Skrót myślowy był to - nieprecyzyjny, jednak odczytany prawidłowo. Dzięki, Krystyna.X
Scat dla nas obojga "nie ma żadnego potencjału zabawowego"
Psisko, jeśli pytasz o statystyki -
prawie wszystkie "rozebrane" przeze mnie - z tego co się orientuję żadna nie bywała na forach, więc to raczej inne zbiory osób. Też nie uważam że wszyscy powinni lubić to samo i raczej - mając jako takie wyczucie ludzi i przede wszystkim ciekawość ich poznawania, nie zdarzyło mi się o fantazjach tego typu rozmawiać na samym początku relacji, tylko jak pojawiło się zaufanie i był tzw. flow., czyli de facto grupa kobiet, której to proponowałem była.. hm, jakby wstępnie wyselekcjonowana.

Pewnie i tak zaraz będziesz dopytywał "ale ile?", więc było to 5 na 6 zapytanych w przeciągu ok 20 lat. Aktualny związek trwa już ponad 12, wcześniejsze były krótsze, ale bez większych przerw pomiędzy.
Być może się mylę, ale wydaje mi się że to, czy kobiety będą zainteresowane i później zadowolone z jakiejkolwiek niecodziennej aktywności seksualnej jest mocno skorelowane z tym kto i w jaki sposób będzie ją proponował.
I jeśli udało się jej wyjaśnić co ja w takim akcie widzę, co przeżywam podczas na poziomie fizycznym i energetycznym, opowiedzieć o tym co Ona może w tym zobaczyć - to jeśli jest w związku szczerość, zaufanie i przede wszystkim chęć wspólnego przeżywania i zaspokajania potrzeb WZAJEMNYCH - zainteresowane będą.

Aha, no i oczywiście, jeśli życie sexualne poza pissingiem występuje i jest bogate i satysfakcjonujące.
Jest też opcja że akurat mi się tak trafiło. Może ktoś przedstawi inny punkt widzenia..?