• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

ON i ON

Kobieta

Arletka

Podrywacz
ON I ON

I-am-sexy-slut-fucking3.jpg

O tym miejscu słyszałam często od moich klientów.

- Jesteś dobrą kurwą o wielkiej dupie i odbycie, tam z twojego odbytu zrobią frędzle. Idź tam. – Mówili.

Więc poszłam. Lubię być dobrze przeuchana. Był ładny ciepły dzień, jakie lubię. Miała to być dzika plaża otoczona krzakami nad małym jeziorkiem. Jestem damsko – męskim pedałem, prostytutką, obojnakiem. Czemu męsko – damska? Dowiecie się potem. Zwykle, w dzień, pracuje przy ruchliwej szosie a wieczorami z uwagi na bezpieczeństwo w mieście na ulicy. To prawda, nie jestem już młoda, cóż lata lecą, ale jestem bardzo seksowna, mam podniecające zadbane ciało. Moje otwory do seksu są już bardzo mocno rozepchane a niektóre zmieniły kształt, dlatego ze względu na swój wiek i otwory do seksu preferuje raczej seks z użyciem narzędzi, przyrządów i zabawek do specjalnego seksu. Choć nie odmawiam seksu zwykłego. Często też obsługuje klientów w ich mieszkaniach, w hotelu, czy w domach, w miejscach jakich chcą. Mnie nic nie robi różnicy. Tak, więc jak tylko nadarzyła się okazja poszłam we wskazane miejsce. Ubrałam się seksownie, aby dobrze wypaść na pierwszy raz. Specjalnie kąpać się nie miałam zamiaru. Na wielkie, długie cycki nałożyłam czarny, miękki stanik z otworami na grube, długie sutki. Dodam, że noszę specjalnie dla mnie szytą bieliznę, gdyż z uwagi na rozmiary mego ciała zwłaszcza narządów, zwykła bielizna nie pasuje dobrze. Jestem wysoką 188cm damsko – męskim obojnakiem, prostytutką. Jestem pulchna, żeby nie powiedzieć gruba, 110kg. Moje cycki są bardzo długie, wiszą rozchylone po bokach owalnego, wielkiego brzucha sterczącego pomiędzy nimi. Brzuch jest duży w kształcie kropli wody u góry płaski, rozszerzający się w dół i wypięty z sterczącym pępkiem. Po bokach są wybrzuszenia. To jest rozepchane jelito grube. Skutek ogromnych lewatyw. Cycki luźno zwisają daleko w dole poniżej brzucha. Kształtem przypominają ogromne kondony, czy balony napełnione wodą, gdzie cała zawartość spłynęła na sam dół w kształcie wielkich, płaskich balonów. Są bardzo ciężkie, więc cycki mam rozciągnięte. Każdy cycek, na szczycie zakończony jest wielką, kolistą aureolą, brązowego koloru. Ze środka tej aureoli sterczy gruby, kilkunasto centymetrowy, czarny sutek. Przypomina on krowie dójki, strzyki. Takie cycki trudno jest nosić w zwykłym staniku, więc muszę szyć je na miarę. Miseczki staników wyglądają jak dwa, długie dopasowane worki, czy rękawy, w które wkładam każdy cycek oddzielnie. No i te krowie sutki na końcach, aby się zmieściły stanik musi być odpowiednio uszyty. Jedne staniki mają dodatkowe miejsca na końcu, gdzie wsuwam sutki a inne zakończone są ciasnym otworem, przez który przepycham sutek na zewnątrz i wtedy sterczy on goły. Tak, więc tym razem założyłam miękki, czarny stanik z otworami na sutki. Cycki wisiały swobodnie. Pod wielkim brzuchem mam duże wystające, wypukłe łono. Co do narządów płciowych to mam tam wszystko damskie i męskie. Oczywiście nie takie typowe, ale podobne. Coś, co przypomina pochwę o jednej wardze sromowej. Ta pochwa znajduje się tuż pod wielkim, długim workiem moszny. Kiedyś była ciasna i mała teraz zieje otworem gotowym przyjąć największe rozmiary. Na samym dole widać bardzo duże owalne jądra. Są one bardzo ciężkie. Utrudniają mi bardzo chodzenie obijając się o grube uda. Na szczycie tej pochwy, w miejscu mam łechtaczkę w kształcie cienkiego prącia. Jest ona długa i zakończona wielką główką, bez napletka, koloru czerwonego. Łechtaczka-prącie nie jest schowane, ale wisi na całej długości. To też efekt seksu BDSM. Mój penis jest niezbyt gruby, ale za to bardzo długi. Jest obrzezany bez napletka. Wejście do cewki otwiera się pokazując olbrzymi otwór. Jest on bardzo rozciągliwy i można tam wkładać dużej średnicy przyrządy. Wielkość, kształt worka moszny i jąder uniemożliwia mi noszenie zwykłych majtek czy