U mnie w domu nagość nie była nigdy na porządku dziennym. Bez histerii, jak ktoś przeleciał do łązienki albo z. Ale totalnie bez napawania się i epatowania xD raczej kazdy zamyka drzwi i sie zakrywa.
Jednakże:
ojca widziałem nago w kąpieli, jako mały chłopaczek. Bo kąpiel razem xD jak to bywa. Pamiętam, że był to pierwszy kutas, jakiego widziałem - i jak wyglądał dokladnie - taka długa (zwis, nie wzwod), dosyc gruba pomarszczona na calej skorce fujara. I ja sobie wtedy pomyslalem: o jejku, to ja kiedys tez mogę miec takiego dużego? Co ciekawe, tata ponoc miewal kompleksy na tym punkcie (nieslusznie) xD A mnie faktycznie urósł i to porzadnie, choc jestem typem grower.
Ojciec też pomagał mi czasami - aż do 10 roku zycia, wyobraxcie sobie :0 - myc ptaszka, ale pamietam jeden z ostatnich razow, nieprzyjemny, nad morzem: byl tylko prysznic i sciagnąwszy mi skorkę, skierował mocny strumien prysznica na główkę odslonieta, bolało.
Nie było to dla mnie nigdy podniecające, po prsotu normalne.
Mama? Widziałem ją raz jako dziecko rownież z gołymi piersiami. Przypomniały mi pyszczek muminka xD i spodobały mi się, ale też lekko zaniepokoily. Miałem taki wlasnie stosunek do kobiecych dużych piersi.
Siostra? to juz raczej aktualnie, nawet niedawno - nieraz, nocując pod jednym dachem, jako że preferuje ona koszule nocne, zdarzało mi się zobaczyc jej wielki tyłek nago. Lekki cringe, ale zarazem - muszę jej oddać - ruchable xD