Na samym wstępie napiszę ze baliśmy się trochę, bo moja partnerka jest drobniutka a mój kutas całkiem spory, ale udało się!


. Trochę czasu zajęło mi rozszerzenie dziurki tak, żeby weszły dwa palce. (Starałem się to robić po woli, współpracując z tym co odczuwała moja kobieta). Na początku próbowałem samym lubrykantem, ale zdecydowanie lepiej jak użyłem jeszcze do tego języczka. Jak już udało się powiekszyc dziurkę na tyle ze wszedly 2 palce, to stanalem za nią i tak samo wolno jak wcześniej palce, wkładałem grzybka kutasa. Ja w tym momencie chyba najgorzej z całej penetracji bolało, ale zacisnęła ząbki i sama nabijała się coraz głębiej, (to jak tam bylo ciasno, jest nie do opisania coś pięknego


). Ogólnie partnerka odczuwała dyskomfort przez cały czas jak wchodziłem głębiej, ale znośne jak dla niej i na pewno warte tego co było potem. Zaczęła odczuwać tyle przyjemności ze, prosiła żebym szybciej i szybciej ruchał jej dupcie a na koniec się spuścił tam


. Takze jeśli ktoś jeszcze nie próbował to razem z moją dziewczyną gorąco polecamy jak najszybciej zacząć a na pewno nie skończy się na jednym razie. My ustaliliśmy sobie ze dupkę raz na jakiś czas jako odskocznia. Będziemy jeszcze probowali na dwie dziurki z wibratorem