stringów, noszę, więc szytą na miarę bieliznę, tak jak noszą pedały. Coś w rodzaju dopasowanego worka, torby mocowanej do biodra. Olbrzymia dupa jest goła, stercząca podniecająco. Pomiędzy pulchnymi pośladkami wystaje wielki odbyt. Przypomina on długą pochwę o wielkich nabrzmiałych, fioletowych wargach. Niektórzy mówią, że jest jak u krowy. W każdym razie można go używać do wszystkiego. Pochłania każdą monstrualną rzecz. W wielu miejscach mam wstawione pierścienie (piersing). W krowich sutkach wiszą duże pierścionki. Na mosznie mam w trzech rzędach po pięć pierścieni.Takie same pierścienie mam na wargach pochwy-odbytu. W penisie i w łechtaczce też są pierścienie. No i w uszach nam wielkie koliste kolczyki. Te pierścienie są używane w trakcie seksu. Podczepia się do nich łańcuszki lub łańcuchy i odpowiednio rozciąga. Na przykład można moje cycki przeciągnąć pod pachami na plecy i spiąć je razem za pierścienie w sutkach albo podnieść w górę i zamocować za szyją. Można je też naciągnąć w dół pomiędzy udami i zaczepić za pierścienie na wargach odbytu. Możliwości ogranicza tylko wyobraźnia klienta. Z biegiem lat moje ciało kurwy nabrało bardziej seksownego wyglądu. Tak uważam. A wy? Trochę może zanudziłam was swoim opisem, ale to było konieczne, by wyjaśnić, dlaczego piszę o sobie damsko – męski pedał, prostytutka, kurwa, choć to nie jest tak do końca jak widzicie. Tak o mnie mówią. Ja urodziłem się pełnym, prawdziwym obojnakiem mającym cechy damskie i męskie. Dodatkowo a biegiem lat pojawiła się u mnie duża ginekomastia. Niebagatelny wpływ na mój wygląd obecny miała działalność mojej macochy w latach młodości oraz Madame Gerthrud. O tym to napisze w innej książce. Stałem przed dużym lustrem i przyglądałem się sobie, jak zawsze przed wyjściem. Ponieważ miałam się tam pojawić pierwszy raz, więc musiałem wyglądać bardzo seksualnie, aby przyciągnąć uwagę. W lustrze widziałam super seksowną męską dziewczynę, prostytutkę. Wysoka, białe całkowicie ciało, gdyż unikałem i unikam słońca. Ciało tłustawe, wielki sterczący, owalny brzuch z pępkiem na wierzchu, szerokie damskie biodra, kobiece łono, grube uda przylegające do siebie, bez tzw. półeczki. Cienki obrzezany penis Z tyłu ogromna seksowna dupa, wystająca w tył. Dupa bardzo dobrze przeruchana przez setki kutasów. Wielkie, miękkie, wiszące nieco pośladki. Pomarszczone u dołu. To pomarszczenie jest wynikiem seksu jakim podlegał i podlega mój odbyt przy pomocy specjalnych zabiegów. No i te zmiany narządów! W pochwie odbytnicy w drugiej pochwie miałam jak zawsze wsadzone wielkie pompowane korki. Ich gumowe czarne gruszki pompek zwisały swobodnie na widoku. Na ciele ani jednego włoska to samo na głowie i twarzy. Całkowicie łysa głowa. Na grubych udach czarne pończochy (kabaretki) przypięte do pasa na biodrach szerokimi gumkami, po cztery na każdą. Tym razem szpilki, które nosze w pracy przy drodze i na ulicy zamieniłam na zgrabne czarne pantofelki na płaskiej podeszwie. Wyglądałam naprawdę seksownie. Byłam gotowa i przyznam się, że podniecona. Poczułam jak mój kutas i łechtaczka nabrzmiewa. Zrobiłam ostry, ale nie nachalny makijaż. Głowę zostawiłam łysą. Na wierzch nałożyłam ciasny t-shirt, krótki, pokazujący brzuch oraz krótką spódniczkę spod której widać było część pośladków i wiszące czarne gruszki pompek korków a z przodu dół rozdzielonego worka moszny i wiszący penis. Mała torba na ramię z potrzebnymi przyborami do seksu i większa z przyrządami, które miałam nadziej ktoś użyje na mnie. Wśród nich monstrualny przypinany kutas Tzw. choinka. Oczywiście odbytnica i kiszki jak zawsze miałam wyczyszczone lewatywami, które zawsze robię kilka dziennie. Kierując się zdobytymi wskazówkami przybyłam na miejsce. Szło się tam, w dół polną dróżką biegnącą od szosy. W dole widać było jezioro i drzewa. Po jednej stronie szosy stało kilka samochodów. Kręciło się tam parę osób w różnym wieku. Kilku z nich było pedałami, co poznałam po sposobie poruszania się i ubiorze.

