W obecności trzech osób (żony mojej, brata mojego i jego żony) udało mi się może nie zwalić, ale dobrze bawić na golasa...Zwalić sobie w obecności kilku patrzących osób to chyba największa moja fantazja. Na przykład pokaz w teatrze - wyjść na scenę i dać pokaz dla kilkuset osób. Chyba bym oszalał z rozkoszy. Oczywiście oprócz obiektywnych przeszkód trzeba byłoby pokonać wstyd, ale perspektywa osiągniętej rozkoszy - przynajmniej w moim przypadku - byłaby silniejsza.
O waleniu na scenie jakoś nigdy wcześniej nie pomyślałem, ale.... teraz, jak już mi tę myśl podsunąłeś.... To byłoby coś... Ja mam niski próg żenady i oporu... Mam zdjęcia z nagich sesji, ekipa wie, że uwielbiam stringi... Ale walenia konia publicznie jeszcze nie robiłem.... Jeszcze... ;-)
Swoją drogą - da się zrobić wspólne koniobicie na jakimś wiedoczacie?
Ostatnia edycja:

