje paluszki do ssania i pieszczenia, a potem robisz mi dobrze stopami i się spuszczam.
- Gdzie się chciałeś spuścić Jasiu?
- Na Twoje nogi ciociu.
Dotknęłam Janka stopą w kroczu, czułam jego kutaska, który był bardzo twardy. Mało brakowało żeby mu spodni nie rozerwał.
- A dziś też Ci się podobają w takich szarych rajstopkach? - zapytałam podnosząc nogę i podciągając troszkę sukienkę żeby zaprezentować mu całą nogę.
- Tak ciociu. - przyznał po cichutku.
- I też byś się na nią spuścił?
- Ttak… - wyszeptał jeszcze ciszej niż wcześniej maksymalnie zawstydzony.
- Chyba nie mam innego wyjścia jak Ci pomóc, prawda? Od tego chyba są ciocie…?
Chłopak nic nie powiedział tylko spojrzał zaskoczony na mnie, a ja kontynuowałam.
- Wyciągnij swojego młodego fiutka i pokaż cioci jak go masujesz. Nie wstydź się, widziałam już niejednego kutasa. - uśmiechnęłam się ciepło do siostrzeńca.
Janek zaczął rozpinać spodnie, zsunął je trochę razem z majtkami i siedział naprzeciwko mnie z wyprężonym drągalem. Nie pomyliłam się poprzedniego dnia, wydawał się właśnie taki na 13-14 cm. Cudownie wyglądał. Młodzieniec chwycił swojego 17-letniego kutaska i zaczął powoli masować.
- Może to Ci troszkę pomoże? - powiedziałam i podciągnęłam spódniczkę tak wysoko by mógł zobaczyć całe nogi, i przebijające spod rajstop koronkowe majteczki. - podoba Ci się taki widok?
- Taak - wysapał ciężko, ale widocznie przyspieszył ruchy ręką - bardzo mi się podobasz ciociu.
- Oj, aż tak bardzo, że walisz sobie konia i chcesz się spuścić na mnie?
- Tak, tak! Masz cudowne nogi, często się zabawiałem myśląc o Tobie ciociu. O Twoim ciele, majtkach.
- To dobrze Jasiu, po to masz ciocię przecież, żeby Ci pomogła. Nie wiedziałam, że potrzebujesz moich rajstop i nóżek, że tak Ci się podobają. Powiedz, chciałbyś się spuścić cioci na nóżki teraz?
- Tak, ciociu, tak! - powiedział z trudem - proszę, mogę dojść na nie?
- Oczywiście, chłopcze. Podejdź tu do cioci.
Kiedy Janek wstał i podszedł do mnie to przytrzymałam spódniczkę i wystawiłam uda w jego stronę, rajstopy były napięte a ręka chłopaka poruszała się niesamowicie szybko. Jęknął, a z jego kutasa wystrzeliła olbrzymia porcja spermy z niesamowitą siłą. Czułam na udach uderzenia jego gorącej spermy, która rozlewała się po nich. Jaś przestał trzepać, ale sperma wciąż tryskała z naprężonego kutasa. Złapałam go wtedy za fiutka i delikatnie zaczęłam masować wyciskając resztki spermy na swoje uda.
- Podoba Ci się jak ciocia Cię dotyka?
- Tak, ciociu.
- Oj nie, musisz odpowiadać pełnym zdaniem Janku… - powiedziałam masując cały czas jego młodego kutaska.
- Podobasz mi się ciociu. - mówił powoli, z zamkniętymi oczami i przełykając ślinę - Podoba mi się jak mnie dotykasz. Masz cudowne ciało i wspaniałe dłonie.
Wsadziłam swoją rękę pod rajstopy i majteczki i zaczęłam pieścić rozpaloną mokrą cipkę. Trzymając Janka za kutasa, słuchając go i czując jego gorącą spermę na udach odpływałam. Czułam się niesamowicie i wiedziałam, że dojdę równie szybko jak Janek walący sobie przede mną konia kilka minut wcześniej.
- Podoba Ci się jak Cię dotykam?
- Tak, ciociu, robisz to cudownie. Nigdy nie czułem się tak dobrze jak teraz, chciałbym dać Ci jeszcze więcej spermy, kiedy tylko byś mi pozwoliła. Chcę żebyś miała ją nie tylko na udach.
Orgazm zbliżał się coraz szybciej, a kiedy Janek powiedział, że nigdy jeszcze żadna kobieta nie dotykała jego kutasa to uda mi się zacisnęły a w ciało uderzył orgazm z całą siłą. Poczułam cudowne uderzenie gorąca i zajęczałam cichutko. Miałam cudowny, długi orgazm po którym Janek musiał wrócić do domu, a ja pożegnałam go mówiąc, że jak będzie miał problem to zawsze może przyjść do cioci i pomogę mu go rozwiązać.
 
Mężczyzna

Mareczek12345

Nowicjusz
Hej, postanowiłam zamieścić 2 części opowiadania w tematyce, którą mnie tu zaraziliście i zaczęłam o niej ostatnio fantazjować. 🥰
Mam nadzieję, że Wam się spodoba i jeśli będzie dużo pozytywnych ocen i komentarzy to będę kontynuowała swoją fantazję.
Długo to pisałam, bo ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. Oczywiście komentarze przeczytam i jeśli jakieś wątki wydadzą mi się ciekawe to mogę je dodać w kontynuacji. ;)