- Te „mała” masz chęć, co proponujesz, pójdziemy? Jesteś bardzo seksowna. – Odezwał się starszy facet do mnie.

„Mała” – Pomyślałam. Może i „mała” 50-cio letnia plus prostytutka.

- Może później, kochany, teraz idę tam. – Odpowiedziałam pokazując jeziorko.

- Uważaj, bo cię przeruchają. – Powiedział ze śmiechem jeden z facetów.

- Och, to straszne. – Zapiszczałam w odpowiedzi łapiąc się za dupę.

W drodze na miejsce minęłam kilku wracających facetów. Przyglądali się mi.

W dole była mała polanka, łączka prowadząca do wody. Miejsce otoczone było rzadkim ogrodzeniem z drewna absolutnie nie zasłaniającym niczego. Dalej dookoła niezbyt gęste krzaki. Nieopodal zobaczyłam prostą tablice z deski a na niej tekst : „ Wchodzisz na prywatny teren, na którym możesz nie zaakceptować zwyczajów tu panujących (nagość) Zakaz wstępu dla osób poniżej 18 lat. Zakaz noszenia ubrania na terenie plaży. Nie śmieć pozostałości po czynnościach zabierz do kosza. Pozwól cieszyć się innym radością przebywania tutaj. Szanuj zwyczaje tu panujące.” Zatrzymałam się w dyskretnym miejscu i obserwowałam teren. Byłam pierwszy raz więc musiałam się upewnić czy jest bezpiecznie. Było tam kilka osób w różnym wieku od całkiem młodych po starszych jak ja. Tłoku nie było. Zauważyłam, że nie wszyscy mieli wzwody. Kliku z nich podmywało dupy w wodzie, byli po wyruchaniu. Słychać było wyraźnie jakieś krzyki i piski dobiegające z krzaków. W końcu uznałam, że wszystko jest ok. i zdecydowałam się wyjść. Postanowiłam od razu wyjść na golasa i pokazać cały swój podniecający seks. Zdjęłam bluzkę, spódniczkę, uwolniłam cycki ze stanika a genitalia z pedalskich stringów. Pozostawiłam jedynie pas do pończoch, pończochy i pantofelki. Odzież schowałam do torby, w której miałam podręczne przybory do seksu dużych rozmiarów. Różową torebkę z niezbędnymi każdej kurwie drobiazgami przewiesiłam na ramieniu. Nabrałam powietrza i wyszłam z ukrycia. Mimo tylu lat jako prostytutka nadal się wstydzę, gdy musze się pokazywać na golasa w takich sytuacjach jak ta. Szłam potrząsając brzuchem, pośladkami i zwisającymi cyckami. Nie mam już za bardzo jędrnego ciała, choć się staram, ale wiek robi swoje, więc wszystko na mnie podskakiwało. Mój długi penis bez napletka poruszał się wiotko i podniecająco. Czułam jak worek moszny i olbrzymie jądra uderzają mnie w grube uda. Coraz bardziej byłam podniecona, bo sztywna, obrzezana łechtaczka stercząc po workiem była przez niego stale pocierana. Podniecenie rosło. Jak zawsze tak i teraz zaczęłam zacierać uda i mocniej wypinać brzuch. Co chwila lekko przysiadając z jękiem. Wtedy moja tłustawa dupa się wypinała i roztwierała i można było zobaczyć mój „krowi” odbyt z fioletowymi wargami a w nim korek z wiszącą pompką i drugi podobny korek tym, co pozostało z mojej pochwy. Szłam dzwoniąc pierścieniami. Daleko nie wyszłam spoza miejsca, gdzie się rozebrałam podniecona bez zastanowienia a już dałam popis. Było mi ogromnie wstyd, czułam się kompletnie poniżona i zeszmacona. Musiałam być czerwona na policzkach, bo czułam to. Na tej plaży teraz zrobiło się cicho a przedtem było słychać rozmowy. Jedynie z krzaków dobiegał jakiś krzyk i pisk młodej osoby i słowa błagania: „Już wystarczy, już dosyć, nie mogę, boli pupa. Niech Pan skończy” WSZYSCY PATRZYLI NA MNIE! Nie wiedziałam, w które miejsce iść. Stałam w półprzysiadzie z zaciśniętymi udami, na których leżały jaja. Kutas napęczniał lekko się unosząc.. Zaciśnięte uda powodowały, że sztywna łechtaczka – penis jeszcze bardziej była pocierana, gdy próbowałam chodzić. Wielkie cyce z krowimi sutkami i brzuch zwisały. Jęczałam rozglądając się. Zauważyłam, że ludzie na plaży byli podzieleni jakby na dwie grupy. Wtedy tego nie zauważyłam, bo krzaki mi zasłaniały widok. Jedna grupa, kilka osób, która była całkiem naga oraz druga, mniejsza też była naga. W pierwszej grupie przeważali raczej młodzi chłopcy, czy mieli wymagany wiek nie wiem może niektórzy, ale to nie moja sprawa a w drugiej mężczyźni w średnim i starszym wieku. Chłopcy siedzieli, leżeli nic nie mówiąc lub szeptem rozmawiając. A w tej drugiej grupie faceci swobodnie rozmawiali. Niektórzy chodzili, kąpali się, ale zawsze osobno oddaleni. Nie wyglądało to na zwykłą kąpiel raczej na mycie. Czasem z krzaczków wybiegał z płaczem chłopak trzymający się za dupę, uda i dupa zalana spermą. Niektórym jeszcze tryskał strumyczek spermy z odbytu w czasie biegu. Pędził do wody, gzie kucał i wypróżniał spermę. Za nim wychodził jakiś facet ze sztywnym jeszcze kutasem i szedł do jeziora, gdzie mył go. Byłam bezradna, nie wiedziałam, dokąd iść. Stałam skulona i jęcząca starając się nie wytrysnąć. Nagle poczułam jak ktoś dotyka mnie w pośladek. Obróciłam się i zobaczyłam faceta, chyba w moim wieku lub nieco młodszego. Był gruby z męskimi cyckami i brzuchem. Jako kurwa zawsze jestem zainteresowana tym, co pod brzuchem. Spojrzałam i jęknęłam, co nie uszło jego uwadze. Wisiał tam nie kutas POTWÓR! Wielki, długi i gruby. Wyglądał jakby nie był jego a doszyty! Ten widok spowodował, że zapomniałam na chwilę o swojej sytuacji. Zaczęłam zastanawiać się jak takie coś może stanąć sztywno. Potem, gdy się poznaliśmy powiedział, że był w jednym kraju na wschodzie, gdzie robią przeszczepy kutasów i mu przeszczepili takiego, jaki wybrał. Zrobił to dla żony. No, ale nie wybiegajmy na przód.

