Panowie, jestem tu nowy, chciałbym usłyszeć wasze zdanie na temat który przytoczę poniżej, otóż.
Od dłuższego czasu tzn. od okresu ok 3 miesięcy w miejscu pracy mam dość specyficzny kontakt z pewną kobietą. Od kiedy przyszedłem do pracy (wojsko) w grudniu zwróciłem na nią uwagę. Po czasie okazało się że ona również, będąc kilkukrotnie na służbach miałem okazję poznać ją bliżej. Kobieta doświadczona (48 lat) (ja jestem sporo od niej młodszy mam 31 lat) ale patrząc na to jaką ma figurę (kapitalny tyłek i nogi) i ogólna prezencję nie znając jej nigdy bym jej tyle nie dał, rozwódka (z tego co wiem to mieszka z byłym mężem, dwóch synów - jeden dorosły drugi nastoletni), ponadto z kimś się spotyka. Natomiast totalnie się nie zachowuje gdyby kogokolwiek miała, sam od niej na temat jej prywatnych związków nic nie wiem, dowiedziałem się we własnym zakresie, zresztą nie pytałem jej, a i zaniża sobie wiek twierdzi że ma 38 lat. Początkowo jedynie zerkałem na nią, ale miałem wrażenie że ona też na mnie spogląda np. na zbiórkach, gdy mieliśmy wspólne służby to miałem już pewność że szuka kontaktu, sama inicjowała rozmowe (mówiła na początku teksty typu "fajny ze mnie facet, wyglądasz na takiego co wie czego chce"), później wleciały już bardziej bezpośrednie typu (gdy pytałem się jej czy coś ćwiczy to ona "a co nie widać po mnie? Czy nie przyjrzałeś się moim kobiecym kształtom? Chyba że się wstydzisz prawdziwej kobiety!" Przy czym wręcz wypinała się w moją stronę). Będąc z nią kilkukrotnie na służbach w późniejszym czasie, co prawda nie doszło z nią do zbliżenia, ale gdy byłem z nią sam na sam wręcz obmacywałem ją po udach, podszczypywałem, klepałem po tyłku, nie protestowała ani razu, sama rzuca prowokacyjne teksty ewidentnie w kontekście seksualnym, puszcza bardzo prowokacyjne uśmiechy, patrzy bardzo przenikliwie. Kilka dni temu będąc na służbie mało brakowało a nie byłbym w stanie opanować swojego podniecenia i zerwał bym z niej ubranie (trochę mnie ostudziła żebym uważał i nie narobił sobie problemów bo jednak byłem na służbie). Jak na razie widziałem się z nią jedynie na jednostce (często po godz. umawialiśmy się na tzw. kawusie ale tylko na jednostce), co byście panowie radzili, nie chciałbym zmarnować wydaje mi się dość dużego potencjału na przeżycie intensywnej przygody z cholernie seksowną mamuśką (na pierwszy rzut oka widać że uwielbia się bzykać), podnieca mnie w taki sposób, jaki dawno nie podniecała żadna kobieta (a ona to dobrze widzi). Mogłyby się wypowiedzieć również kobiety jak to widzą ze swojego punktu widzenia
Od dłuższego czasu tzn. od okresu ok 3 miesięcy w miejscu pracy mam dość specyficzny kontakt z pewną kobietą. Od kiedy przyszedłem do pracy (wojsko) w grudniu zwróciłem na nią uwagę. Po czasie okazało się że ona również, będąc kilkukrotnie na służbach miałem okazję poznać ją bliżej. Kobieta doświadczona (48 lat) (ja jestem sporo od niej młodszy mam 31 lat) ale patrząc na to jaką ma figurę (kapitalny tyłek i nogi) i ogólna prezencję nie znając jej nigdy bym jej tyle nie dał, rozwódka (z tego co wiem to mieszka z byłym mężem, dwóch synów - jeden dorosły drugi nastoletni), ponadto z kimś się spotyka. Natomiast totalnie się nie zachowuje gdyby kogokolwiek miała, sam od niej na temat jej prywatnych związków nic nie wiem, dowiedziałem się we własnym zakresie, zresztą nie pytałem jej, a i zaniża sobie wiek twierdzi że ma 38 lat. Początkowo jedynie zerkałem na nią, ale miałem wrażenie że ona też na mnie spogląda np. na zbiórkach, gdy mieliśmy wspólne służby to miałem już pewność że szuka kontaktu, sama inicjowała rozmowe (mówiła na początku teksty typu "fajny ze mnie facet, wyglądasz na takiego co wie czego chce"), później wleciały już bardziej bezpośrednie typu (gdy pytałem się jej czy coś ćwiczy to ona "a co nie widać po mnie? Czy nie przyjrzałeś się moim kobiecym kształtom? Chyba że się wstydzisz prawdziwej kobiety!" Przy czym wręcz wypinała się w moją stronę). Będąc z nią kilkukrotnie na służbach w późniejszym czasie, co prawda nie doszło z nią do zbliżenia, ale gdy byłem z nią sam na sam wręcz obmacywałem ją po udach, podszczypywałem, klepałem po tyłku, nie protestowała ani razu, sama rzuca prowokacyjne teksty ewidentnie w kontekście seksualnym, puszcza bardzo prowokacyjne uśmiechy, patrzy bardzo przenikliwie. Kilka dni temu będąc na służbie mało brakowało a nie byłbym w stanie opanować swojego podniecenia i zerwał bym z niej ubranie (trochę mnie ostudziła żebym uważał i nie narobił sobie problemów bo jednak byłem na służbie). Jak na razie widziałem się z nią jedynie na jednostce (często po godz. umawialiśmy się na tzw. kawusie ale tylko na jednostce), co byście panowie radzili, nie chciałbym zmarnować wydaje mi się dość dużego potencjału na przeżycie intensywnej przygody z cholernie seksowną mamuśką (na pierwszy rzut oka widać że uwielbia się bzykać), podnieca mnie w taki sposób, jaki dawno nie podniecała żadna kobieta (a ona to dobrze widzi). Mogłyby się wypowiedzieć również kobiety jak to widzą ze swojego punktu widzenia

