Mam duże lustro w sypialni, właściwie jest to szafa zabudowana z lustrem na drzwiach od podłogi do sufitu i lubię zerkać w to lustro podczas igraszek... zwłaszcza kiedy leże na pleckach z rozłożonymi nogami a on ma wtuloną twarz pomiędzy moje uda...ten widok w lustrze dodatkowo mnie nakręca.
Ale ostatnio odkryłam coś lepszego....
Mój smartfon jest tej samej firmy co telewizor w salonie... mogę ze smartfona udostępnić obraz na telewizor, robiłam to wielokrotnie pokazując komuś zdjęcia z fona na telewizorze, ale ostatnio przypadkiem włączyłam aplikację aparatu w telefonie i na ekranie TV pokazał się obraz z aparatu... moja radość była tak wielka, że z entuzjazmem przy pierwszej okazji pochwaliłam się przyjacielowi tą możliwością.
Nie wykazał entuzjazmu jakiego się spodziewałam... do czasu aż poszłam z telefonem do drugiego pokoju, zapytałam czy mnie widzi po czym postawiłem telefon na szafce i zaczęłam zmysłowo tańczyć i powoli się rozbierać.. wtedy stwierdził, że to fajna opcja
Rozebrałam się do bielizny, położyłam się na łóżku i zaczęłam się masować przez majteczki... chwilę pooglądał "seans" na telewizorze czym przyszedł do mnie do pokoju, wziął mnie na ręce, zaniósł do salonu, położył na kanapie po czym wrócił to tamtego pokoju po telefon
Ustawił go tak, żeby by było widać całe łóżko, położył się koło mnie i zaczął mnie całować jednocześnie się rozbierając...
To niesamowite uczucie kochać się i jednocześnie widzieć siebie na ogromnym ekranie...
Nagrywałam kiedyś z partnerem nasz seks, ale to zupełnie inne odczucie oglądać coś, co się wydarzyło a czymś zupełnie innym jest widzieć siebie na żywo z innej perspektywy i jednocześnie czuć to, co się "tam" widzi... na oglądany filmik nie ma się wpływu, tutaj jest coś jakby porno na żywo, gdzie nie tylko ma się wpływ na to co będzie widać na ekranie, ale też się w tym uczestniczy.... Oglądając w necie filmik porno czasami myślałam "no zrób to, rób to inaczej", a tutaj sama byłam aktorką w tym filmiku... Nawet oglądając nagrane przez siebie filmiki czasem ujęcie było słabe, telefon śle ustawiony i np. noga zasłaniała... tutaj mogłam to na żywo korygować, przesunąć się, bardziej odsłonić...
Zauważyłam u siebie, że zaczynam robić te same czynności inaczej, nie wiem jak to nazwać, bardziej się starać?
Innym razem on siedział na kanapie, ja klęczałam przed nim i robiłam mu loda a on trzymał w ręku telefon i pokazywał na telewizorze to co robię.... co chwilę zerkałam na ekran by oglądać siebie w czasie tej czynności i pierwsza myśl "no weź go głębiej, jak to wygląda" i podniecało mnie nie tylko to co robię, ale też to co widzę
Zauważyłem, że on patrzy głownie w telewizor.
W czasie minetki zwykle widziałam tylko czubek jego głowy a teraz.... teraz widzę jak to wygląda z boku, czasem chwytam telefon i robię zbliżenie na cipkę i jego języczek...
Telefon zamocowany na łóżkiem by pokazywał na telewizorze obraz z góry też jest mega fajnym pomysłem w niektórych pozycjach.
Może to Wam się wydać banalne, ale mnie to cholernie jara, dodaje czegoś nowego do seksu.
Ale ostatnio odkryłam coś lepszego....
Mój smartfon jest tej samej firmy co telewizor w salonie... mogę ze smartfona udostępnić obraz na telewizor, robiłam to wielokrotnie pokazując komuś zdjęcia z fona na telewizorze, ale ostatnio przypadkiem włączyłam aplikację aparatu w telefonie i na ekranie TV pokazał się obraz z aparatu... moja radość była tak wielka, że z entuzjazmem przy pierwszej okazji pochwaliłam się przyjacielowi tą możliwością.
Nie wykazał entuzjazmu jakiego się spodziewałam... do czasu aż poszłam z telefonem do drugiego pokoju, zapytałam czy mnie widzi po czym postawiłem telefon na szafce i zaczęłam zmysłowo tańczyć i powoli się rozbierać.. wtedy stwierdził, że to fajna opcja
Rozebrałam się do bielizny, położyłam się na łóżku i zaczęłam się masować przez majteczki... chwilę pooglądał "seans" na telewizorze czym przyszedł do mnie do pokoju, wziął mnie na ręce, zaniósł do salonu, położył na kanapie po czym wrócił to tamtego pokoju po telefon
Ustawił go tak, żeby by było widać całe łóżko, położył się koło mnie i zaczął mnie całować jednocześnie się rozbierając...
To niesamowite uczucie kochać się i jednocześnie widzieć siebie na ogromnym ekranie...
Nagrywałam kiedyś z partnerem nasz seks, ale to zupełnie inne odczucie oglądać coś, co się wydarzyło a czymś zupełnie innym jest widzieć siebie na żywo z innej perspektywy i jednocześnie czuć to, co się "tam" widzi... na oglądany filmik nie ma się wpływu, tutaj jest coś jakby porno na żywo, gdzie nie tylko ma się wpływ na to co będzie widać na ekranie, ale też się w tym uczestniczy.... Oglądając w necie filmik porno czasami myślałam "no zrób to, rób to inaczej", a tutaj sama byłam aktorką w tym filmiku... Nawet oglądając nagrane przez siebie filmiki czasem ujęcie było słabe, telefon śle ustawiony i np. noga zasłaniała... tutaj mogłam to na żywo korygować, przesunąć się, bardziej odsłonić...
Zauważyłam u siebie, że zaczynam robić te same czynności inaczej, nie wiem jak to nazwać, bardziej się starać?
Innym razem on siedział na kanapie, ja klęczałam przed nim i robiłam mu loda a on trzymał w ręku telefon i pokazywał na telewizorze to co robię.... co chwilę zerkałam na ekran by oglądać siebie w czasie tej czynności i pierwsza myśl "no weź go głębiej, jak to wygląda" i podniecało mnie nie tylko to co robię, ale też to co widzę
W czasie minetki zwykle widziałam tylko czubek jego głowy a teraz.... teraz widzę jak to wygląda z boku, czasem chwytam telefon i robię zbliżenie na cipkę i jego języczek...
Telefon zamocowany na łóżkiem by pokazywał na telewizorze obraz z góry też jest mega fajnym pomysłem w niektórych pozycjach.
Może to Wam się wydać banalne, ale mnie to cholernie jara, dodaje czegoś nowego do seksu.

