Ja na poprzednim mieszkaniu miałem taką sytuację, że co jakiś czas sąsiadka urządzała sesję seksu. Jęczała o Boże proszę i tego typu sprawy. Kiedy się spotkałem z absztyfikantem, umięśniony, niezbyt wysoki, myślałem że to jej partner bo wprowadzili się niedawno. Dopiero po pewnym czasie okazało się że to nie jest jej stały partner. Jej mąż wyjeżdżał na jakieś saksy. Kiedyś wrócił, ona wyszła tak niewinnie z pieskiem na spacer żeby go przywitać.