- Pozwól, że ci pomogę. Jesteś tu pierwszy raz jak widzę i nie wiesz, dokąd iść. Z tego, co widzę to przyszłaś tu być wyruchana a nie ruchać. W zasadzie jak mam się do ciebie zwracać ON czy ONA. Jesteś niezwykle seksualna. Widzę, że byłaś poddana zabiegom BME. Podoba mi się. – Mówił ten facet.

- Tak Panie jestem tu pierwszy raz. Usłyszałam o tym miejscu, ale nie powiedzieli mi, że tu są jakieś zasady. Jestem kurwą, prostytutką damsko-męską. W zasadzie to jestem obojnakiem ON/ONA. Może mi Pan mówić jak Panu wygodnie. Seksowi BME poddałam się rok temu, jeszcze pozostał mi pienis do separacji. Przyszłam tu, bo chcę być wyruchana, Jednak chyba jestem za stara i nie wiem czy znajdę chętnego. Do tego te moje zmiany mogą nie każdemu pasować rozmiarem. Mam z sobą w torbie odpowiednio wielkie protezy i inne rzeczy do ruchania mnie. Nazywam się Arletka. - Odpowiedziałam mu jęcząc z podniecenia.

- Tak się domyśliłem, że jesteś kurwą. Musisz iść do tej grupy, wskazał młodszą grupę. Nie wolno ci rozmawiać głośno. Takie tu dziwne zasady ktoś ustalił i tak zostało. Z resztą o czym jako pedały możecie rozmawiać. Macie tylko dawać dupy i nic więcej. Tutaj się rucha bez kondonów z wytryskiem do środka.– Wyjaśnił mi.

Poprowadził mnie w kierunku pedałów. Pomógł mi rozłożyć duży ręcznik i przyrządy Byłam w tej grupie najstarsza, Wybrałam miejsce w cieniu nieco na uboczu od reszty. Stałam zaciskając uda, jęcząc z podniecenia.

- Chodź to pomogę tobie. – Powiedział prowadząc mnie w kierunku krzaków.

- Będzie mnie Pan ruchał? Jak tak to trzeba wyjąc korki. – Zapytałam.

- Nie, nie teraz potem. Muszę iść do żony. Teraz to ci tylko pomogę. – Odpowiedział.

Kazał mi się wyprostować i podnieść ręce za głowę.

- Może mi Pan spiąć cycki za plecami lub za szyją to będzie Panu wygodniej. Tam w dużej torbie mam łańcuszki. – Powiedziałam.

Poszedł i po chwili wrócił z łańcuszkami i obrożą. Założył mi obrożę na szyję. Zaczepił łańcuszki za pierścienie w sutkach. Naciągnął moje cycki w tył za plecy i przymocował je do obroży na szyi podciągając wysoko w górę. Głośno krzyknęłam z bólu.

- Boli? – Spytał.



- Tak , Panie bardzo. – Jęknęłam głośno.

- To bardzo dobrze. Musi boleć. – Powiedział.

Z pudełka, które przyniósł nabrał żelu i posmarował mojego napęczniałego kutasa. Zaczął go masturbować brutalnie. Poczułam zbliżający się wytrysk. Zaczęłam głośno piszczeć i jęczeć. W pewnym momencie nie wytrzymałam i krzyknęłam tryskając jednocześnie lepkim, żółtawym płynem. Mój kutas nadal nie stawał jak trzeba. On nadal mnie onanizował. Nie przestawał. Robił to bardzo wprawnie, Znał się na rzeczy. Jeszcze dwa razy trysnęłam słabo nie czując orgazmu. On jednak nadal mnie masturbował. Zaczęło boleć coraz bardziej i bardziej on masturbował. Potem wykorzystując przyniesione łańcuszki zaczepił je za pierścienie, które mam na worku moszny i mocno naciągając podniósł je do góry przyczepiając drugi koniec do obroży na szyi. Znowu zaczęłam krzyczeć okropnie. I już w zasadzie byłam bardzo głośna. Następnie kazał mi się nachylić w rozkroku i wypiąć dupę.

- Proszę wyjąć korki. – Pisnęłam, myśląc, że mnie wyrucha.

- Nie ma potrzeby kurwo. – Powiedział.

- Znowu zaczął mnie onanizować od tyłu. Tym razem na zmianę kutasa i łechtaczkę-penis. Krzyczałam i wyłam z bólu. Już nie miałam żadnych wytrysków ani orgazmów tylko ból, ból i ból.

- Panie litości. Już nie mogę. Boli, boli, Panie proszę, błagam! – Krzyczałam bardzo głośno.

On jednak nie miał litości dla mnie. Czułam ból i opuchliznę kutasa i łechtaczki-penisa. Gdy skończył, powiedział, że jestem bardzo seksowna, że poszukują z żoną taką starą, tłustawą kurwę na kilka dni. Musi się naradzić z żoną i da mi znać. Poszedł zostawiając mnie tak jak stałam. Powoli odpięłam łańcuszki z przodu i uwolniłam boleśnie naciągnięte połówki worka moszny. Z tyłu nie mogłam uwolnić sama cycków. Wyszłam więc z krzaków i cicho zawołałam najbliższego pedała. Podszedł zdziwiony moim widokiem.

- Pomóż mi odpiąć łańcuchy z tyłu to zrobię ci dobrze, proszę. - Powiedziałam cicho.

Trochę się męczył zanim odpiął je od obroży. Moje cycki opadły.

- Dziękuje ci bardzo, jesteś kochany. Teraz daj mi kutasa, possę ci. – Powiedziałam klękając przed nim.

Miał małego kutasa. Wzięłam ao głęboko w usta i zassałam aż jęknął. Ssałam i cmokałam jednocześnie ugniatając jajka i wsadzając palce w dupę. Poczułam, że odbyt ma bardzo luźny i wyruchany więc stopniowo wsadzałam mu coraz więcej i głębiej palców aż wsadziłam mu całą dłoń. Wtedy zareagował mocno. Po chwili wytrysnął w moje usta co połknęłam wszystko. Poszedł a ja pozbierałam to, co Pan przyniósł i poszłam na swoje miejsce. Usiadłam tak jak większość siedzieli na dupie z szeroko rozwartymi udami inni klęczeli w pozycji psa na szeroko rozwartych nogach wypinając dupę i wabiąc w ten sposób tych starszych. Słyszałam jak chłopcy mówili o mnie, że strasznie się wydzierałam i kwiczałam. Zawstydziłam się. Co jakiś czas ktoś przychodził i wybierał tego lub tamtego pedała. Najpierw go dokładnie oglądał jak towar. Potem po krzykach i piskach chłopak wracał trzymając się rękoma za dupę i biegł do jeziora myć się. Niektórym w czasie biegu tryskała sperma z odbytnicy.

Nie mogłam dotknąć penisa ani łechtaczki tak bolały, były spuchnięte po seksie. Przypomniały mi się dawne czasy kiedy starsi koledzy kazali mi iść do ubikacji lub w ruiny starego domu, gdzie musiałam rozbierać się do golasa i czekać na nich. Potem byłam onanizowana kolejno przez każdego do bólu. Wkładali mi różne rzeczy do odbytu i pochwy a ja krzyczałam z bólu. Często to nie wystarczało i starsi gwałcili mnie w odbytnice. No ale to było dawno. Z otworu po pochwie i krowiego odbytu wyjęłam korki. Teraz leżały obok, błyszczące, czarne. Byłam gotowa do seksu. Obserwowałam tamtą grupę. Zauważyłam zainteresowanie mną. W końcu zobaczyłam faceta około czterdziestki. Był gruby i wygolony jak lubię. Jego penisa oceniłem na średniego. Rozwarłam szerzej uda, wystawiłam dokładniej na widok kutasa, a worek wyłożyłam na trawę daleko pokazując wielkie jądra. Odchyliłam ciało do tyłu, co spowodowało ukazanie dziury pochwy i sztywną penis – łechtaczkę a w dole dawny odbyt zmieniony na krowią pochwę z fioletowymi wargami. Cyce spływały po bokach leżąc na trawie. Seksu dodawały mi koliste kolczyki wszędzie założone. Nawet w przegrodzie nosa miałam wielkie koło. Patrzyłam na zbliżającego się faceta. Podszedł bliżej i przyglądał się. Podniosłam w górę szeroko nogi pokazując mu dokładnie dupę i wszystko, co mam, stanęłam na czworakach wypinając mocno dupę w jego stronę, potem to samo tylko bokiem, aby podniecić go leżącymi na trawie cyckami i brzuchem. Zobaczyłam jak jego kutas podnosi się. Zaczęłam wydawać seksualne dźwięki jak suka w rui czy krowa. Cały czas patrzyłam mu w oczy.

- Wyglądasz jak krowa. Jakbyś jeszcze miała mleko to byłbyś jak krowa. – Powiedział.

- Jestem krowa. Damsko – męska krowa. Jestem mleczną krową. – Odparłam i wzięłam do ręki jeden z cycków mocno go ściskając.

Trzy cienkie strumienie żółtawego płynu trysnęły mocno. Spojrzałam na niego.

- No widzę. Wyglądasz seksownie, lubię takie tłuste ciało. Co proponujesz bo widzę, że do zwykłego ruchania się chyba nie nadajesz? – Zapytał.

- Może Pan zrobić wszystko co tylko pragnie. Mam wyćwiczone mięśnie dupy i pochwy więc mogę je zaciskać do ruchania. Przyniosłam też odpowiednie zabawki, które może Pan wykorzystać. Mam też pozakładane pierścienie jak Pan widzi, które też można wykorzystać podczepiając do nich łańcuszki. Ponadto dobrze nadaje się do fistowania odbytnicy, pozostałości pochwy oraz można mnie chłostać jeśli Pan chce. Jestem starą wyszkoloną pedałem krową nie tak jak ci chłopcy. – Odpowiedziałam mu.

- Świetnie, zobaczę. Bierz przyrządy i idziemy.- Powiedział pokazując mi co mam zabrać na seks.

- Czy łańcuchy do podwieszania narządów i knebel mam zabrać? – Spytałam czując jak mi na dupie marszczy się skóra ze strachu.

- Łańcuchy tak, knebel zostaw. – Rozkazał.

- Ale, ja wyje bardzo i będzie słychać wszędzie. – Wyjaśniłam.

- Rób pedale, co mówię. Powyjesz sobie. Ruszaj tłusta kurwo. – Krzyknął..

Szliśmy szybko, ja przodem zaciskając uda i dupę. Czułam jak podskakują mi tłustawe pośladki i wielki brzuch. Jak jaja w długim podwójnym worku obijają się przy kolanach. Długi, kutas latał na boki wisząc. Krowie cyce podskakują po bokach brzucha. Słychać było dźwięk pierścieni i moje skomlenie. W końcu doszliśmy na miejsce. Było to inne miejsce, w którym byłam z tym facetem z czarnym kutasem. Była to łąka poza krzakami. Odsłonięta całkiem. Rosło tam tylko jedno drzewo. W oddali widać było szosę, którą tu przyjechałam. Byliśmy kompletnie na widoku.

- Pokaż się kurwo dokładnie. Musze zastanowić się co z tobą robić. – Powiedział.

Najpierw oglądał mnie z przodu. Macał cycki, sutki, brzuch. Oglądał penisa i worek z jajami. Potem stałam tyłem a on podnosił i ściskał moje wielkie pośladki. Musiałam się pochylić mocno, aby dać mu dostęp do odbytu przerobionego na krowią pochwę. Bardzo zdziwił się, gdy zamiast pochwy przed odbytem ujrzał wielki czerwony otwór i łechtaczki podobną do sporego penisa.

- A gdzie masz drugie wargi sromowe kurwo? – Spytał.

- Nie mam. Zawsze były jedne.– Odparłam jęcząc.



- I jak ja mam ciebie ruchać. Odbyt jak pizda u krowy, Normalnej pizdy nie ma jest tylko krater z kutasem zamiast łechtaczki. Wszędzie jakieś pierścienie. Przecież się pokaleczę. – Powiedział.

- Bez obawy proszę Pana. Pierścienie nie są ostre i nie kaleczą. Mogę Panu obciągnąć kutasa a potem Pan może mnie ruchać wykorzystując przyniesione zabawki lub wsadzając ręce. Pierścienie są po to abym była bardziej seksowna oraz można do nich zaczepiać te łańcuchy i rozciągać narządy lub podwieszać. – Wyjaśniłam.

- Ok. Dosyć gadania. Zaczynamy. – Powiedział.

Przeciągnął moje cyce pod pachami do tyłu i podwiesił łańcuszkami za krowie sutki do poziomej gałęzi drzew. Naciągną a ja zaczęłam wrzeszczeć. Ręce zostały skute w Tyłu. Moszny została podczepiona wysoko do góry, do obroży na szyi i naciągnięta. To samo zrobił z moim penisem. Teraz już wydzierałam się nie bacząc na nic. Na pewno było mnie słychać daleko. Nic mnie nie interesowało tylko ból, ból naciągniętych narządów. Patrzyłam wyjąc jak przypina sobie ogromnego kutasa w kształcie choinki. Ma ponad metr. Łatwo wchodzi, ale przy wyciąganiu czyni spustoszenie. Nazywam go „demolatorem”.

- Panie, Panie tylko nie to, nie to błagam Panie on boli bardzo litości!! – Wrzeszczałam patrząc jak smaruje przyrząd.

- O, jaką litość wrzeszczysz szmato. Jak ktoś ma odbyt jak krowia pizda to tylko tym trzeba ruchać taką dupę. Trzeba było nie rozcinać odbytu. – Odezwał się wrednie.

Najgorsze dla mnie, że tego kutasa – choinkę kurier przywiózł mi wczoraj i jeszcze nie był on we mnie. Tyle tylko, że czytałam instrukcję i widziałam jego skutki. Poszedł od strony mojej dupy. Kazał mi się wypiąć i rozstawić szeroko nogi. Pan przyczepił do pierścieni, które mam na wargach krowiego odbytu, naciągnął je roztwierając wejście do tej pochwy-odbytu i zapiął łańcuszki pod moim brzuchem. Teraz wejście do mojego odbytu było otwarte. Wrzasnęłam jak obdzierana ze skóry, gdy tylko poczułam jak kutas wchodzi we mnie coraz głębiej. Ruchał mnie stopniowo do przodu i do tyłu. Do przodu było znośnie, ale, gdy wycofywał to miałam wrażenie, że wszystko wychodzi mi z dupy. Pamiętaj jak strasznie się darłam, gdy ruchał mnie na całego głęboko w kiszki. Początkowo ból był spory jak wyciągał ze mnie odbytnice. W końcu napierając na odbyt wyrzuciłam z siebie całą kiszkę i już tak nie bolało. Słyszałam tylko mlaskanie odbytnicy i pierdzenie. Krzyczałam. Błagałam, prosiłam. Nic nie pomagało. Już tylko wisiałam na sutkach i cycach. Gdyby nie one to pewnie upadłabym na ziemię. Początkowo próbowałam się uwolnić jakoś, ale szarpanie i podskakiwanie powodowało wzmożenie tortur. Nie wiem jak długo byłam ruchana, ale już nie miałam sił nie tylko stać, ale i wrzeszczeć i wyć. Dokładnie nie pamiętam jak mnie uwolnił i odczepił. Leżałam na ziemi jęcząc i piszcząc. Jednak nie dął mi spokoju. Teraz zawisłam na gałęzi na nogi. Cyca opadły w dół wszystko wisiało. Po plecach coś ciekło. Nagle poczułam rozpychanie mojej dziury po pochwie. Pan wsadzał tam ręce ruchając pięściami. To było nic w porównaniu z tym ruchaniem w dupę. Już tak nie bolało. Znowu krzyczałam. Myślałam, że wyciągnie mi ze środka macicę. Co było prawdą do połowy, bo, gdy skończył i znowu leżałam to poczułam, że macica sterczy z otworu. Mnie ona łatwo wypada. Byłam wykończona. Na koniec musiałam obciągnąć Panu kutasa, wyssać spermę i wylizać narządy oraz odbyt. Pan skończył i przestał się mną interesować. Poszedł a ja długo leżałam skulona wyjąc i trzymając się za narządy, dupę i cycki. W końcu doszłam do siebie jako tako i powlokłam się na plażę niosąc ze sobą wszystkie używane akcesoria. Musiałam wyglądać okropnie, bo, gdy pojawiłam się na plaży wszyscy patrzyli na mnie. Płacząc wlokłam się do wody. Wyraźnie czułam, że z dupy wisi mi kiszka odbytnicy a pomiędzy nogami czułam opuchniętą macicę. Długo siedziałam w wodzie mocząc dupę i myjąc używane przybory. Przyznam się, że byłam wystraszona macając ręką wiszącą odbytnice i sterczącą macicę. Czułam się dodatkowa poniżona będąc w takim stanie publicznie. W końcu musiałam wyjść. Jaka sromota. Wszyscy się gapili na tłustą, płacząca, kurwę idącą wolno, okrakiem. Położyłam się na swoim miejscu, skulona, wystawiając wielką dupę do plaży. Jęczałam.

