Poza 2 sytuacjami po alkoholu, które trwały może po 10 sekund
Sytuacja nr 3, która zakończyła się niespodzianką
Byliśmy na wyjeździe ze znajomymi, wieczorne ognisko, alkohol i gorące tematy sprawiły że na koniec żonie zachciało się pójść "pograć w bilard" w domku obok, niestety kamery wszystko zaprzepaściły, po szybkim macanku powrót do domku i do łóżeczka, podczas bzykania żona szepnęła mi do ucha że jak chce to może mi obciągnąć. Zaskoczyła mnie jej propozycja. To był najlepszy lodzik w moim życiu, 5 minut dobrego obciągania, uprzedziłem że zaraz skończę, żona niewzruszona przyjęła wszystko w ustach, część połknęła część wypluła

Wiem że alkohol zrobił swoje, ale nigdy bym nie przypuszczał że dojdzie do tego jeszcze w takiej formie