I

Mąż był na zagranicznym szkoleniu kiedy przyszedł zamówiony przez nas nowy regał do salonu. Kiedy w rozmowie z siostrą, Anią, wspomniałam, że teraz kilka dni będzie on leżał i zawadzał mi w salonie od razu powiedziała, że podeśle mi swojego syna Janka. Chwaliła go mówiąc:
- Janek pomoże Ci z tym regałem. Wiesz, on mi teraz wszystko skręca, taki złota rączka się zrobił.
Często go widywałam bo mieszkamy z siostrą w tym samym mieście. Pamiętam go głównie jako chłopca, który biegał z plecakiem większym od siebie, ale teraz miał już 17 lat. Jeszcze nastolatek, ale już wyraźnie mężczyzna. Janek przyszedł chwilę przed 18, kilka minut po tym jak sama wróciłam do domu. Był dobrze przygotowany, bo stał w drzwiach z wkrętarką i śrubokrętem oraz skrzynką śrubek i kołków.
– Dzień dobry ciociu. - przywitał się grzecznie i cicho.
- Hej, Janku! - przywitałam z uśmiechem siostrzeńca całując go w policzek. Miałam na sobie granatową spódnicę, białą koszulę i cienkie czarne rajstopy. W domu było ciepło, więc chodziłam boso. Zaprosiłam go do środka i pokazałam paczki w salonie, które rano wniósł kurier.
- To wszystko, chciałabym mieć ten regał w salonie. Poradzisz sobie?
- Jasne ciociu! Wiele razy składałem meble w swoim domu, a nawet w szkole. - pochwalił się, ale nadal troszkę nieśmiało. - Mam sprzęt, więc szybko pójdzie z wkrętarką.
- Cudownie mieć takiego mężczyznę pod ręką.
Przestawiałam kwiaty i stolik żeby zrobić Jankowi więcej miejsca na składanie mebla, a on za moimi plecami rozcinał taśmę na kartonach i przeglądał elementy regału. Po chwili zrobiło się cicho, nie słyszałam szelestu folii, stukotu płyty odkładanej na podłogę ani przesuwania styropianu. Nie odwracałam się od razu, ale kątem oka zauważyłam, że Janek patrzy na mnie, a w zasadzie nie tyle na mnie co na moje nogi. Poczułam gorąco, poprzesuwałam jeszcze chwilkę kwiaty by się upewnić, że siostrzeniec nie zajmuje się regałem tylko nogami cioci w rajstopach i odwróciłam się do niego:
- Wszystko jasne z instrukcją? Potrzebujesz czegoś? - powiedziałam uśmiechając się i dodałam po chwili widząc go patrzącego na mnie z jedną z półek trzymaną w rękach - Chyba się troszkę zamyśliłeś…?
– Ciociu… - zaczął i szybko przeniósł wzrok na części mebla - ja… ja tylko sprawdzałem, czy nic się nie zgubiło w kartonie, po prostu liczyłem elementy…
Przymknęłam oko na jego kłamstewko i zostawiłam skręcającego regał, a sama poszłam rozpakować zakupy do kuchni. Zeszło mi dłuższą chwilę bo jeszcze rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką, a potem ze swoją siostrą, która chciała zapytać jak sprawuje się Janek. Zrobiłam kilka kanapek i zaniosłam Jankowi. Kiedy wchodziłam próbował właśnie wkręcić kolejną śrubkę. Nagle palce mu się omsknęły i śrubka wypadła z jego dłoni tocząc się po podłodze i wpadając pod kanapę. Jego wzrok natychmiast podążył za nią.
– O nie… – wyszeptał cicho, a ja uśmiechnęłam się.
– Pozwól, że Ci pomogę – powiedziałam odstawiając talerz z kanapkami. Kucnęłam przy kanapie i wypięłam się w stronę Janka. Starałam się sięgnąć pod kanapę, a przy każdym ruchu czułam jak materiał spódnicy przesuwa się odsłaniając moje uda. Może było widać już kawałek tyłeczka? Prowokowałam siostrzeńca do oglądania, lekko wygięłam plecy, przesuwając biodra w jego stronę, tak że jego oczy musiały podążać za każdym centymetrem który odsłaniał delikatnie nogi w cienkich czarnych rajstopach.
– Tutaj. - powiedziałam sięgając palcami po zagubioną śrubkę i mrugnęłam do Janka pozwalając by subtelny ruch mojego ciała i niewinna poza stały się prowokacyjnym akcentem który sprawi, że jego oddech przyspieszy, a on nie będzie wiedział gdzie patrzeć ani jak się zachować. Klęczałam tak wypięta trzymając śrubkę między palcami i udając, że wszystko jest całkiem przypadkowe. Jednocześnie wiedziałam, że mój każdy gest i ruch to prowokacja tego młodego mężczyzny, która rozbudza jego wyobraźnię i podsyca napięcie między jego nogami.
– Masz… – dodałam powoli prostując się i posyłając młodzieńcowi spojrzenie pełne ciepła i opiekuńczej sugestii – …śrubka już jest, ale może najpierw króciutka przerwa na kanapki?
Włączyłam telewizor i celowo usiadłam tak by sprawdzić czy Janek będzie patrzył na moje nóżki zamiast w ekran, podniecała mnie myśl, że nie może oderwać wzroku od moich nóg, więc troszkę pomogłam sytuacji i niby przypadkiem podciągnęłam spódnicę żeby odkryć więcej ud oraz założyłam nogę na nogę. Przeczucie mnie nie myliło, bo Janek zdecydowanie więcej czasu wpatrywał się w moje nogi niż telewizor. Z racji tego, że bardziej zajął się ich oglądaniem to jedzenie szło mu wolno. troskliwie zapytałam czy wszystko w porządku z kanapkami, a Janek potwierdził, że są pyszne i zmieszany zaczął szybciej jeść. Zadowolona zapowiedziałam, że idę się umyć, a on niech spokojnie sobie skończy. Celowo przeszłam bardzo blisko niego żeby mógł sobie jeszcze popatrzeć z bliska na moje nogi. W łazience się rozebrałam, wzięłam cieplutką kąpiel rozmyślając o siostrzeńcu i ubrana w piżamkę wróciłam do salonu. Regał stał już złożony.
– Jestem pod wrażeniem, naprawdę świetnie sobie poradziłeś
– No… starałem się…
Przesunęłam dłonią po gładkiej półce, pochylając się żeby sprawdzić stabilność regału.
- Pójdę tylko umyć ręce, okej? Trochę się zakurzyły przy składaniu.
- Jasne, leć.
Minęły trzy minuty, potem pięć. W salonie zrobiło się cicho, słyszałam tylko tykanie zegara i własny oddech. Coś długo go nie było, więc wstałam i podeszłam pod drzwi łazienki. Powinnam zapukać i zapytać czy wszystko w porządku, ale biorąc pod uwagę jak prowokowałam Janka wcześniej domyślałam się co może się dziać w łazience. Jeśli moje podejrzenia były słuszne to za nic w świecie nie mogłam przepuścić takiej okazji i przez dziurkę od klucza zajrzałam do środka. Byłam zaskoczona, bo spodziewałam się zobaczyć Janka jak trzepie sobie kutasa, a zobaczyłam dużo więcej. Mój 17-letni siostrzeniec trzymał przy twarzy moje koronkowe majteczki które zdjęłam przed kąpielą, a kutasa miał owiniętego w moje rajstopki i trzepał go w najlepsze. Opierał się o umywalkę i było mu mało wąchania, bo polizał je w miejscu gdzie dotykały mojej cipki. Oglądając to od razu skierowałam swoją rączkę w spodenki piżamki i masowałam cipeczkę. Podniecał mnie widok nastolatka masturbującego się moją bielizną. Majteczki po całym dniu musiały smakować mu cudownie. Lizał je coraz bardziej i jednocześnie mocniej trzepał kutasa. Wiedziałam, że długo już nie wytrzyma i rzeczywiście po chwili obficie spuścił się na moje czarne rajstopki. Cienki materiał rajstop pokryty był gęstą spermą młodzieńca. Niestety ja nie zdążyłam dojść, ale chcąc się podroczyć z siostrzeńcem zapukałam w drzwi i zapytałam:
- Janku, wszystko w porządku, nic się nie stało?
- Tak, wszystko okej! Już wychodzę! - powiedział szybko, a przez dziurkę od klucza widziałam, że spanikował. Moje majteczki i rajstopy szybko rzucił do kosza na pranie, zaczął myć ręce. W tej panice zapomniał schować kutasa i dopiero po umyciu rąk uświadomił sobie, że ma go na wierzchu. Bardzo podobała mi się jego pałeczka - był niezbyt duży, ok 13-14 centymetrów, ale bardzo zgrabny, prosty. Palce lizać. Szybko wróciłam do salonu i usiadłam na kanapie dokładnie tam, gdzie wcześniej. Założyłam nogę na nogę i czekałam. Kiedy po chwili wyszedł miał twarz czerwoną i unikał mojego wzroku. Pozbierał swoje narzędzia, a ja podziękowałam mu za pomoc i kiedy tylko wyszedł ruszyłam do łazienki. Janek zapewne miał inny plan, ale wystraszony wrzucił ubrudzone rajstopki do kosza na pranie skąd je wziął. Dotknęłam spermy paluszkiem, była ciepła i odruchowo wystawiłam język by jej posmakować. Zabrałam ospermione rajstopy ze sobą do sypialni i masowałam swoją cipeczkę trzymając w ręku swoje ospermione rajstopy. Dotykałam nimi po swoich piersiach, brzuchu zostawiając mokre ślady spermy. Wystawiłam języczek i ponownie spróbowałam jej, a po chwili przeżywałam jeden z najmocniejszych orgazmów ostatnich miesięcy.


