Przed chwilką przymierzałem nowe nabytki, które zabiorę jako niespodziankę na najbliższy resetweek. Kombinezon z czarnego lacku z maską, skórzaną mocno wytłumiającą maskę na zamek z małymi otworami pod nosem i gumową maskę (też na zamek z prawdziwej gumy lateksowej z takim workiem na twarzy, który przy wydechu napełnia się powietrzem) do kontroli oddechu z maleńkim około 6mm otworkiem do oddychania. Mega byłem podniecony. Mój ptaszek był nabrzmiały jak mało kiedy. Nie mogłem się powstrzymać i trochę sobie sprawiłem przyjemności aż wypłynęła odrobina spermy, którą łapczywie zlizałem z dłoni. Przymierzyłem jeszcze body wyszczuplające, które kupiłem mojej żonce. Uwielbiam to uczucie jak moje ciało jest ciasno ściśnięte jej bielizną.