Po wielu przemyśleniach i nieprzespanych nocach dochodzę do wniosku, że jednak lubię loda z połykiem.
Uzasadnienie:
Jeżeli już decyduję się na loda, to szkoda mi pieniędzy na to żeby lizać i wypluwać. Dlatego każdy zakupiony lód będę teraz połykał mimo, że ten chłód jest przenikliwy, to nie będę zwykłym marniszem lodowym, który wydaje pieniądze na te słodkości, a pózniej wypluwa.