II

Wiedziałam, że muszą coś zrobić następnego dnia w tej sprawie. Zadzwoniłam do siostry, że Janek zostawił u mnie klej do kołków a może mu się jeszcze przydać, więc niech przyjdzie dziś po południu to będzie mógł go zabrać. Był o podobnej porze jak dzień wcześniej. Otworzyłam drzwi przygotowana: miałam na sobie szare rajstopy, spódniczkę i bluzkę z dekoltem, który pozostawiał niewiele miejsca na wyobraźnię.
– Zostawiłeś u mnie klej, Jasiu. – powiedziałam, prowadząc go do salonu.
Tam od razu dałam mu małą, białą buteleczkę kleju i poprosiłam żeby usiadł na kanapie oraz chwilkę poczekał, bo jeszcze jedną sprawę mam do niego. Wyszłam do sypialni i przyniosłam swoje zaspermione poprzedniego dnia rajtopy. Jego policzki przybrały kolor buraka, ramiona zesztywniały, a oddech stał się szybki i nierówny.
- Zobacz, Jasiu – powiedziałam ciepło prezentując mu zaspermione rajstopy chcąc wywołać kolejną reakcję, której nie potrafi ukryć – co znalazłam w swoim koszu na pranie. Zawsze spuszczasz się w rajstopy kobiet u których jesteś w odwiedzinach?
Nie odpowiedział, patrzył w podłogę i ani drgnął. Szczerze mówiąc to spodziewałam się takiej reakcji i nie oczekiwałam od razu odpowiedzi tylko kontynuowałam dalej:
- Już nie mam 16 lat, ale może teraz to taka moda, że chłopcy trzepią sobie kutasa w rajstopy cioci, co? A potem zostawiają taki bałagan na nich…
Janek nadal się nie ruszał, ani nic nie mówił.
- Jasiu, skarbie, jeśli nie chcesz porozmawiać z ciocią to może bardziej rozmowny będziesz jak zadzwonię do Ani? Przy swojej mamusi może więcej mi powiesz, hm?
- Nie! Ciociu, proszę nie! Nie dzwoń do mamy!
- To zależy czy mi odpowiesz czy nie. Więc jak?
- Powiem ciociu…
- Więc słucham…
- Już tak robiłem. Na imprezie u koleżanki w domu, jak wszyscy spali to poszedłem do łazienki i znalazłem jej rajstopy.
- Tylko raz?
- Nie.
- Więc mów.
- Ale…
- Co “ale”? Ospermiłeś mi rajstopy to żądam odpowiedzi.
- W domu brałem czasem rajstopy mamy albo Pauliny.
Byłam zaskoczona, że Janek walił w domu konia w bieliznę jego siostry Pauliny oraz mojej siostry, a jego matki. Momentalnie zrobiło mi się mokro między nogami.
- Ciociu, nie powiesz im?
Oczywiście nie planowałam im o tym mówić. Gdybym chciała to już dzień wcześniej bym im powiedziała.
- To zależy, Jasiu.
- Od czego?
- Jak się zachowasz. - pogłaskałam go po głowie - Opowiedz mi o czym wczoraj myślałeś jak trzepałeś sobie kutaska.
- O Tobie ciociu - powiedział nieśmiało i cicho.
- Oj, głuptasie, przecież wiesz, że chcę wiedzieć więcej, opowiedz Jasiu dokładnie cioci wszystko.
- Myślałem o Twoich nogach, że je dotykam, masuję stopy. Że podstawiasz mi je pod twarz i dajesz swoje paluszki do ssania i pieszczenia, a potem robisz mi dobrze stopami i się spuszczam.
- Gdzie się chciałeś spuścić Jasiu?
- Na Twoje nogi ciociu.
Dotknęłam Janka stopą w kroczu, czułam jego kutaska, który był bardzo twardy. Mało brakowało żeby mu spodni nie rozerwał.
- A dziś też Ci się podobają w takich szarych rajstopkach? - zapytałam podnosząc nogę i podciągając troszkę sukienkę żeby zaprezentować mu całą nogę.
- Tak ciociu. - przyznał po cichutku.
- I też byś się na nią spuścił?
- Ttak… - wyszeptał jeszcze ciszej niż wcześniej maksymalnie zawstydzony.
- Chyba nie mam innego wyjścia jak Ci pomóc, prawda? Od tego chyba są ciocie…?
Chłopak nic nie powiedział tylko spojrzał zaskoczony na mnie, a ja kontynuowałam.
- Wyciągnij swojego młodego fiutka i pokaż cioci jak go masujesz. Nie wstydź się, widziałam już niejednego kutasa. - uśmiechnęłam się ciepło do siostrzeńca.
Janek zaczął rozpinać spodnie, zsunął je trochę razem z majtkami i siedział naprzeciwko mnie z wyprężonym drągalem. Nie pomyliłam się poprzedniego dnia, wydawał się właśnie taki na 13-14 cm. Cudownie wyglądał. Młodzieniec chwycił swojego 17-letniego kutaska i zaczął powoli masować.
- Może to Ci troszkę pomoże? - powiedziałam i podciągnęłam spódniczkę tak wysoko by mógł zobaczyć całe nogi, i przebijające spod rajstop koronkowe majteczki. - podoba Ci się taki widok?
- Taak - wysapał ciężko, ale widocznie przyspieszył ruchy ręką - bardzo mi się podobasz ciociu.
- Oj, aż tak bardzo, że walisz sobie konia i chcesz się spuścić na mnie?
- Tak, tak! Masz cudowne nogi, często się zabawiałem myśląc o Tobie ciociu. O Twoim ciele, majtkach.
- To dobrze Jasiu, po to masz ciocię przecież, żeby Ci pomogła. Nie wiedziałam, że potrzebujesz moich rajstop i nóżek, że tak Ci się podobają. Powiedz, chciałbyś się spuścić cioci na nóżki teraz?
- Tak, ciociu, tak! - powiedział z trudem - proszę, mogę dojść na nie?
- Oczywiście, chłopcze. Podejdź tu do cioci.
Kiedy Janek wstał i podszedł do mnie to przytrzymałam spódniczkę i wystawiłam uda w jego stronę, rajstopy były napięte a ręka chłopaka poruszała się niesamowicie szybko. Jęknął, a z jego kutasa wystrzeliła olbrzymia porcja spermy z niesamowitą siłą. Czułam na udach uderzenia jego gorącej spermy, która rozlewała się po nich. Jaś przestał trzepać, ale sperma wciąż tryskała z naprężonego kutasa. Złapałam go wtedy za fiutka i delikatnie zaczęłam masować wyciskając resztki spermy na swoje uda.
- Podoba Ci się jak ciocia Cię dotyka?
- Tak, ciociu.
- Oj nie, musisz odpowiadać pełnym zdaniem Janku… - powiedziałam masując cały czas jego młodego kutaska.
- Podobasz mi się ciociu. - mówił powoli, z zamkniętymi oczami i przełykając ślinę - Podoba mi się jak mnie dotykasz. Masz cudowne ciało i wspaniałe dłonie.
Wsadziłam swoją rękę pod rajstopy i majteczki i zaczęłam pieścić rozpaloną mokrą cipkę. Trzymając Janka za kutasa, słuchając go i czując jego gorącą spermę na udach odpływałam. Czułam się niesamowicie i wiedziałam, że dojdę równie szybko jak Janek walący sobie przede mną konia kilka minut wcześniej.
- Podoba Ci się jak Cię dotykam?
- Tak, ciociu, robisz to cudownie. Nigdy nie czułem się tak dobrze jak teraz, chciałbym dać Ci jeszcze więcej spermy, kiedy tylko byś mi pozwoliła. Chcę żebyś miała ją nie tylko na udach.
Orgazm zbliżał się coraz szybciej, a kiedy Janek powiedział, że nigdy jeszcze żadna kobieta nie dotykała jego kutasa to uda mi się zacisnęły a w ciało uderzył orgazm z całą siłą. Poczułam cudowne uderzenie gorąca i zajęczałam cichutko. Miałam cudowny, długi orgazm po którym Janek musiał wrócić do domu, a ja pożegnałam go mówiąc, że jak będzie miał problem to zawsze może przyjść do cioci i pomogę mu go rozwiązać.
Super młody i dojrzała kobieta jak miałem 17 lat marzyłem o tym samym😉
 
Mężczyzna

Daro Dario

Seks Praktykant
Hej, postanowiłam zamieścić 2 części opowiadania w tematyce, którą mnie tu zaraziliście i zaczęłam o niej ostatnio fantazjować. 🥰
Mam nadzieję, że Wam się spodoba i jeśli będzie dużo pozytywnych ocen i komentarzy to będę kontynuowała swoją fantazję.
Długo to pisałam, bo ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. Oczywiście komentarze przeczytam i jeśli jakieś wątki wydadzą mi się ciekawe to mogę je dodać w kontynuacji. ;)


I

Mąż był na zagranicznym szkoleniu kiedy przyszedł zamówiony przez nas nowy regał do salonu. Kiedy w rozmowie z siostrą, Anią, wspomniałam, że teraz kilka dni będzie on leżał i zawadzał mi w salonie od razu powiedziała, że podeśle mi swojego syna Janka. Chwaliła go mówiąc:
- Janek pomoże Ci z tym regałem. Wiesz, on mi teraz wszystko skręca, taki złota rączka się zrobił.
Często go widywałam bo mieszkamy z siostrą w tym samym mieście. Pamiętam go głównie jako chłopca, który biegał z plecakiem większym od siebie, ale teraz miał już 17 lat. Jeszcze nastolatek, ale już wyraźnie mężczyzna. Janek przyszedł chwilę przed 18, kilka minut po tym jak sama wróciłam do domu. Był dobrze przygotowany, bo stał w drzwiach z wkrętarką i śrubokrętem oraz skrzynką śrubek i kołków.
– Dzień dobry ciociu. - przywitał się grzecznie i cicho.
- Hej, Janku! - przywitałam z uśmiechem siostrzeńca całując go w policzek. Miałam na sobie granatową spódnicę, białą koszulę i cienkie czarne rajstopy. W domu było ciepło, więc chodziłam boso. Zaprosiłam go do środka i pokazałam paczki w salonie, które rano wniósł kurier.
- To wszystko, chciałabym mieć ten regał w salonie. Poradzisz sobie?
- Jasne ciociu! Wiele razy składałem meble w swoim domu, a nawet w szkole. - pochwalił się, ale nadal troszkę nieśmiało. - Mam sprzęt, więc szybko pójdzie z wkrętarką.
- Cudownie mieć takiego mężczyznę pod ręką.
Przestawiałam kwiaty i stolik żeby zrobić Jankowi więcej miejsca na składanie mebla, a on za moimi plecami rozcinał taśmę na kartonach i przeglądał elementy regału. Po chwili zrobiło się cicho, nie słyszałam szelestu folii, stukotu płyty odkładanej na podłogę ani przesuwania styropianu. Nie odwracałam się od razu, ale kątem oka zauważyłam, że Janek patrzy na mnie, a w zasadzie nie tyle na mnie co na moje nogi. Poczułam gorąco, poprzesuwałam jeszcze chwilkę kwiaty by się upewnić, że siostrzeniec nie zajmuje się regałem tylko nogami cioci w rajstopach i odwróciłam się do niego:
- Wszystko jasne z instrukcją? Potrzebujesz czegoś? - powiedziałam uśmiechając się i dodałam po chwili widząc go patrzącego na mnie z jedną z półek trzymaną w rękach - Chyba się troszkę zamyśliłeś…?
– Ciociu… - zaczął i szybko przeniósł wzrok na części mebla - ja… ja tylko sprawdzałem, czy nic się nie zgubiło w kartonie, po prostu liczyłem elementy…
Przymknęłam oko na jego kłamstewko i zostawiłam skręcającego regał, a sama poszłam rozpakować zakupy do kuchni. Zeszło mi dłuższą chwilę bo jeszcze rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką, a potem ze swoją siostrą, która chciała zapytać jak sprawuje się Janek. Zrobiłam kilka kanapek i zaniosłam Jankowi. Kiedy wchodziłam próbował właśnie wkręcić kolejną śrubkę. Nagle palce mu się omsknęły i śrubka wypadła z jego dłoni tocząc się po podłodze i wpadając pod kanapę. Jego wzrok natychmiast podążył za nią.
– O nie… – wyszeptał cicho, a ja uśmiechnęłam się.
– Pozwól, że Ci pomogę – powiedziałam odstawiając talerz z kanapkami. Kucnęłam przy kanapie i wypięłam się w stronę Janka. Starałam się sięgnąć pod kanapę, a przy każdym ruchu czułam jak materiał spódnicy przesuwa się odsłaniając moje uda. Może było widać już kawałek tyłeczka? Prowokowałam siostrzeńca do oglądania, lekko wygięłam plecy, przesuwając biodra w jego stronę, tak że jego oczy musiały podążać za każdym centymetrem który odsłaniał delikatnie nogi w cienkich czarnych rajstopach.
– Tutaj. - powiedziałam sięgając palcami po zagubioną śrubkę i mrugnęłam do Janka pozwalając by subtelny ruch mojego ciała i niewinna poza stały się prowokacyjnym akcentem który sprawi, że jego oddech przyspieszy, a on nie będzie wiedział gdzie patrzeć ani jak się zachować. Klęczałam tak wypięta trzymając śrubkę między palcami i udając, że wszystko jest całkiem przypadkowe. Jednocześnie wiedziałam, że mój każdy gest i ruch to prowokacja tego młodego mężczyzny, która rozbudza jego wyobraźnię i podsyca napięcie między jego nogami.
– Masz… – dodałam powoli prostując się i posyłając młodzieńcowi spojrzenie pełne ciepła i opiekuńczej sugestii – …śrubka już jest, ale może najpierw króciutka przerwa na kanapki?
Włączyłam telewizor i celowo usiadłam tak by sprawdzić czy Janek będzie patrzył na moje nóżki zamiast w ekran, podniecała mnie myśl, że nie może oderwać wzroku od moich nóg, więc troszkę pomogłam sytuacji i niby przypadkiem podciągnęłam spódnicę żeby odkryć więcej ud oraz założyłam nogę na nogę. Przeczucie mnie nie myliło, bo Janek zdecydowanie więcej czasu wpatrywał się w moje nogi niż telewizor. Z racji tego, że bardziej zajął się ich oglądaniem to jedzenie szło mu wolno. troskliwie zapytałam czy wszystko w porządku z kanapkami, a Janek potwierdził, że są pyszne i zmieszany zaczął szybciej jeść. Zadowolona zapowiedziałam, że idę się umyć, a on niech spokojnie sobie skończy. Celowo przeszłam bardzo blisko niego żeby mógł sobie jeszcze popatrzeć z bliska na moje nogi. W łazience się rozebrałam, wzięłam cieplutką kąpiel rozmyślając o siostrzeńcu i ubrana w piżamkę wróciłam do salonu. Regał stał już złożony.
– Jestem pod wrażeniem, naprawdę świetnie sobie poradziłeś
– No… starałem się…
Przesunęłam dłonią po gładkiej półce, pochylając się żeby sprawdzić stabilność regału.
- Pójdę tylko umyć ręce, okej? Trochę się zakurzyły przy składaniu.
- Jasne, leć.
Minęły trzy minuty, potem pięć. W salonie zrobiło się cicho, słyszałam tylko tykanie zegara i własny oddech. Coś długo go nie było, więc wstałam i podeszłam pod drzwi łazienki. Powinnam zapukać i zapytać czy wszystko w porządku, ale biorąc pod uwagę jak prowokowałam Janka wcześniej domyślałam się co może się dziać w łazience. Jeśli moje podejrzenia były słuszne to za nic w świecie nie mogłam przepuścić takiej okazji i przez dziurkę od klucza zajrzałam do środka. Byłam zaskoczona, bo spodziewałam się zobaczyć Janka jak trzepie sobie kutasa, a zobaczyłam dużo więcej. Mój 17-letni siostrzeniec trzymał przy twarzy moje koronkowe majteczki które zdjęłam przed kąpielą, a kutasa miał owiniętego w moje rajstopki i trzepał go w najlepsze. Opierał się o umywalkę i było mu mało wąchania, bo polizał je w miejscu gdzie dotykały mojej cipki. Oglądając to od razu skierowałam swoją rączkę w spodenki piżamki i masowałam cipeczkę. Podniecał mnie widok nastolatka masturbującego się moją bielizną. Majteczki po całym dniu musiały smakować mu cudownie. Lizał je coraz bardziej i jednocześnie mocniej trzepał kutasa. Wiedziałam, że długo już nie wytrzyma i rzeczywiście po chwili obficie spuścił się na moje czarne rajstopki. Cienki materiał rajstop pokryty był gęstą spermą młodzieńca. Niestety ja nie zdążyłam dojść, ale chcąc się podroczyć z siostrzeńcem zapukałam w drzwi i zapytałam:
- Janku, wszystko w porządku, nic się nie stało?
- Tak, wszystko okej! Już wychodzę! - powiedział szybko, a przez dziurkę od klucza widziałam, że spanikował. Moje majteczki i rajstopy szybko rzucił do kosza na pranie, zaczął myć ręce. W tej panice zapomniał schować kutasa i dopiero po umyciu rąk uświadomił sobie, że ma go na wierzchu. Bardzo podobała mi się jego pałeczka - był niezbyt duży, ok 13-14 centymetrów, ale bardzo zgrabny, prosty. Palce lizać. Szybko wróciłam do salonu i usiadłam na kanapie dokładnie tam, gdzie wcześniej. Założyłam nogę na nogę i czekałam. Kiedy po chwili wyszedł miał twarz czerwoną i unikał mojego wzroku. Pozbierał swoje narzędzia, a ja podziękowałam mu za pomoc i kiedy tylko wyszedł ruszyłam do łazienki. Janek zapewne miał inny plan, ale wystraszony wrzucił ubrudzone rajstopki do kosza na pranie skąd je wziął. Dotknęłam spermy paluszkiem, była ciepła i odruchowo wystawiłam język by jej posmakować. Zabrałam ospermione rajstopy ze sobą do sypialni i masowałam swoją cipeczkę trzymając w ręku swoje ospermione rajstopy. Dotykałam nimi po swoich piersiach, brzuchu zostawiając mokre ślady spermy. Wystawiłam języczek i ponownie spróbowałam jej, a po chwili przeżywałam jeden z najmocniejszych orgazmów ostatnich miesięcy.


II

Wiedziałam, że muszą coś zrobić następnego dnia w tej sprawie. Zadzwoniłam do siostry, że Janek zostawił u mnie klej do kołków a może mu się jeszcze przydać, więc niech przyjdzie dziś po południu to będzie mógł go zabrać. Był o podobnej porze jak dzień wcześniej. Otworzyłam drzwi przygotowana: miałam na sobie szare rajstopy, spódniczkę i bluzkę z dekoltem, który pozostawiał niewiele miejsca na wyobraźnię.
– Zostawiłeś u mnie klej, Jasiu. – powiedziałam, prowadząc go do salonu.
Tam od razu dałam mu małą, białą buteleczkę kleju i poprosiłam żeby usiadł na kanapie oraz chwilkę poczekał, bo jeszcze jedną sprawę mam do niego. Wyszłam do sypialni i przyniosłam swoje zaspermione poprzedniego dnia rajtopy. Jego policzki przybrały kolor buraka, ramiona zesztywniały, a oddech stał się szybki i nierówny.
- Zobacz, Jasiu – powiedziałam ciepło prezentując mu zaspermione rajstopy chcąc wywołać kolejną reakcję, której nie potrafi ukryć – co znalazłam w swoim koszu na pranie. Zawsze spuszczasz się w rajstopy kobiet u których jesteś w odwiedzinach?
Nie odpowiedział, patrzył w podłogę i ani drgnął. Szczerze mówiąc to spodziewałam się takiej reakcji i nie oczekiwałam od razu odpowiedzi tylko kontynuowałam dalej:
- Już nie mam 16 lat, ale może teraz to taka moda, że chłopcy trzepią sobie kutasa w rajstopy cioci, co? A potem zostawiają taki bałagan na nich…
Janek nadal się nie ruszał, ani nic nie mówił.
- Jasiu, skarbie, jeśli nie chcesz porozmawiać z ciocią to może bardziej rozmowny będziesz jak zadzwonię do Ani? Przy swojej mamusi może więcej mi powiesz, hm?
- Nie! Ciociu, proszę nie! Nie dzwoń do mamy!
- To zależy czy mi odpowiesz czy nie. Więc jak?
- Powiem ciociu…
- Więc słucham…
- Już tak robiłem. Na imprezie u koleżanki w domu, jak wszyscy spali to poszedłem do łazienki i znalazłem jej rajstopy.
- Tylko raz?
- Nie.
- Więc mów.
- Ale…
- Co “ale”? Ospermiłeś mi rajstopy to żądam odpowiedzi.
- W domu brałem czasem rajstopy mamy albo Pauliny.
Byłam zaskoczona, że Janek walił w domu konia w bieliznę jego siostry Pauliny oraz mojej siostry, a jego matki. Momentalnie zrobiło mi się mokro między nogami.
- Ciociu, nie powiesz im?
Oczywiście nie planowałam im o tym mówić. Gdybym chciała to już dzień wcześniej bym im powiedziała.
- To zależy, Jasiu.
- Od czego?
- Jak się zachowasz. - pogłaskałam go po głowie - Opowiedz mi o czym wczoraj myślałeś jak trzepałeś sobie kutaska.
- O Tobie ciociu - powiedział nieśmiało i cicho.
- Oj, głuptasie, przecież wiesz, że chcę wiedzieć więcej, opowiedz Jasiu dokładnie cioci wszystko.
- Myślałem o Twoich nogach, że je dotykam, masuję stopy. Że podstawiasz mi je pod twarz i dajesz swoje paluszki do ssania i pieszczenia, a potem robisz mi dobrze stopami i się spuszczam.
- Gdzie się chciałeś spuścić Jasiu?
- Na Twoje nogi ciociu.
Dotknęłam Janka stopą w kroczu, czułam jego kutaska, który był bardzo twardy. Mało brakowało żeby mu spodni nie rozerwał.
- A dziś też Ci się podobają w takich szarych rajstopkach? - zapytałam podnosząc nogę i podciągając troszkę sukienkę żeby zaprezentować mu całą nogę.
- Tak ciociu. - przyznał po cichutku.
- I też byś się na nią spuścił?
- Ttak… - wyszeptał jeszcze ciszej niż wcześniej maksymalnie zawstydzony.
- Chyba nie mam innego wyjścia jak Ci pomóc, prawda? Od tego chyba są ciocie…?
Chłopak nic nie powiedział tylko spojrzał zaskoczony na mnie, a ja kontynuowałam.
- Wyciągnij swojego młodego fiutka i pokaż cioci jak go masujesz. Nie wstydź się, widziałam już niejednego kutasa. - uśmiechnęłam się ciepło do siostrzeńca.
Janek zaczął rozpinać spodnie, zsunął je trochę razem z majtkami i siedział naprzeciwko mnie z wyprężonym drągalem. Nie pomyliłam się poprzedniego dnia, wydawał się właśnie taki na 13-14 cm. Cudownie wyglądał. Młodzieniec chwycił swojego 17-letniego kutaska i zaczął powoli masować.
- Może to Ci troszkę pomoże? - powiedziałam i podciągnęłam spódniczkę tak wysoko by mógł zobaczyć całe nogi, i przebijające spod rajstop koronkowe majteczki. - podoba Ci się taki widok?
- Taak - wysapał ciężko, ale widocznie przyspieszył ruchy ręką - bardzo mi się podobasz ciociu.
- Oj, aż tak bardzo, że walisz sobie konia i chcesz się spuścić na mnie?
- Tak, tak! Masz cudowne nogi, często się zabawiałem myśląc o Tobie ciociu. O Twoim ciele, majtkach.
- To dobrze Jasiu, po to masz ciocię przecież, żeby Ci pomogła. Nie wiedziałam, że potrzebujesz moich rajstop i nóżek, że tak Ci się podobają. Powiedz, chciałbyś się spuścić cioci na nóżki teraz?
- Tak, ciociu, tak! - powiedział z trudem - proszę, mogę dojść na nie?
- Oczywiście, chłopcze. Podejdź tu do cioci.
Kiedy Janek wstał i podszedł do mnie to przytrzymałam spódniczkę i wystawiłam uda w jego stronę, rajstopy były napięte a ręka chłopaka poruszała się niesamowicie szybko. Jęknął, a z jego kutasa wystrzeliła olbrzymia porcja spermy z niesamowitą siłą. Czułam na udach uderzenia jego gorącej spermy, która rozlewała się po nich. Jaś przestał trzepać, ale sperma wciąż tryskała z naprężonego kutasa. Złapałam go wtedy za fiutka i delikatnie zaczęłam masować wyciskając resztki spermy na swoje uda.
- Podoba Ci się jak ciocia Cię dotyka?
- Tak, ciociu.
- Oj nie, musisz odpowiadać pełnym zdaniem Janku… - powiedziałam masując cały czas jego młodego kutaska.
- Podobasz mi się ciociu. - mówił powoli, z zamkniętymi oczami i przełykając ślinę - Podoba mi się jak mnie dotykasz. Masz cudowne ciało i wspaniałe dłonie.
Wsadziłam swoją rękę pod rajstopy i majteczki i zaczęłam pieścić rozpaloną mokrą cipkę. Trzymając Janka za kutasa, słuchając go i czując jego gorącą spermę na udach odpływałam. Czułam się niesamowicie i wiedziałam, że dojdę równie szybko jak Janek walący sobie przede mną konia kilka minut wcześniej.
- Podoba Ci się jak Cię dotykam?
- Tak, ciociu, robisz to cudownie. Nigdy nie czułem się tak dobrze jak teraz, chciałbym dać Ci jeszcze więcej spermy, kiedy tylko byś mi pozwoliła. Chcę żebyś miała ją nie tylko na udach.
Orgazm zbliżał się coraz szybciej, a kiedy Janek powiedział, że nigdy jeszcze żadna kobieta nie dotykała jego kutasa to uda mi się zacisnęły a w ciało uderzył orgazm z całą siłą. Poczułam cudowne uderzenie gorąca i zajęczałam cichutko. Miałam cudowny, długi orgazm po którym Janek musiał wrócić do domu, a ja pożegnałam go mówiąc, że jak będzie miał problem to zawsze może przyjść do cioci i pomogę mu go rozwiązać.
moj kutasek majac 17 lat tez juz mial starsza opiekunke tyle ze wczesniej zdolal juz odwiedzic dwie starsze cipeczki
 
Mężczyzna

Cjtr

Cichy Podglądacz
Hej, postanowiłam zamieścić 2 części opowiadania w tematyce, którą mnie tu zaraziliście i zaczęłam o niej ostatnio fantazjować. 🥰
Mam nadzieję, że Wam się spodoba i jeśli będzie dużo pozytywnych ocen i komentarzy to będę kontynuowała swoją fantazję.
Długo to pisałam, bo ostatnio nie mam zbyt wiele czasu. Oczywiście komentarze przeczytam i jeśli jakieś wątki wydadzą mi się ciekawe to mogę je dodać w kontynuacji. ;)


I

Mąż był na zagranicznym szkoleniu kiedy przyszedł zamówiony przez nas nowy regał do salonu. Kiedy w rozmowie z siostrą, Anią, wspomniałam, że teraz kilka dni będzie on leżał i zawadzał mi w salonie od razu powiedziała, że podeśle mi swojego syna Janka. Chwaliła go mówiąc:
- Janek pomoże Ci z tym regałem. Wiesz, on mi teraz wszystko skręca, taki złota rączka się zrobił.
Często go widywałam bo mieszkamy z siostrą w tym samym mieście. Pamiętam go głównie jako chłopca, który biegał z plecakiem większym od siebie, ale teraz miał już 17 lat. Jeszcze nastolatek, ale już wyraźnie mężczyzna. Janek przyszedł chwilę przed 18, kilka minut po tym jak sama wróciłam do domu. Był dobrze przygotowany, bo stał w drzwiach z wkrętarką i śrubokrętem oraz skrzynką śrubek i kołków.
– Dzień dobry ciociu. - przywitał się grzecznie i cicho.
- Hej, Janku! - przywitałam z uśmiechem siostrzeńca całując go w policzek. Miałam na sobie granatową spódnicę, białą koszulę i cienkie czarne rajstopy. W domu było ciepło, więc chodziłam boso. Zaprosiłam go do środka i pokazałam paczki w salonie, które rano wniósł kurier.
- To wszystko, chciałabym mieć ten regał w salonie. Poradzisz sobie?
- Jasne ciociu! Wiele razy składałem meble w swoim domu, a nawet w szkole. - pochwalił się, ale nadal troszkę nieśmiało. - Mam sprzęt, więc szybko pójdzie z wkrętarką.
- Cudownie mieć takiego mężczyznę pod ręką.
Przestawiałam kwiaty i stolik żeby zrobić Jankowi więcej miejsca na składanie mebla, a on za moimi plecami rozcinał taśmę na kartonach i przeglądał elementy regału. Po chwili zrobiło się cicho, nie słyszałam szelestu folii, stukotu płyty odkładanej na podłogę ani przesuwania styropianu. Nie odwracałam się od razu, ale kątem oka zauważyłam, że Janek patrzy na mnie, a w zasadzie nie tyle na mnie co na moje nogi. Poczułam gorąco, poprzesuwałam jeszcze chwilkę kwiaty by się upewnić, że siostrzeniec nie zajmuje się regałem tylko nogami cioci w rajstopach i odwróciłam się do niego:
- Wszystko jasne z instrukcją? Potrzebujesz czegoś? - powiedziałam uśmiechając się i dodałam po chwili widząc go patrzącego na mnie z jedną z półek trzymaną w rękach - Chyba się troszkę zamyśliłeś…?
– Ciociu… - zaczął i szybko przeniósł wzrok na części mebla - ja… ja tylko sprawdzałem, czy nic się nie zgubiło w kartonie, po prostu liczyłem elementy…
Przymknęłam oko na jego kłamstewko i zostawiłam skręcającego regał, a sama poszłam rozpakować zakupy do kuchni. Zeszło mi dłuższą chwilę bo jeszcze rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką, a potem ze swoją siostrą, która chciała zapytać jak sprawuje się Janek. Zrobiłam kilka kanapek i zaniosłam Jankowi. Kiedy wchodziłam próbował właśnie wkręcić kolejną śrubkę. Nagle palce mu się omsknęły i śrubka wypadła z jego dłoni tocząc się po podłodze i wpadając pod kanapę. Jego wzrok natychmiast podążył za nią.
– O nie… – wyszeptał cicho, a ja uśmiechnęłam się.
– Pozwól, że Ci pomogę – powiedziałam odstawiając talerz z kanapkami. Kucnęłam przy kanapie i wypięłam się w stronę Janka. Starałam się sięgnąć pod kanapę, a przy każdym ruchu czułam jak materiał spódnicy przesuwa się odsłaniając moje uda. Może było widać już kawałek tyłeczka? Prowokowałam siostrzeńca do oglądania, lekko wygięłam plecy, przesuwając biodra w jego stronę, tak że jego oczy musiały podążać za każdym centymetrem który odsłaniał delikatnie nogi w cienkich czarnych rajstopach.
– Tutaj. - powiedziałam sięgając palcami po zagubioną śrubkę i mrugnęłam do Janka pozwalając by subtelny ruch mojego ciała i niewinna poza stały się prowokacyjnym akcentem który sprawi, że jego oddech przyspieszy, a on nie będzie wiedział gdzie patrzeć ani jak się zachować. Klęczałam tak wypięta trzymając śrubkę między palcami i udając, że wszystko jest całkiem przypadkowe. Jednocześnie wiedziałam, że mój każdy gest i ruch to prowokacja tego młodego mężczyzny, która rozbudza jego wyobraźnię i podsyca napięcie między jego nogami.
– Masz… – dodałam powoli prostując się i posyłając młodzieńcowi spojrzenie pełne ciepła i opiekuńczej sugestii – …śrubka już jest, ale może najpierw króciutka przerwa na kanapki?
Włączyłam telewizor i celowo usiadłam tak by sprawdzić czy Janek będzie patrzył na moje nóżki zamiast w ekran, podniecała mnie myśl, że nie może oderwać wzroku od moich nóg, więc troszkę pomogłam sytuacji i niby przypadkiem podciągnęłam spódnicę żeby odkryć więcej ud oraz założyłam nogę na nogę. Przeczucie mnie nie myliło, bo Janek zdecydowanie więcej czasu wpatrywał się w moje nogi niż telewizor. Z racji tego, że bardziej zajął się ich oglądaniem to jedzenie szło mu wolno. troskliwie zapytałam czy wszystko w porządku z kanapkami, a Janek potwierdził, że są pyszne i zmieszany zaczął szybciej jeść. Zadowolona zapowiedziałam, że idę się umyć, a on niech spokojnie sobie skończy. Celowo przeszłam bardzo blisko niego żeby mógł sobie jeszcze popatrzeć z bliska na moje nogi. W łazience się rozebrałam, wzięłam cieplutką kąpiel rozmyślając o siostrzeńcu i ubrana w piżamkę wróciłam do salonu. Regał stał już złożony.
– Jestem pod wrażeniem, naprawdę świetnie sobie poradziłeś
– No… starałem się…
Przesunęłam dłonią po gładkiej półce, pochylając się żeby sprawdzić stabilność regału.
- Pójdę tylko umyć ręce, okej? Trochę się zakurzyły przy składaniu.
- Jasne, leć.
Minęły trzy minuty, potem pięć. W salonie zrobiło się cicho, słyszałam tylko tykanie zegara i własny oddech. Coś długo go nie było, więc wstałam i podeszłam pod drzwi łazienki. Powinnam zapukać i zapytać czy wszystko w porządku, ale biorąc pod uwagę jak prowokowałam Janka wcześniej domyślałam się co może się dziać w łazience. Jeśli moje podejrzenia były słuszne to za nic w świecie nie mogłam przepuścić takiej okazji i przez dziurkę od klucza zajrzałam do środka. Byłam zaskoczona, bo spodziewałam się zobaczyć Janka jak trzepie sobie kutasa, a zobaczyłam dużo więcej. Mój 17-letni siostrzeniec trzymał przy twarzy moje koronkowe majteczki które zdjęłam przed kąpielą, a kutasa miał owiniętego w moje rajstopki i trzepał go w najlepsze. Opierał się o umywalkę i było mu mało wąchania, bo polizał je w miejscu gdzie dotykały mojej cipki. Oglądając to od razu skierowałam swoją rączkę w spodenki piżamki i masowałam cipeczkę. Podniecał mnie widok nastolatka masturbującego się moją bielizną. Majteczki po całym dniu musiały smakować mu cudownie. Lizał je coraz bardziej i jednocześnie mocniej trzepał kutasa. Wiedziałam, że długo już nie wytrzyma i rzeczywiście po chwili obficie spuścił się na moje czarne rajstopki. Cienki materiał rajstop pokryty był gęstą spermą młodzieńca. Niestety ja nie zdążyłam dojść, ale chcąc się podroczyć z siostrzeńcem zapukałam w drzwi i zapytałam:
- Janku, wszystko w porządku, nic się nie stało?
- Tak, wszystko okej! Już wychodzę! - powiedział szybko, a przez dziurkę od klucza widziałam, że spanikował. Moje majteczki i rajstopy szybko rzucił do kosza na pranie, zaczął myć ręce. W tej panice zapomniał schować kutasa i dopiero po umyciu rąk uświadomił sobie, że ma go na wierzchu. Bardzo podobała mi się jego pałeczka - był niezbyt duży, ok 13-14 centymetrów, ale bardzo zgrabny, prosty. Palce lizać. Szybko wróciłam do salonu i usiadłam na kanapie dokładnie tam, gdzie wcześniej. Założyłam nogę na nogę i czekałam. Kiedy po chwili wyszedł miał twarz czerwoną i unikał mojego wzroku. Pozbierał swoje narzędzia, a ja podziękowałam mu za pomoc i kiedy tylko wyszedł ruszyłam do łazienki. Janek zapewne miał inny plan, ale wystraszony wrzucił ubrudzone rajstopki do kosza na pranie skąd je wziął. Dotknęłam spermy paluszkiem, była ciepła i odruchowo wystawiłam język by jej posmakować. Zabrałam ospermione rajstopy ze sobą do sypialni i masowałam swoją cipeczkę trzymając w ręku swoje ospermione rajstopy. Dotykałam nimi po swoich piersiach, brzuchu zostawiając mokre ślady spermy. Wystawiłam języczek i ponownie spróbowałam jej, a po chwili przeżywałam jeden z najmocniejszych orgazmów ostatnich miesięcy.


II

Wiedziałam, że muszą coś zrobić następnego dnia w tej sprawie. Zadzwoniłam do siostry, że Janek zostawił u mnie klej do kołków a może mu się jeszcze przydać, więc niech przyjdzie dziś po południu to będzie mógł go zabrać. Był o podobnej porze jak dzień wcześniej. Otworzyłam drzwi przygotowana: miałam na sobie szare rajstopy, spódniczkę i bluzkę z dekoltem, który pozostawiał niewiele miejsca na wyobraźnię.
– Zostawiłeś u mnie klej, Jasiu. – powiedziałam, prowadząc go do salonu.
Tam od razu dałam mu małą, białą buteleczkę kleju i poprosiłam żeby usiadł na kanapie oraz chwilkę poczekał, bo jeszcze jedną sprawę mam do niego. Wyszłam do sypialni i przyniosłam swoje zaspermione poprzedniego dnia rajtopy. Jego policzki przybrały kolor buraka, ramiona zesztywniały, a oddech stał się szybki i nierówny.
- Zobacz, Jasiu – powiedziałam ciepło prezentując mu zaspermione rajstopy chcąc wywołać kolejną reakcję, której nie potrafi ukryć – co znalazłam w swoim koszu na pranie. Zawsze spuszczasz się w rajstopy kobiet u których jesteś w odwiedzinach?
Nie odpowiedział, patrzył w podłogę i ani drgnął. Szczerze mówiąc to spodziewałam się takiej reakcji i nie oczekiwałam od razu odpowiedzi tylko kontynuowałam dalej:
- Już nie mam 16 lat, ale może teraz to taka moda, że chłopcy trzepią sobie kutasa w rajstopy cioci, co? A potem zostawiają taki bałagan na nich…
Janek nadal się nie ruszał, ani nic nie mówił.
- Jasiu, skarbie, jeśli nie chcesz porozmawiać z ciocią to może bardziej rozmowny będziesz jak zadzwonię do Ani? Przy swojej mamusi może więcej mi powiesz, hm?
- Nie! Ciociu, proszę nie! Nie dzwoń do mamy!
- To zależy czy mi odpowiesz czy nie. Więc jak?
- Powiem ciociu…
- Więc słucham…
- Już tak robiłem. Na imprezie u koleżanki w domu, jak wszyscy spali to poszedłem do łazienki i znalazłem jej rajstopy.
- Tylko raz?
- Nie.
- Więc mów.
- Ale…
- Co “ale”? Ospermiłeś mi rajstopy to żądam odpowiedzi.
- W domu brałem czasem rajstopy mamy albo Pauliny.
Byłam zaskoczona, że Janek walił w domu konia w bieliznę jego siostry Pauliny oraz mojej siostry, a jego matki. Momentalnie zrobiło mi się mokro między nogami.
- Ciociu, nie powiesz im?
Oczywiście nie planowałam im o tym mówić. Gdybym chciała to już dzień wcześniej bym im powiedziała.
- To zależy, Jasiu.
- Od czego?
- Jak się zachowasz. - pogłaskałam go po głowie - Opowiedz mi o czym wczoraj myślałeś jak trzepałeś sobie kutaska.
- O Tobie ciociu - powiedział nieśmiało i cicho.
- Oj, głuptasie, przecież wiesz, że chcę wiedzieć więcej, opowiedz Jasiu dokładnie cioci wszystko.
- Myślałem o Twoich nogach, że je dotykam, masuję stopy. Że podstawiasz mi je pod twarz i dajesz swoje paluszki do ssania i pieszczenia, a potem robisz mi dobrze stopami i się spuszczam.
- Gdzie się chciałeś spuścić Jasiu?
- Na Twoje nogi ciociu.
Dotknęłam Janka stopą w kroczu, czułam jego kutaska, który był bardzo twardy. Mało brakowało żeby mu spodni nie rozerwał.
- A dziś też Ci się podobają w takich szarych rajstopkach? - zapytałam podnosząc nogę i podciągając troszkę sukienkę żeby zaprezentować mu całą nogę.
- Tak ciociu. - przyznał po cichutku.
- I też byś się na nią spuścił?
- Ttak… - wyszeptał jeszcze ciszej niż wcześniej maksymalnie zawstydzony.
- Chyba nie mam innego wyjścia jak Ci pomóc, prawda? Od tego chyba są ciocie…?
Chłopak nic nie powiedział tylko spojrzał zaskoczony na mnie, a ja kontynuowałam.
- Wyciągnij swojego młodego fiutka i pokaż cioci jak go masujesz. Nie wstydź się, widziałam już niejednego kutasa. - uśmiechnęłam się ciepło do siostrzeńca.
Janek zaczął rozpinać spodnie, zsunął je trochę razem z majtkami i siedział naprzeciwko mnie z wyprężonym drągalem. Nie pomyliłam się poprzedniego dnia, wydawał się właśnie taki na 13-14 cm. Cudownie wyglądał. Młodzieniec chwycił swojego 17-letniego kutaska i zaczął powoli masować.
- Może to Ci troszkę pomoże? - powiedziałam i podciągnęłam spódniczkę tak wysoko by mógł zobaczyć całe nogi, i przebijające spod rajstop koronkowe majteczki. - podoba Ci się taki widok?
- Taak - wysapał ciężko, ale widocznie przyspieszył ruchy ręką - bardzo mi się podobasz ciociu.
- Oj, aż tak bardzo, że walisz sobie konia i chcesz się spuścić na mnie?
- Tak, tak! Masz cudowne nogi, często się zabawiałem myśląc o Tobie ciociu. O Twoim ciele, majtkach.
- To dobrze Jasiu, po to masz ciocię przecież, żeby Ci pomogła. Nie wiedziałam, że potrzebujesz moich rajstop i nóżek, że tak Ci się podobają. Powiedz, chciałbyś się spuścić cioci na nóżki teraz?
- Tak, ciociu, tak! - powiedział z trudem - proszę, mogę dojść na nie?
- Oczywiście, chłopcze. Podejdź tu do cioci.
Kiedy Janek wstał i podszedł do mnie to przytrzymałam spódniczkę i wystawiłam uda w jego stronę, rajstopy były napięte a ręka chłopaka poruszała się niesamowicie szybko. Jęknął, a z jego kutasa wystrzeliła olbrzymia porcja spermy z niesamowitą siłą. Czułam na udach uderzenia jego gorącej spermy, która rozlewała się po nich. Jaś przestał trzepać, ale sperma wciąż tryskała z naprężonego kutasa. Złapałam go wtedy za fiutka i delikatnie zaczęłam masować wyciskając resztki spermy na swoje uda.
- Podoba Ci się jak ciocia Cię dotyka?
- Tak, ciociu.
- Oj nie, musisz odpowiadać pełnym zdaniem Janku… - powiedziałam masując cały czas jego młodego kutaska.
- Podobasz mi się ciociu. - mówił powoli, z zamkniętymi oczami i przełykając ślinę - Podoba mi się jak mnie dotykasz. Masz cudowne ciało i wspaniałe dłonie.
Wsadziłam swoją rękę pod rajstopy i majteczki i zaczęłam pieścić rozpaloną mokrą cipkę. Trzymając Janka za kutasa, słuchając go i czując jego gorącą spermę na udach odpływałam. Czułam się niesamowicie i wiedziałam, że dojdę równie szybko jak Janek walący sobie przede mną konia kilka minut wcześniej.
- Podoba Ci się jak Cię dotykam?
- Tak, ciociu, robisz to cudownie. Nigdy nie czułem się tak dobrze jak teraz, chciałbym dać Ci jeszcze więcej spermy, kiedy tylko byś mi pozwoliła. Chcę żebyś miała ją nie tylko na udach.
Orgazm zbliżał się coraz szybciej, a kiedy Janek powiedział, że nigdy jeszcze żadna kobieta nie dotykała jego kutasa to uda mi się zacisnęły a w ciało uderzył orgazm z całą siłą. Poczułam cudowne uderzenie gorąca i zajęczałam cichutko. Miałam cudowny, długi orgazm po którym Janek musiał wrócić do domu, a ja pożegnałam go mówiąc, że jak będzie miał problem to zawsze może przyjść do cioci i pomogę mu go rozwiązać.
Świetne opowiadanie 😃 skoro można coś zasugerować to może… zakładając, że niedługo 18 urodziny, należy wyprawić jakąś imprezę. W ramach oficjalnego prezentu ciocia mogła by dać… jakiś dodatkowy prezent 🎁😜
 
Mężczyzna

FeetLoverForLife

Biegły Uwodziciel
Zajebiste, szczególnie opis masturbacji w łazience. Doceniam wykorzystanie rajstop. Może dodasz trochę pieszczot stopami? Generalnie bardzo fajnie się czytało i mimo że jestem teraz w pracy, stanął mi.
 
Kobieta

Agness

Seks Praktykant
Dziękuję za wszystkie pozytywne opinie tu w temacie oraz w wiadomościach prywatnych. :)

Wiem, że chwilę to trwało, ale wracam do Was z 3 częścią. Mam już pomysły i częściowo napisaną 4, 5 i 6 część, ale na razie je zostawiam, bo chcę tam zamieścić (w miarę możliwości) również wasze sugestie co do tego co powinno i w jaki sposób się tam wydarzyć. Dlatego też liczę na Wasze komentarze i opinie.

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

III

Janek nie odzywał się długo. Spodziewałam się, że chłopak był tą całą sytuacją zmieszany, zaskoczony i zawstydzony. Założyłam, że nieśmiały Janek nie wiedział jak zacząć rozmowę ze mną, więc się nie odzywał. Tak mijał czas w milczeniu aż do 50-lecia małżeństwa moich rodziców a jego dziadków, które miały się odbyć u nich w domu na wsi. Chcąc się podroczyć troszkę z Jankiem założyłam cieniutkie cieliste pończoszki i sukienkę do połowy uda z dość dużym dekoltem. Pod sukienką koronkowe majteczki, które trzymały mi w cipce spermę zostawioną w niej rano przez męża. Na przyjęciu mocno zachwalałam siostrze umiejętności składania mebli u Janka. On siedział zawstydzony, zarumieniony i uciekał wzrokiem. Biedny chłopak. W końcu, po ponad godzinie, został wysłany przez moją siostrę do samochodu by przyniósł jej telefon. Odczekałam chwilę i ruszyłam za nim. Udało mi się go złapać na parterze domu w korytarzu kiedy już wracał.
- Wiesz, że jest mi przykro, że się nie odzywałeś ostatnio? - zapytałam chłopaka zachodząc mu drogę. - Myślałam, że będziesz bardziej odważny, że napiszesz mi o tym jak nie możesz przestać o mnie myśleć. Cały tydzień chodziłam ze wspomnieniami tego co się wydarzyło w głowie.
- Przepraszam… - powiedział cicho unikając mojego spojrzenia.
- Nie musisz. Nawet troszkę Cię rozumiem, ale myślałam, że chciałbyś to powtórzyć w jakiejś formie, spotkać się z ciocią Agnieszką jeszcze raz. Albo dwa…
Na chwilę zapanowała cisza aż Janek odpowiedział.
- Bardzo bym chciał to powtórzyć.
- Tak? - zapytałam cichutko chcąc się z nim podroczyć - Znowu strzepać sobie w rajstopki cioci czy coś innego chodzi Ci po głowie?
- Na co mi tylko pozwolisz ciociu.
- Janku, grzeczni chłopcy zawsze dostają nagrodę. Jak będziesz grzeczny to ciocia pozwoli Ci na wiele.
Mówiąc to złapałam go za krocze i poczułam twardego kutaska. Zbliżyłam się bliżej niego i wsadziłam mu od góry rękę w spodnie. Było ciasno, ale szybko złapałam jego pałeczkę i delikatnie zaczęłam masować. Wsadziłam mu paluszek pod napletek i powoli kręciłam kółka po główce młodego kutaska. Był cały mokry i gorący. Janek stał pod ścianą trzymając w ręku telefon swojej matki kiedy ja pieściłam jego młodego, niezaspokojonego fiutka. Spodziewałam się szybkiego i obfitego spustu. Ku mojemu zaskoczeniu to Janek odezwał się pierwszy.
- Ciociu, - westchnął kiedy delikatniej ścisnęłam mu kutaska - naprawdę przepraszam, nie chciałem zrobić Ci przykrości. Wstydziłem się odezwać.
- Kochany, nie musisz się wstydzić przy swojej cioci. Ciocia jest tu żeby Ci pomóc. Nie chciałam żebyś czuł, że musisz znikać po czymś takim. Chciałam, żebyś wiedział, że zawsze możesz do mnie wrócić.
Wcisnęłam mu paluszek mocniej pod napletek. Chłopak wytrzymywał zdecydowanie dłużej niż za pierwszym razem.
- Myślę, że ktoś się już dziś bawił swoją pałeczką, co?
- Tak ciociu. Wiedziałem, że dziś będziesz, myślałem o Tobie i nie mogłem się powstrzymać jak wspominałem co robiliśmy.
- I gdzie się spuściłeś łobuziaku?
- W majtki Pauliny.
- Nie lepiej było przyjść do cioci zamiast walić konia w majteczki starszej siostry?
Zapytałam go z uśmiechem masując mu stale kutaska. Bawiłam się nim, pieściłam główkę, napletek, łapałam za młodzieńcze jajeczka.
- Tak, ciociu, masz rację.
- Dobrze, że to rozumiesz słodziaku, a teraz daj cioci troszkę mleczka jak ostatnio, dobrze?
- Ok, ciociu - powiedział grzecznie i zarumienił się, a ja złapałam go mocniej za trzon młodzieńczego kutaska.
- Taki jesteś uroczy, kiedy się rumienisz. Nie martw się, ciocia jest tu żeby wszystko było przyjemnie. Zrelaksuj się i pozwól mi zadbać o wszystko, dobrze?
Janek już nie odpowiedział tylko skinął głową i zamknął oczy. Wypchnął delikatnie biodra w przód kiedy zaczęłam mu szybko trzepać. Cichutko pojękiwał kiedy ja starałam się jak najszybciej doprowadzić go do wytrysku. Nie przestawałam mu trzepać nawet wtedy kiedy zaczął się spuszczać w swoje majtki i na moją rękę. Zwolniłam ruchy, ale cały czas czułam w palcach twardego fiutka i cieplutką spermę. W końcu wyciągnęłam dłoń.
- Ooo, zobacz tylko. Ciocia nie może się powstrzymać gdy tyle słodkiej spermy ląduje na mojej dłoni. Z chęcią zabawię się w smakoszkę i podelektuję się Twoim mleczkiem.
Oblizałam palce z jego spermy. Gorąca młodzieńcza sperma smakowała cudownie. Mogłabym codziennie jej smakować.
- Muszę powiedzieć, że jesteś przepyszny. Każdy łyk, każda chwila rozbudza we mnie coś tak dzikiego, że aż sama się dziwię jak bardzo lubię to robić. Uwielbiam, gdy mogę Cię tak smakować i wiedzieć, że każda kropla jest tylko dla mnie.
Janek ciężko oddychał.
- Dziękuję ciociu. Jesteś wspaniałą kobietą.
- Oj, przestań. - Tym razem to ja się zarumieniłam - Ale obiecaj, że się odezwiesz do mnie w najbliższym czasie, ok?
- Dobrze ciociu.
- A teraz wracaj chłopcze do stołu, mama pewnie nie może się doczekać na swój telefon.
Kiedy Janek poszedł do salonu, po drugiej stronie korytarza zauważyłam jego kuzynkę, 18-letnią Zosię, która się do mnie uśmiechnęła zanim odeszła. Ja początkowo przestraszona, z uśmiechem i zastanawiając się jak dużo widziała i słyszała zaczęłam wracać do salonu czując wciąż smak spermy Janka w ustach.
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry