Ja założyłem ten temat więc się wypowiem...
Od nastolatka fantazjowałem o seksie z facetem... Gdy zacząłem "używać" to praktycznie za każdym waląc konia po używkach skręcałem w stronę kutasów...
Jako dorosły facet, po rozwodzie i porobiony oczywiście poszedłem na całość i zacząłem spotykać się z facetami.
No i było tych przygód trochę... sprawdzałem swoje granice.
Nie żałuję tego... zaspokoiłem swoją ciekawość, zrozumiałem że jestem biseksualny ale żyć w związku potrafię tylko z kobietą.
No i teraz mam grube wyzwanie przed sobą...
Znaleźć kobietę która uwierzy że mimo mojej orientacji i historii będę uczciwy wobec niej i wierny...
Czy ktoś z was ma podobne przeżycia i dylematy?