Warto ćwiczyć te mięśnie nie nie tylko dla poprawy doznań seksualnych. Powiedziała bym, że to jeden z najpozytywniejszych efektów tych ćwiczeń

bo przecież jest jeszcze szereg innych korzyści zdrowotnych. Ćwiczenia mięśni Kegla wraz z połączeniem ćwiczeń na mobilność miednicy i odcinka lędźwiowego kręgosłupa dają naprawdę świetne rezultaty, znacząco podnosząc satysfakcję seksualną podczas stosunku. Dla osób początkujących (tak faceci też mają mięśnie dna miednicy) proponował bym szereg ćwiczeń (jak ja to mówię "na sucho") bez żadnych gadżetów, żeby mięśnie stopniowo wzmacniać, a nie na starcie przesilić i nadmiernie obciążyć. Z czasem i progresem można wprowadzić gadżety np.kulki gejszy. Lepiej zacząć od większej średnicy i małego ciężaru gdyż dużo łatwiej je utrzymać na miejscu. Początkowo okres noszenia nie powinien być zbyt długi. Z poprawą wytrzymałości mięśni i biegiem czasu możemy wydłużyć czas ćwiczeń oraz podnieść ich trudność zmieniając rozmiar kulek na mniejsze i ich wagę na większą. Kiedy samoświadomość pracy z mięśniami jest już ugruntowana i zaawansowana to ćwiczenia w parze robią mega robotę dostarczając przy tym mnóstwa frajdy i jednocześnie podkręcając atmosferę

No, ogólnie polecam