- Ale jej dogodził. Dobrze jej zrobił, starej kurwie. – Słyszałam rozmowę młodych.

Nie wiem jak długo tak leżałam. W pewnym momencie poczułam szturchnięcie w dupę. Obejrzałam się i usiadłam. Zobaczyłam tego faceta monstrualnym kutasem a obok chyba kobietę. Pisze „chyba” bo nic tu mi nie pasowało. Była tłustawa, o wielkich biodrach, dupie. Wielki brzuch i cyce zakończone podobnymi sutami jak moje. W dole zauważyłam wielkie łono z dziurą w środku a dalej wiszące jaja. Potem okazało się, że był to facet, któremu wycięto penisa i zrobiono cycki.

- To jest moja droga żona. Ustaliliśmy z drogą żoną, że podobasz się nam. Od dawna szukaliśmy kogoś takiego jak ty o tłustym dużym ciele. I zmianami narządów. Jeżeli jesteś wytrzymała to bierzemy ciebie do nas. Na kilka dni. Zapłacimy ile zechcesz pod warunkiem, że będziemy robić, co chcemy. Od razu powiem, że przyjemnie nie będzie. Zgadzasz się? – Powiedział facet.

- Tak, zgadzam się. Oddam wam swoje ciało. Kiedy i gdzie to się odbędzie? – Odpowiedziałam nawet bez zastanowienia, co robię.

- Dobrze. Potem powiemy, co i jak a teraz droga żona musi ciebie obejrzeć, chodź z nami. – Powiedział mąż.

Zaciekawiło mnie w jaki sposób mówili do siebie „Droga żono” „Drogi mężu”

- Czy mam zabrać przyrządy? – Spytałam wstając.

- Tak zabierz i łańcuszki też. – Powiedziała żona.

Zebrałam nakazane przyrządy i poszliśmy. Ja szłam przodem a oni za mną. Słyszałam jak komentowali moje ciało dupę, uda, biodra, wąskie ramiona. Mówili, że szukali długo takiego ciała typu „gruszka”. Na miejscu zaczęli macać moje ciało, rozciągali otwory wsadzając do środka ręce i macając od wewnątrz. Powiedzieli, że się nadaje. Potem oglądali mój brzuch i wystające po bokach odcinki jelita grubego. Spytali jaką mam pojemność. Jak powiedziałam, że zwykle piętnaście litrów, ale można więcej to się ucieszyli. Tak samo pojemność worka moszny ich ucieszył. Potem stałam i trzymałem swoje cycki a jego żona doiła mnie do słoika. Dałam ponad litr bladego mleka – płynu. Ona to wypiła. Na koniec ssałam i lizałam jej otwór w łonie spijając wszystko, co wydalała z niego. Pachniało spermą i moczem. Mężowi musiałam wylizać odbyt. Na koniec powiedzieli, że są zadowoleni ze mnie i biorą mnie. Kazali zarezerwować sobie czas dla nich. Podałam im swój numer telefonu. Wróciliśmy na plażę. Oni poszli, ja zostałam. Jeszcze kilka razy podlegałam różnym czynnościom seksualnym w czasie, których krzyczałam i wyłam głośno. Z plaży wyszłam, jako ostatnia, zadowolona. Dupa i pizda bolała. Szłam okrakiem wystawiając dupę.

Nie czekałam długo. Zadzwonił telefon.

® Arletka Ruchliwa
 
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry