Dzień jak co dzień. Chwila samotności, wykorzystana na wizytę na kilku portalach erotycznych. Tak, jestem chyba uzależniony.
Zajrzałem też do e-maila, którego używam do "tych" celów. Trochę spamu, ale też jedna wiadomość od kogoś, nie wyglądająca jak spam.
"Cześć, przesyłam zdjęcia żony, napisz jak się podoba".
Nic nowego, często dostaję - na różnych forach są chętni aby pokazać swoje drugie połówki, więc wrzucam tu i ówdzie swój adres. To podsyłają. Sęk w tym, że zazwyczaj są to zdjęcia fatalne. Albo kobieta jest fatalna, albo w jakimś barłogu, albo ewidentnie zrobione z ukrycia. Na takie nawet nie odpisuję.
Tym razem było inaczej.
Ze zdjęcia patrzyła na mnie ładna dziewczyna, co prawda dużą część twarzy przesłaniała maska, ale i tak było widać, że jest bardzo dobrze.
Od razu zapaliła się w głowie pomarańczowa lampka, coś musi być nie tak, trzeba zachować ostrożność. Podesłane zdjęcia wyróżniały się na tle innych jakością i urodą dziewczyny.
Ale co mi szkodziło odpisać? Odpowiedź przyszła zaskakująco szybko, wraz z nowymi zdjęciami, równie podniecającymi jak te poprzednie.
Wymiana e-maili była na tyle wiarygodna, że postanowiłem wysłać im zdjęcie swojego kutasa, potem filmik jak kończę na Jej zdjęcie.
W zamian dostałem jej zdjęcia na których ma na telefonie zdjęcie mojego kutasa tuż przy swojej twarzy. Co tu pisać, było świetnie.
Niestety jakiś czas później kontakt się urwał. Nie dopytywałem, nie jestem z tych co się napraszają.
Wiele dni później po wejściu do poczty znalazłem nowego e-maila od nich. Wrócili!
Oczywiście do e-maila dołączone były kolejne zdjęcia. Znów wymienialiśmy się mailami, zaufaliśmy sobie i mogłem zobaczyć jak Ona wygląda bez maski. Śliczna dziewczyna z lekko rudymi włosami pasującymi do jasnej karnacji, z atrakcyjnym ciałem i prowokującym spojrzeniem.
Po jakimś czasie wiedzieliśmy już nawet, że dzieli nas zaledwie 100 kilometrów, ale nie braliśmy spotkania pod uwagę, woleliśmy zostawić to w sferze fantazji.
Jakiś czas później trafił się wyjazd służbowy na wschód Polski, po drodze było ich miasto.
Hmmm, w sumie dlaczego nie, zaproponowałem spotkanie, osobisty kontakt, jakaś szybka kawa...
Zgodzili się, ale mieli czas jedynie wieczorem.
W tajemnicy przed żoną zaplanowałem wyjazd tak, żeby nie budził żadnych podejrzeń, ot jeszcze jedna kolacja z potencjalnym klientem po drodze, nocleg w hotelu i rano w drogę dalej.
O umówionej godzinie zaparkowałem pod ich domem. Ciągle miałem obawy, może to jakaś ściema? Zadzwoniłem do drzwi i po chwili już wszelkie obawy odpłynęły w nicość. Otworzył mi świetnie zbudowany mężczyzna, przystojny, ubrany na luzie. W e-mailach przedstawiał się jako Krystian i tak też zrobił teraz - nie wiem czy imię prawdziwe, czy tylko na nasze potrzeby, ale było mi to obojętne, nie mam z tym problemu.
Wszedłem do środka, wnętrze zgadzało się z tym co widziałem na zdjęciach, więc już wszelkie obawy odjechały zupełnie, rozluźniłem się.
Silny uścisk ręki tylko spotęgował wrażenie jego siły, pasował do wyglądu.
- Wchodź dalej, Magda chce Cię poznać.
Hmmm, w moich uszach imię Magda brzmi bardzo miło, moje pierwsze miłości miały tak na imię i bardzo dobrze je wspominam.
Do salonu dzieliło nas zaledwie kilka kroków, na mój widok Magda poderwała się od stołu trochę nieśmiało a jednocześnie trochę nerwowo. Wyciągnęła sztywno rękę i zrobiła krok w moją stronę. Ująłem jej dłoń, lekko uścisnąłem.
- Darek, miło poznać osobiście.
- Magda - rzuciła krótko, w jej głosie nie usłyszałem zdenerwowania czy niepewności.
Po kilku sekundach czułem się jakbym odwiedzał znajomych, oboje rozsiewali aurę serdeczności.
Przyjrzałem się Magdzie uważnie. Ubrana ze smakiem, koszula z rozpiętymi u góry guzikami, niby coś zakrywająca, ale jednak wiele obiecująca, spódnica lekko nad kolana, nogi okryte beżowymi pończochami przez które przebijały ciemnoczerwone paznokcie. Miałem nadzieję, że pończochami, rajstop nie cierpię. Stopy otoczone czarnymi paskami butów na obcasie, zamek błyskawiczny z tyłu każdego z butów i złota klamerka na jednym z pasków nad kostką dodawała elegancji. Delikatny makijaż i włosy luźno opadające na ramiona sprawiały wrażenie niewymuszonej elegancji.
Usiedliśmy przy stole, Magda miała wyraźnie bliżej do mnie niż do Krystiana, nie wiem czy celowo czy po prostu tak wyszło.
- Czego się napijesz? - padło po krótkich konwenansach.
- Coś bez alko, musze jeszcze do hotelu dojechać.
- Na pewno chcesz spać w hotelu? - w oczach Magdy zagrały iskierki a w kąciku ust pojawił się trochę inny uśmiech niż chwilę przedtem.
Spojrzałem na Krystiana, tylko się uśmiechnął i znacząco wzruszył teatralnie ramionami.
- W sumie niekoniecznie, w zasadzie czy ja w ogóle planuję spać? Jak macie to gin - podjąłem ich grę, oboje przyjęli to ze śmiechem.
- Mamy, sami rzadko pijemy ale zawsze jest coś pod ręką. - Krystian podniósł się z krzesła pytająco zerkając na Magdę.
- Dla mnie wino - rzuciła zdawkowo, wpatrując się w moje oczy.
Nie uciekłem wzrokiem, a ona poprawiła się na krześle, lekko przesuwając je w moją stronę.
Po chwili Krystian wrócił ze szklaneczkami i rozmowa potoczyła się płynnie. Po jakimś czasie wiedzieliśmy już o sobie całkiem sporo, okazało się, że mamy podobne zainteresowania i oboje są ciekawymi ludźmi.
Z każdym poprawieniem się na siedzeniu krzesło Magdy systematycznie przesuwało się o centymetr, dwa w moją stronę aż w końcu po którymś zdaniu jej ręka jakby niechcący oparła się na moim udzie. Od razu zabrała a ja kątem oka widziałem, że obserwuje moją reakcję. Nie dałem po sobie nic poznać, dalej rozmawiałem z Krystianem jakby nigdy nic. Zauważyłem jednak, że lekko drgnęły mu oczy, na ułamek sekundy jego wzrok uciekł na jej ramię, musiał widzieć jej ruch, ale nie zareagował.
Szklaneczki i kieliszek Magdy stały się puste, gospodarz wstał i poszedł je napełnić. Magda spojrzała mi w oczy i wyszeptała "podobamy ci się?".
- Jasne - powiedziałem głośno, celowo.
- Co jasne? - spytał wracający Krystian.
- A nic - rzuciła Magda uciekając lekko wzrokiem.
Szkło stanęło na stole, Magda od razu sięgnęła po swój kieliszek i wzięła mikroskopijny łyk wina. Krystian stanął za jej plecami, oparł dłonie na ramionach delikatnie masując jej barki. Spojrzała w górę odrzucając włosy a on pochylił się i pocałował ją namiętnie w usta.
Usiadłem wygodniej na krześle, lekko obracając się w ich stronę, aby lepiej widzieć scenę, która się właśnie przede mną rozgrywała. Skończyli pocałunek, Magda spojrzała na mnie jakby przepraszająco.
- O, przepraszamy - rzuciła lekko, doskonale wiedziała, że mi to nie przeszkadza.
- Ale nic nie szkodzi, chyba, ze przepraszasz, że przerwaliście.
Słysząc to wyciągnęła w górę rękę, objęła głowę pochylającego się Krystiana, przyciągnęła go do siebie i ponownie pocałowała trącając swoim kolanem moje. Nie powiem, ich pocałunek był podniecający, brak skrępowania miał w sobie to "coś".
- Może przeniesiemy się na sofę, będzie wygodniej - spytała Magda gdy już się od siebie odkleili. A w zasadzie bardziej stwierdziła niż spytała.
Krystianowi nie trzeba było dwa razy powtarzać, wziął ją za rękę i poprowadził na sofę. Po drodze złapała jeszcze kieliszek i wzięła łyk wina, tym razem pokaźny.
Sam usiadł z brzegu a ją posadził tak abym nie miał wyjścia i usiadł koło niej, w ten sposób siedziała między nami. Coś mi się wydaje, że to nie był ich pierwszy raz, doskonale wiedzieli co robią.
Natychmiast jak usiedliśmy jej dłoń trafiła na moje udo. Nie patrzyła na mnie, jej głowa skierowana była w stronę Krystiana, dałbym głowę, że patrzyła wyzywająco mu w oczy a on widział, co się dzieje. Nie protestowałem, kto by protestował mając kobiecą dłoń z ładnie pomalowanymi na czarno paznokciami na swoim udzie? Magda nie zamierzała zwalniać tempa a wręcz je podkreślić, jaj prawa dłoń spoczęła na udzie Krystiana i szybko przemieściła się w górę. Przyciągnął ją lekko do siebie i zaczęli się całować. Jej dłoń również u mnie zaczęła podążać w górę, w kierunku coraz twardszego kutasa, już zaczynał mnie uwierać nie znajdując miejsca w ciasnych bokserkach. Jak tylko poczuła twardego penisa przez materiał spodni od razu odwróciła się w moją stronę, teraz zauważyłem, że na jej twarzy pojawiły się rumieńce. Spojrzałem nad jej ramieniem i zobaczyłem, że Krystian nie ma nic przeciwko temu co robi jego kobieta. Podjąłem grę i delikatnie zbliżyłem twarz do jej twarzy sugerując chęć pocałunku. Zrozumiała i poczułem miękkość jej warg a po chwili jej język łapczywie i namiętnie szukający mojego. Mój wzwód wzrósł jeszcze bardziej, tym bardziej że do rytmu z pocałunkami mocno masowała mi członka przez spodnie.
Uciekła znów do swojego mężczyzny, tym razem poświęcając jemu większość uwagi. Ale udało jej się tak wykręcić, że jednocześnie się z nim całowała i masowała jego jedną ręką oraz mnie drugą. Ośmielony podniosłem się trochę na sofie, sięgnąłem do jej karku, odgarnąłem włosy i pocałowałem ciepło w szyję. Pachniała pięknie, delikatnie. Poczułem jak jej ciało przeszywa lekki dreszcz, wiem jak taka pieszczota działa na kobiety. Przestała się z nim całować, pozwalając sobie czerpać maksymalną przyjemność z tej pieszczoty. Obróciła się bardziej w jego stronę, pochyliła się lekko dając mi jak najlepszy dostęp do karku. Przestała nas pieścić, sięgnęła do górnych guzików swojej koszuli i rozpięła jeden z nich, czyniąc ubranie jeszcze luźniejszym. Rozsunęła koszulę lekko i pozwoliła jej opaść niżej na karku. Wróciła do spodni Krystiana i zobaczyłem, że rozpina mu pasek, akcja wkraczała na wyższy poziom.
Po chwili pasek był już rozpięty, chwila walki z guzikiem spodni i zamkiem i mogłem zobaczyć jego bokserki pod którymi wyraźnie odznaczał się stojący członek. Poczułem się trochę dziwnie, wiedząc, że za chwilę zapewne zobaczę go niezakrytego materiałem bielizny, ale ten stan szybko minął. Magda sięgnęła ręką do tyłu, wyszukała moją klamrę paska i próbowała się z nim uporać. Nie udawało jej się przez chwilę, więc wyprostowałem się i pomogłem. Guzik też rozpiąłem ale już z samym zamkiem sobie poradziła bezbłędnie.
Odwróciła się i usiadła prosto, lekkim gestem nakazała mi wrócić z powrotem do pierwotnej pozycji. Zerkała teraz to na mój rozporek to na jego jakby chcąc porównać nasze przyrodzenia. Nie chciałem być dłużny i sięgnąłem do jej nogi, ciągle zachodziłem w głowę czy ma rajstopy i chciałem to sprawdzić, ale stanowczym gestem odtrąciła moją dłoń. OK, zagrajmy w tę grę.
Powiodła dłońmi w górę, obiema jednocześnie. Wsunęła zgrabne palce pod materiał bokserek. U mnie nie znalazła nic, bo owszem, stanął mi, ale był skierowany w lewo i dość niewygodnie upchnięty, więc zajęło jej chwilę zorientowanie się w sytuacji. Jak już go znalazła i mocnym ruchem ustawiła do pionu poczułem ogromną ulgę. Jej palce oplotły mojego kutasa w sposób jaki lubię i delikatnie masowała go wykonując jednocześnie okrężne ruchy dłonią. Nie patrzyłem czy po drugiej stronie dzieje się to samo, skupiłem się na sobie, spora część mojego członka wystawała nad bokserkami a jej dłoń robiła swoje.
- Wstańcie - zakomenderowała nagle wyraźnym i nie znoszącym sprzeciwu głosem.
Posłusznie wykonaliśmy polecenie a ona ześlizgnęła się z sofy, zręcznie obróciła się na kolanach w naszą stronę. Spodnie nie mając żadnego podparcia opadały coraz niżej i niżej. Nie mam pojęcia skąd w jej ręku pojawiła się frotka do włosów, szybko i zręcznie zebrała włosy w koński ogon i spięła go elastycznym materiałem. Dotarło do mnie, że musze głupio wyglądać z wystającym znad bokserek przyrodzeniem, spojrzałem na lędźwie Krystiana i jego nie wystawał, bo był ułożony lekko w poprzek, ale rozmiar oceniłem na mniej więcej taki jak mój. U, nie będzie wstydu...
Kobieta u naszych stóp zręcznie i bez zbędnej pruderii wydobyła nasze członki na światło dzienne, przez krótką chwilę jakby oceniała co ma przed sobą a następnie zaczęła nas równocześnie w tym samym tempie pieścić. Po kilkunastu sekundach delikatnym pociągnięciem zasugerowała abyśmy się zbliżyli bliżej jej, wiedziałem co się święci i prawdę powiedziawszy nie mogłem się doczekać. I po chwili zobaczyłem jak jej usta zamykają się na kutasie jej mężczyzny. Przez chwilę był bierny i to ona pracowała ciałem i głową aby mieć go w sobie, ale po chwili przejął inicjatywę. Pozostała nieruchoma a on powoli posuwał ją w usta. Trzymała go u nasady delikatnie ruszając dłonią. Patrzyłem na to z małą zazdrością, dobrze to robili. Po chwili Krystian objął jej głowę i wsunął kutasa w jej usta do samego końca. Nie spodziewałem się tego, co więcej przytrzymał ją tak dobre kilka sekund. Jak ją puścił to wypuściła go z ust z głośnym wciągnięciem powietrza. Z jej ust i jego kutasa zwisały cienkie strużki śliny, bardzo podniecające. Obróciła się lekko w moją stronę i w końcu poczułem jej ustana kutasie. Tu schemat był podobny, pieściła mnie tak jak jego z tą różnicą, że śliny już było dużo, co zresztą lubię. Pozwoliłem jej zrobić to tak jak chciała, po chwili jednak zabrałem jej dłoń z mojego kutasa i poprowadziłem ją do kutasa kolegi. Zrozumiała i ustami pieściła mnie a ręką jego. Sięgnąłem w dół i rozpiąłem kolejny guzik koszuli. Była już na tyle luźna, że opadła niżej odsłaniając niebieski stanik. Delikatny i koronkowy, z zapięciem z przodu. Przez głowę mi przeszło aby go rozpiąć, ale postanowiłem zostawić to na później.
Znów na chwilę wróciła do Krystiana, śliny było jeszcze więcej, na czarnej koszuli pojawiły się mokre plamy. Krystian tym razem od razu zaczął szybciej posuwać ją w usta, jej ręka tańczyła na moim kutasie mimowolnie w tym samym tempie, musiałem ją powstrzymywać, bo tak lubię i szybko bym doszedł.
Usta Magdy wróciły do mnie a Krystian skorzystał z okazji aby pozbyć się błyskawicznie części garderoby pozostając jedynie w koszulce.
Magda oplotła ustami i językiem mojego członka, patrząc mi prosto w oczy, bez skrępowania przyjmowała mojego kutasa prawie w całości. Sięgnąłem do jej głowy, chyba pomyślała, że chcę jej wsunąć przyrodzenie do końca, jak Krystian i sama próbowała to zrobić, ale pokręciłem milcząco głową. Robiła mi laskę dalej patrząc pytająco w usta, duża porcja śliny kapnęła na jej piersi, szybko zgarnęła to dłonią i korzystając z dodatkowego nawilżenia zaczęła szybko masturbować swojego faceta.
Wsunąłem palec za gumkę do frotkę do włosów i powoli, delikatnie powiodłem w dół uwalniając jej włosy z uwięzi. Frotka miękko spadła na podłogę. Teraz zauważyłem, że Magda w międzyczasie lekko podciągnęła spódnicę i mogłem zobaczyć koronkę jej pończoch. Czyli jednak jest dobrze, żadnych rajstop. Lekko powiodłem dłonią po włosach Magdy, pracowała teraz intensywnie ruszając głową, miło się patrzyło w te piękne oczy, namiętnie wpatrzone we mnie. Wplotłem palce w jej miękkie włosy i bez zapowiedzi mocno ściągnąłem.
Grymas bólu pojawił się na jej twarzy ale znikł błyskawicznie, to było bardziej zaskoczenie niż dyskomfort. Pociągnąłem lekko w dół odchylając jej głowę bardziej do tyłu. Wypuściła mnie z ust.
- Wystaw język - rozkazałem.
Posłusznie to zrobiła, teraz wyglądała jak na jednym ze zdjęć jakie od nich dostałem. Mega podniecająco, wyzywająco i uroczo jednocześnie.
Pochyliłem się i pocałowałem ją mocno, spora ilość śliny była bardzo podniecająca.
Wyprostowałem się i kazałem znów wystawić język.
Spojrzałem na Krystiana odsunąłem się o kilka centymetrów i wolną dłonią wskazałem na nią zapraszająco. Nie trzeba było powtarzać, ocierał się kutasem o wystawiony język przez chwilę, zwolniłem trochę uścisk a ona znów zajęła się nim ustami. Ale teraz to ja miałem władzę trzymając w garści jej usta i to ja nadawałem tempo i intensywność. Skierowałem jej dłoń na mojego kutasa, objęła go lekko.
- Mocniej - nakazałem a ona ścisnęła mnie odrobinę bardziej.
- Jeszcze - posłuchała i teraz jej palce oplatały mnie bardzo mocno. Położyłem swoją dłoń na jej dłoni wskazując, że ma nie ruszać ręką. Zrozumiała i teraz w tym samym rytmie nabijałem jej głowę na kutasa Krystiana i posuwałem jej ściśniętą dłoń.
Czułem, że długo nie wytrzymam, więc przerwałem na chwilę zabawę.
- Co jest - spytała lekko dysząc.
- Nic, nie chcę dojść, a zaraz to się stanie jak nie zwolnimy - rzuciłem.
- No to dojdź, mi też niewiele brakuje - wysapał Krystian, dopiero teraz zauważyłem, jaki jest nakręcony.
Magda tylko skinęła głową.
Niewiele myśląc wpakowałem więc kutasa do jej ust a ona jakby czytając mi w myślach mocno zacisnęła na nim usta. Z jej brody zwisała pajęczyna śliny ale wyraźnie jej to nie przeszkadzało. Zauważyłem, że jedną rękę ma między udami, świadomość, że się pieści podnieciła mnie jeszcze bardziej i wiedziałem, że za chwilę będzie koniec. Chwilę później ostrzegłem, że dochodzę nie wiedząc jaki jest stosunek Magdy do spermy. Okazało się, że jest bardzo pozytywny, pozwoliła mi skończyć w jej ustach patrząc mi w oczy. Puściłem jej włosy i opadłem na sofę. Teraz mogła w stu procentach poświęcić się swojemu partnerowi. Jej usta i język błądziły w okolicy przejścia jąder w udo, raz z jednej raz z drugiej strony a ręka szybko go masturbowała. Widać było, że i jemu niewiele brakuje i po chwili odsunął się od niej a ona wiedząc co się święci objęła jego pośladki i grzecznie przyjęła jego wytrysk na twarz. Teraz błyszczała od śliny, spermy i odrobiny potu jaki pojawił się w finalnej fazie.
Krystian opadł jak ja na sofę, musieliśmy komicznie wyglądać - on od pasa w dół nagi, ja ze spodniami opuszczonymi do kostek.
Magda usiadła na podłodze i wyciągnęła nogi przed siebie. Przez ułamek sekundy błysnęły mi niebieskie majteczki, w tym samym kolorze co stanik.
- Przepraszamy - rzuciłem z lekkim uśmiechem.
- Za co? - spytali jednocześnie
- Za to że nie zajęliśmy się Tobą - odpowiedziałem patrząc na klęczącą u naszych stóp kobietę.
- A gdzieś się spieszysz? - spytała rozpinając do końca koszulę i zdejmując ją z siebie. Wytarła się nią jakby to był ręcznik.
- W sumie wręcz przeciwnie - odpowiedziałem i była to najszczersza prawda, chciałem więcej.
- Podobało się? - spytał Krystian.
- Nawet nie musisz pytać - spojrzałem na niego i ponownie na Magdę - a Tobie?
- Podobało mi się - odpowiedziała uwodzicielskim głosem, przeciągnęła palcem po twarzy rozmazując spermę jeszcze bardziej i zlizała jej resztki z palca - i czekam na rewanż.
Podniosła się z podłogi, poprawiła spódnicę. Wyglądała fajnie bez koszuli i jednocześnie ciągle w staniku. Obiecująco, miała fajne piersi, przemknęło mi przez myśl, że z chęcią umieściłbym tam kutasa, między tymi fajnymi wzgórkami.
- To się ogarnijcie, ja idę do łazienki a Wy róbcie co chcecie. Potem coś zjemy.
Ogarnęliśmy się z Krystianem, postanowiliśmy, że dla wygody nie ma co się już stroić i każdy z nas został w bokserkach.
Osuszyliśmy szkło i gospodarz zadbał aby napełniło się ponownie, wróciliśmy do stołu.
Magda wróciła do nas w innej koszuli, nie trudziła się zapinaniem, stwierdziłem, że błękit świetnie pasuje do jej cery i koloru włosów.
Bez ceregieli przerzuciła nade mną nogę i usiadła na mnie okrakiem, przodem do mnie. Poczułem ciepło jej ciała i znów ten przyjemny kobiecy zapach. Objęła mnie czule i pocałowała. Odwzajemniłem pocałunek, poczułem miętę i dopiero wtedy dotarło do mnie, że przed chwilą na jej twarzy była sperma innego faceta. A trudno, nie takie rzeczy się w życiu robiło.
- Głodny? - spytała.
- Ekhem, chyba "głodni", liczba mnoga - dobiegło zza jej pleców, w głosie było słychać udawany wyrzut.
- Tak tak, głodni? - roześmiała się Magda schodząc ze mnie.
Uzgodniliśmy, że to czy owo byśmy zjedli. W oczekiwaniu na dostawę jedzenia rozmowa szła płynnie, o tym co się właśnie wydarzyło nie wspomnieliśmy ani słowem, jakby nic się nie stało. Magda ciągle jednak prowokowała podgrzewając atmosferę, a to odchyliła niby niechcący koszulę, a to niby bezwiednie rozchyliła nogi pokazując nam swoje majteczki.
Gdy zabrzmiał dzwonek do drzwi Krystian spojrzał z uśmiechem na Magdę.
- Dostawca jedzenia, Ty odbierz. Już zapłacone.
- A myślisz, że nie pójdę? - odparła Magda po czym wstała i faktycznie poszła. Tak jak stała, w rozpiętej koszuli.
- Ale jaja, kurier będzie miał dzisiaj mokre sny - rzucił lekko zaskoczony pan domu.
Magda po chwili wróciła niosąc pudełka z jedzeniem, aromat błyskawicznie połaskotał nasze nozdrza i kolejne minuty minęły niemal w milczeniu.
Jakiś czas później każde z nas czuło, że chce więcej. Magda ogarnęła stół i usiada tym razem na Krystianie. Widać było, że delikatnie rusza biodrami, z czasem jej ruchy stały się wyraźniejsze i silniejsze. Patrzyłem na nich z zadowoleniem i rosnącym podnieceniem, rozpięta koszula dziewczyny odsłoniła ramiona i niebieskie paski stanika. W końcu ruchy bioder powoli ustały i Magda pocałowała Krystiana.
- Idź po aparat - spojrzała mu w oczy a on skinął głową.
Zeszła z niego, wstał i widziałem, że znów ma silny wzwód. Wstał i wyszedł. Wróciła do mnie, spojrzała na moje bokserki, uśmiechnęła się na widok odznaczającego się przez materiał stojącego kutasa i stanęła tak, że nie było innej możliwości jak wsunąć rękę między jej uda. Poczułem szorstki pas koronki wieńczący pończochy. Powolutku moja ręka wędrowała w górę, Magda przysunęła się i postawiła jedną stopę na krawędzi krzesła, między moimi nogami. Jej brzuch był tuż przy mojej twarzy, pocałowałem ją delikatnie, cicho westchnęła. Pokrywałem pocałunkami centymetr po centymetrze coraz to inne miejsca na jej brzuchu, moje palce dobrnęły do zbiegu jej ud. Noga postawiona wysoko tylko ułatwiała mi zadanie. Palce powędrowały po koronce majtek jeszcze wyżej, wzdłuż ich krawędzi, potem wsunęły się pod materiał i powoli zeszły w dół. Była wydepilowana niemal do zera, mając w pamięci zdjęcia nie spodziewałem się niczego innego. Moje palce zjechały na dół, odsunęły napięty materiał na bok i poczuły ciepłą wilgoć. Delikatnie musnąłem jej cipkę opuszkiem kciuka a potem go w niej zatopiłem. Nie zaprotestowała, tylko przycisnęła mocniej moją głowę do siebie. Pachniała delikatnie ale jednocześnie intensywnie.
- No, no, tylko Was na chwilę zostawić - usłyszałem z głębi pomieszczenia a potem trzask migawki. Magda mnie puściła ale moja ręka ciągle pozostawała na swoim miejscu. Krystian
- OK, zdjęcia, ale bez twarzy, OK? - poprosiłem.
- Postaram się ale nie obiecuję - wyszczerzył się Krystian.
- No weź, żeby moja facjata nie krążyła po sieci.
- Spokojnie, pełna dyskrecja - obiecał Krystian po czym udał, że chce mi zrobić zdjęcie.
Magda sięgnęła w dół, uwolniła się z mojej ręki, powiodła nią po swoim ciele, między piersiami i mój kciuk mokry od jej śluzu znalazł się w jej ustach.
- I jak smakujesz? - spytałem bez skrępowania.
- Jest pyszna - Krystian nie czekał aż jego kobieta odpowie.
- Tak, jestem pyszna. Chodź, przekonaj się.
Opuściła nogę na podłogę i poszła w stronę sofy. Podciągnęła spódnicę w górę, rozsiadła się na środku siedziska i rozłożyła zmysłowo nogi.
Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać, wstałem z krzesła i zrobiłem krok w jej stronę, ale mnie powstrzymała szybkim ruchem ręki. Wymownie wskazała na podłogę, zrozumiałe intencje.
Opadłem najpierw na kolana, potem na czworaki i w tej pozycji pomału się do niej zbliżyłem. Jak już byłem na wyciągnięcie nogi jej obuta stopa spoczęła na moim ramieniu. Pocałowałem jej kostkę i powiodłem dłonią po delikatnym materiale pończochy. Podniosła lekko nogę i jej łydka spoczęła na moim ramieniu. Szedłem dalej całując wnętrze jej uda. Miałem wrażenie, że z odległości kilkunastu centymetrów czuję jej wilgotny zapach. W tle słychać było dźwięk migawki aparatu, ale miałem to w tym momencie gdzieś, pragnąłem poczuć jej smak, zanurzyć język w ciepłej i wilgotnej cipce. Jakby czytając mi w myślach Magda jedną ręką odsunęła na bok materiał majteczek a palcami drugiej rozchyliła płatki swojego kwiatu. Na ten widok jeszcze bardziej zapragnąłem wsunąć w nią język. Postawiła nogę na podłodze i rozsunęła uda jeszcze bardziej umożliwiając mi dotarcie do jej cipki. Niewiele myśląc powiodłem językiem wzdłuż jej warg sromowych, nie potrzebowała dodatkowego nawilżenia. Smakowała świetnie, czułem jak jej mięśnie ud lekko zadrżały. Usłyszałem stuknięcie, na moment spojrzałem w lewo. To Krystian odłożył aparat, wspiął się na sofę a Magda chwyciła jego stojącego kutasa i zaczęła masturbować go mocno i szybko. Odsunąłem się odrobinę, złączyłem jej nogi, wsunąłem palce za materiał majteczek i powoli je z niej zdjąłem. Pofrunęły w narożnik sofy, Magda podniosła nogę i sięgnęła do zapięcia buta, ale ją powstrzymałem.
- Zostaw, dobrze w nich wyglądasz.
Posłusznie ponownie rozłożyła nogi a ja wróciłem ustami do jej cipki, tym razem od razu mój język sięgnął głęboko, na tyle na ile mógł. Głośno westchnęła i uniosła lekko nogi znad podłogi.
Nie patrząc moje dłonie przesuwały się po jej udach, brzuchu, prawa ręka sięgnęła wyżej i odnalazła zapięcie stanika między piersiami. Chwilę walczyłem ale na ślepo nie mogłem się z klamerką uporać. Zerknąłem w górę i zobaczyłem, że Magda robi laskę Krystianowi, lekko ściskając mu jądra. Poczułem że mój i tak stojący kutas podnosi się jeszcze bardziej. Klamerka w końcu się poddała i piersi Magdy dostały wolność. Krystian puścił głowę swojej kobiety i od razu zajął się jej prawą piersią, ja nie pozostawałem w tyle i wziąłem się za lewą. Miała przyjemną w dotyku skórę, wyraźnie wyczuwalny i twardy z podniecenia sutek miło drażnił wnętrze dłoni. Lekko ścisnąłem, jednocześnie intensywnie przesuwając językiem po łechtaczce. Nie zaprotestowała, więc ścisnąłem jeszcze mocniej. Cicho mruknęła, na ile mogła z kutasem w ustach, więc mój uścisk zelżał. Zająłem się robieniem jej minetki próbując wyczuć jaki styl lubi.
Podniosła nogi jeszcze bardziej, złapała się pod kolanami i bardziej przyciągnęła uda do siebie. Spojrzałem w górę, gospodarz niestrudzenie ruchał swoja panią w usta, podpierając się na oparciu sofy. Patrzył jak mój język tańczy na mokrej cipce i wyraźnie mu się ten widok podobał, bo pokiwał głową. Pomogłem jej trochę podtrzymać wysoko nogi, jej palce znów zajęły się jądrami Krystiana, co przyjął z aprobatą dociskając jej głowę do swoich lędźwi. Wystawiła język, jego wierzch muskał teraz jądra miłą ale szorstką powierzchnią. Docisnąłem jej uda mocniej do jej tułowia, co automatycznie uniosło tyłeczek wyżej. Spojrzałem szybko w dół i oceniłem jej odbyt na ładny i warty uwagi.
Koniuszek mojego języka musnął jej odbyt a ona się spięła i zaprotestowała sięgając w dół rękami i próbując mnie odepchnąć. Ale raz, że w tym proteście nie było zbyt wielkiej mocy, dwa, że Krystian natychmiast opuścił jej usta, złapał oba jej nadgarstki i unieruchomił. Nie przestałem więc i przez chwilę koniuszek mojego języka pieścił jej spięty tyłeczek. Napięcie w jej ciele zelżało, gospodarz puścił jej ręce, od razu zaczęła go znów masturbować. Ja też nie próżnowałem, puściłem jej nogę i pieściłem sam siebie, instynkt był silniejszy, potrzebowałem dotyku. Krystian przez chwilę pieścił jej ciało gdzie tylko mógł sięgnąć a potem jego dłoń zjechała w dół i zobaczyłem z bardzo bliska jak wsuwa w nią palec. Wraz z ruchami jego ręki do moich nozdrzy docierał jej zapach, wilgotny, ciepły, cierpki i obiecujący. Po chwili do jednego palca dołączył drugi a po kilkunasty sekundach trzeci.
Magda już się zupełnie rozluźniła, coraz intensywniej ruszała biodrami, jednocześnie coraz głośniej okazując swoje podniecenie. Mój trochę już obolały język mocno lizał jej odbyt.
- Chodź tu - usłyszałem. Spojrzałem w górę aby sprawdzić do kogo mówi. Mówiła do mnie.
Krystian zabrał rękę, jej cipka błyszczała obłędnie, rozluźniona pieszczotami wyglądała cholernie zachęcająco. Przez rozłożone płatki warg sromowych widziałem wnętrze jej cipki, różowe i mówiące "wsadź tu kutasa".
Nie myśląc wiele wyprostowałem się na kolanach, zbliżyłem do niej i bez ostrzeżenia wszedłem do samego końca, była gotowa i to bardzo. Już wcześniej z rozmów wiedzieli, że jestem po wazektomii więc gadżetami w rodzaju prezerwatywa sobie głowy nie zaprzątaliśmy.
Wszedłem w nią do samego końca, nie stawiała żadnego oporu, była śliska i wilgotna. Chwilę tak zostałem delektując się tym, że przyjęła mnie całego a następnie zacząłem kochać się z nią powoli i delikatnie. Pokiwała głową z aprobatą.
- O tak, nie śpiesz się - wyszeptała.
Łatwo jej było mówić, już byłem tak napalony, że jakbym wchodził w nią tak jak lubię (czyli mocno i szybko) to bym doszedł w piętnaście sekund. Ale wolne i zmysłowe tempo studziło delikatnie moje podniecenie. Magda wyluzowała się totalnie, sama zaczęła pieścić jedną ręką swoje piersi, drugą masturbując Krystiana w tym samym tempie jak w nią wchodziłem. On sam przypatrywał się akcji między jej udami jak zahipnotyzowany. Sięgnąłem między nogi, wysunąłem się z dziewczyny zupełnie i mocno przyciskając kutasa do zewnętrznych części jej cipki dalej kontynuowałem te same ruchy, ocierając się o jej łechtaczkę i ostre króciutkie włoski na skórze. Sama sięgnęła w dół i przycisnęła kutasa do siebie. Teraz czułem delikatność jej cipki i twardość palców. Zająłem się jej piersiami, na jej twarzy widać było zadowolenie. Po krótkiej chwili zapała mocniej kutasa, skierowała do swojego wnętrza, wróciłem więc do gorącego jakby bardziej środka. Chwyciła mnie ile mogła za biodra i zaczęła dyktować tempo. Krystian przysunął się bliżej, przez chwilę robiła mu laskę, ale jednak wolała patrzeć na to co dzieje się między jej nogami. Na twarzy pojawił się charakterystyczny grymas mówiący, że niewiele jej brakuje, a jej ręce podyktowały szybsze tempo i trochę mocniejsze pchnięcia.
- O tak, tak, rób tak - wyszeptała ciężko a jej palce zaczęły mocno pieścić łechtaczkę.
Jej biodra wykonywały coraz mocniejsze ruchy, do których starałem się dostosować. Przez jej ładną buzię przelatywała cała gama grymasów dających pewność, że zbliża się to co nieuchronne.
- Jeszcze chwilę, tak, mocniej, mocniej, o tak - sterowała mną i nie miałem z tym najmniejszego problemu.
Przycisnęła brodę mocniej do klatki piersiowej, widziałem jak jej dłoń mocno i gwałtownie w nieskoordynowany sposób robi Krystianowi dobrze.
Poczułem dreszcze ud Magdy, jej palce wręcz szalały na cipce i kilka sekund później krzyknęła głośno, przez jej ciało przebiegł szereg dreszczy.
Na kutasie poczułem nagły przypływ wilgoci. Doszła w piękny sposób, wyraźnie dający partnerowi do zrozumienia, że skończyła.
Stopniowo zwalniałem, ale szybko odepchnęła mnie od siebie.
- Przestań, daj chwilę.
Znam to, są kobiety które po orgazmie są przebodźcowane i wolą nie być dotykane, nic niespotykanego. Mój kutas wyglądał świetnie cały pokryty jej śluzem.
Podniosłem się i spojrzałem pytająco na Krystiana, ten tylko się uśmiechnął.
- Daj jej chwilę i zmiana miejsc - powiedziawszy to pocałował ją czule. Czyli nie przewidywali szybkiego końca.
- A mogę mieć prośbę - spytałem.
Nie opowiedzieli tylko spojrzeli pytająco.
- Tę maskę co miałaś na zdjęciu, założysz?
- Pewnie, daj chwilę - zerwała się i drobiąc kroki pobiegła wgłąb mieszkania.
Zdążyłem usiąść na sofie uważając aby nie ubrudzić materiału, gdy wróciła niosąc skórzaną czarną maskę z cekinami i uszami. Miała ją na zdjęciach, które mi wysyłali na początku.
- Pomożesz? - odwróciła się do partnera tyłem i wprawnie spięła włosy znów w koński ogon, Krystian wprawnym ruchem zapiął skórzaną ozdobę na głowie Magdy.
Spojrzała na mnie spod maski i wyglądała nieziemsko. Gdzieś po drodze zgubiła spódnicę i stała teraz przed nami tylko w pończochach i butach.
Skinęła dłonią na koniec sofy.
- Tam siadaj.
Posłusznie posłuchałem i usiadłem w rogu sofy a ona dołączyła do mnie przybierając na czworakach pozycję jednoznacznie wskazującą, że chce mi zrobić laskę. Nie miałem nic przeciwko, usadowiłem się wygodnie i pozwoliłem jej postawić opadającego trochę kutasa. Podniosłem się trochę aby znad jej ramion, głowy i maski widzieć jej wypięty okrągły tyłeczek.
Krystian jakby tylko na to czekał, ustawił się za swoją partnerką stojąc jedną nogą ciągle na podłodze, pogładził krągłości pośladków i wszedł w nią mocno, z głośnym klaśnięciem.
Nie czekał chwili jak ja to zrobiłem, od razu przeszedł do dość silnych pchnięć. Wchodził w nią raz za razem, każde pchnięcie okraszone było głośnym plaśnięciem jego lędźwi o pośladki Magdy. Jednocześnie za każdym razem z jej gardła dochodziło stłumione moim kutasem westchnięcie. Każde pchnięcie nabijało ją na moje twarde przyrodzenie jakby coraz głębiej.
Wyciągnąłem rękę i położyłem ją na głowie dziewczyny, chłód maski kontrastował z gorącą akcją dziejącą się na sofie. Spojrzałem na Krystiana, chyba zbliżał się kres jego wytrzymałości.
Magda czując moją rękę na głowie otworzyła oczy i nie przestając mi obciągać wpatrywała się we mnie intensywnie, co tylko podnosiło temperaturę mojej krwi.
Chciałem zaproponować zmianę pozycji, ale w tym momencie Krystian owinął sobie kucyka Magdy wokół dłoni i odciągnął głowę tak mocno, że musiała mnie wypuścić z ust. Spojrzała w górę i już wiedziała, że zaraz da orgazm swojemu mężczyźnie. Oparła dłonie na moich udach i czekała na nieuniknione.
Krystian przyspieszył, na jego czole i bicepsie pojawiły się wyraźnie widoczne żyły, nie patyczkował się, ale Magda znosiła to bez odrobiny skargi. Z racji tego, że o mnie trochę zapomniała to się sam sobą zająłem masując twardego członka, który na widok mocno rżniętej teraz Magdy bardzo chciał skończyć. Widok piersi kołyszących się mocno w rytm pchnięć był niesamowity.
- Dochodzę - wydyszał Krystian
- Jeszcze trochę, proszę - zaskomliła Magda. Złapałem jej szalejące piersi i lekko ścisnąłem. Zadziałało jak katalizator.
- Już, już - dobiegło z jej ust i zadziałało to jak wyzwalacz na Krystiana.
Puścił jej włosy a ona opadła na moje uda, Krystian wyskoczył z niej błyskawicznie i pomagając sobie ręką skończył na jej plecy i tyłek. Patrzyłem jak sperma tryska z jego kutasa i krótkim łukiem opada na skórę dziewczyny a jej ciało drży. Znów doszła, pełen podziw...
Nie przestawałem się onanizować, na szczęście Magda nie była na tyle samolubna, aby pozostawić mnie samemu sobie. Jak tylko trochę doszła do siebie położyła się na płasko a jej twarz wcisnęła się pod moje jądra, liżąc je delikatnie. Kontrastowało to z mocnymi ruchami jej ręki, która pojawiła się na moim kutasie i silnie go teraz tarmosiła. Krystian jakby niezbyt zainteresowany poszedł się chyba ogarnąć. Magda głośno dyszała liżąc moje wygolone jądra a jej oczy wpatrzone we mnie błyszczały pożądaniem. Czarne paznokcie długich palców na moim kutasie świetnie się komponowały z całością tego co widziałem przed sobą. Jej nogi wyciągnięte teraz bez przeszkód wzdłuż sofy zakończone długim obcasem wyglądały jeszcze zgrabniej.
- Mogę jeszcze wejść w ciebie? - zapytałem tak po prostu.
Bez słowa przestała mnie pieścić i podniosła się na łokciach.
- Nie zmieniaj pozycji, tak leż - poprosiłem, zręcznie się wydostałem z narożnika sofy i przemieściłem się na drugi koniec. Magda wyciągnięta wzdłuż sofy wyglądała naprawdę seksownie.
Przypomniała mi się moja partnerka, wyglądała podobnie jak na zdjęciu, które jej kiedyś zrobiłem. Tylko ona miała wtedy czarne pończochy i ręce z tyłu skrępowane skórzanymi kajdankami...
Hmmm, dlaczego nie - pomyślałem, delikatnie odciągnąłem ręce Magdy do tyłu, złączyłem za jej plecami i unieruchomiłem silnym uściskiem. Wszedłem na nią okrakiem, odszukałem jej cipkę między złączonymi udami i powoli wszedłem w nią do końca, dopychając na koniec, aż jej pośladki mocno przesunęły się w stronę pleców, tworząc małą fałdkę. Seksowny widok. Wchodziłem w nią raz za razem w wyprostowanej pozycji delektując się widokiem unieruchomionej dziewczyny pode mną i błyszczącym prąciem znikającym w niej raz za razem. Fałdka skóry otaczająca kutasa była różowa, prawie czerwona. Puściłem jej ręce i opadłem na nią prawie całym ciężarem. Westchnęła ciężko, podparłem się na rękach, aby trochę jej ulżyć.
- No no, znów was zostawiłem na chwilę i co się dzieje... - w głosie Krystiana, który nie wiedzieć kiedy się pojawił z powrotem, nie było słychać wyrzutu, wręcz przeciwnie.
Magda jakby tylko czekała na możliwość wyrzucenia z siebie prośby.
- Spuść we mnie, uwielbiam to uczucie - chyba celowo to powiedziała aby trochę ubodło to jej faceta. On nie chciał ryzykować kończenia w niej a u mnie nie było żadnego ryzyka.
Krystian usiadł na krześle i wziął szklaneczkę z alkoholem w dłoń. Pociągnął spory łyk patrząc na to co się dzieje na łóżku. Posuwałem Magdę inaczej niż on.
Moje ruchy były mocne, ale nasze ciała się nie rozdzielały, więc jedyne dźwięki jakie temu towarzyszyły to były głośne jęki Magdy. Każde moje mocne i powolne pchnięcie skutkowało przesunięciem jej ciała o kilka centymetrów do przodu, wracało, gdy mój napór opadał. I tak raz za razem, jęknięcie za jęknięciem z każdym przyciśnięciem jej mocniej do sofy.
Czułem zbliżający się orgazm i wiedziałem, że nie ma siły aby go już zatrzymać. Nawet nie musiałem nic mówić, moje ciało mówiło za mnie, przez moje łydki przeszedł dreszcz a pchnięcia mimowolnie stały się mocniejsze i bardziej urywane. Magda wyczuła co się kroi i tylko spróbowała bardziej wypiąć dupkę, niewiele to dało bo przyciskałem ją mocno do sofy, ale poczułem, że chciałaby i to też zrobiło robotę. Skończyłem w niej bez skrępowania tak jak chciała. Poruszałem się w niej wolniej o wolniej aż w końcu z cichym mlaśnięciem wyszedłem z niej uważając aby nie zaplamić sofy. Magda zachichotała.
- Jeszcze trochę i może bym znów doszła...
Nie bardzo wiedziałem co odpowiedzieć, trochę mi się głupio zrobiło, ale wyręczył mnie Krystian.
- Może jeszcze zdążysz, nie idziemy jeszcze spać, prawda?
"Jezu, nie jestem cyborgiem panie testosteron" przefrunęło mi przez głowę.
Usiadłem na krześle, a bardziej to oklapłem na nie. Magda wyglądała seksownie, przekręciła się lekko na bok, podwinęła jedną nogę i figlarnie trzymała palec w uśmiechniętych ustach.
My z kolei wyglądaliśmy mniej okazale - ja nagi z mokrym jeszcze kutasem, Krystian podobnie, z tą różnicą, że jego kutas był suchy.
Rozejrzałem się i odnalazłem swoją bieliznę. Magda podążyła za moim wzrokiem, podniosła się zręcznie z sofy i podała mi bokserki. Pochyliła się i pocałowała mnie w usta.
Ciągle smakowała owocowo, jak na początku. Smaku kutasa nie uświadczyłem.
- Idę pod prysznic, ktoś dołączy?
- Zlituj się kobieto - z nieukrywaną skargą w głosie odpowiedział Krystian. Ja pomyślałem to samo, ale nie musiałem już tego na głos wypowiadać, wystarczyła moja zbolała mina.
Roześmiała się szczerze, obróciła i poszła rzucając jeszcze przez ramię:
- To się regenerujcie, chcę jeszcze.
Po jakimś czasie wróciła, z żalem stwierdziłem brak pończoch i butów. Ale granatowy jedwabny szlafrok w roślinne wzory pasował do niej doskonale. Przez cienki materiał odznaczały się sutki pełnych piersi.
Wróciliśmy na sofę, dalszą część wieczoru poświęciliśmy na rozmowy. A co się działo jak się zregenerowaliśmy? To już materiał na osobne opowiadanie... Jedyne co mogę zdradzić to to, że faktycznie nie potrzebowałem noclegu...
Zajrzałem też do e-maila, którego używam do "tych" celów. Trochę spamu, ale też jedna wiadomość od kogoś, nie wyglądająca jak spam.
"Cześć, przesyłam zdjęcia żony, napisz jak się podoba".
Nic nowego, często dostaję - na różnych forach są chętni aby pokazać swoje drugie połówki, więc wrzucam tu i ówdzie swój adres. To podsyłają. Sęk w tym, że zazwyczaj są to zdjęcia fatalne. Albo kobieta jest fatalna, albo w jakimś barłogu, albo ewidentnie zrobione z ukrycia. Na takie nawet nie odpisuję.
Tym razem było inaczej.
Ze zdjęcia patrzyła na mnie ładna dziewczyna, co prawda dużą część twarzy przesłaniała maska, ale i tak było widać, że jest bardzo dobrze.
Od razu zapaliła się w głowie pomarańczowa lampka, coś musi być nie tak, trzeba zachować ostrożność. Podesłane zdjęcia wyróżniały się na tle innych jakością i urodą dziewczyny.
Ale co mi szkodziło odpisać? Odpowiedź przyszła zaskakująco szybko, wraz z nowymi zdjęciami, równie podniecającymi jak te poprzednie.
Wymiana e-maili była na tyle wiarygodna, że postanowiłem wysłać im zdjęcie swojego kutasa, potem filmik jak kończę na Jej zdjęcie.
W zamian dostałem jej zdjęcia na których ma na telefonie zdjęcie mojego kutasa tuż przy swojej twarzy. Co tu pisać, było świetnie.
Niestety jakiś czas później kontakt się urwał. Nie dopytywałem, nie jestem z tych co się napraszają.
Wiele dni później po wejściu do poczty znalazłem nowego e-maila od nich. Wrócili!
Oczywiście do e-maila dołączone były kolejne zdjęcia. Znów wymienialiśmy się mailami, zaufaliśmy sobie i mogłem zobaczyć jak Ona wygląda bez maski. Śliczna dziewczyna z lekko rudymi włosami pasującymi do jasnej karnacji, z atrakcyjnym ciałem i prowokującym spojrzeniem.
Po jakimś czasie wiedzieliśmy już nawet, że dzieli nas zaledwie 100 kilometrów, ale nie braliśmy spotkania pod uwagę, woleliśmy zostawić to w sferze fantazji.
Jakiś czas później trafił się wyjazd służbowy na wschód Polski, po drodze było ich miasto.
Hmmm, w sumie dlaczego nie, zaproponowałem spotkanie, osobisty kontakt, jakaś szybka kawa...
Zgodzili się, ale mieli czas jedynie wieczorem.
W tajemnicy przed żoną zaplanowałem wyjazd tak, żeby nie budził żadnych podejrzeń, ot jeszcze jedna kolacja z potencjalnym klientem po drodze, nocleg w hotelu i rano w drogę dalej.
O umówionej godzinie zaparkowałem pod ich domem. Ciągle miałem obawy, może to jakaś ściema? Zadzwoniłem do drzwi i po chwili już wszelkie obawy odpłynęły w nicość. Otworzył mi świetnie zbudowany mężczyzna, przystojny, ubrany na luzie. W e-mailach przedstawiał się jako Krystian i tak też zrobił teraz - nie wiem czy imię prawdziwe, czy tylko na nasze potrzeby, ale było mi to obojętne, nie mam z tym problemu.
Wszedłem do środka, wnętrze zgadzało się z tym co widziałem na zdjęciach, więc już wszelkie obawy odjechały zupełnie, rozluźniłem się.
Silny uścisk ręki tylko spotęgował wrażenie jego siły, pasował do wyglądu.
- Wchodź dalej, Magda chce Cię poznać.
Hmmm, w moich uszach imię Magda brzmi bardzo miło, moje pierwsze miłości miały tak na imię i bardzo dobrze je wspominam.
Do salonu dzieliło nas zaledwie kilka kroków, na mój widok Magda poderwała się od stołu trochę nieśmiało a jednocześnie trochę nerwowo. Wyciągnęła sztywno rękę i zrobiła krok w moją stronę. Ująłem jej dłoń, lekko uścisnąłem.
- Darek, miło poznać osobiście.
- Magda - rzuciła krótko, w jej głosie nie usłyszałem zdenerwowania czy niepewności.
Po kilku sekundach czułem się jakbym odwiedzał znajomych, oboje rozsiewali aurę serdeczności.
Przyjrzałem się Magdzie uważnie. Ubrana ze smakiem, koszula z rozpiętymi u góry guzikami, niby coś zakrywająca, ale jednak wiele obiecująca, spódnica lekko nad kolana, nogi okryte beżowymi pończochami przez które przebijały ciemnoczerwone paznokcie. Miałem nadzieję, że pończochami, rajstop nie cierpię. Stopy otoczone czarnymi paskami butów na obcasie, zamek błyskawiczny z tyłu każdego z butów i złota klamerka na jednym z pasków nad kostką dodawała elegancji. Delikatny makijaż i włosy luźno opadające na ramiona sprawiały wrażenie niewymuszonej elegancji.
Usiedliśmy przy stole, Magda miała wyraźnie bliżej do mnie niż do Krystiana, nie wiem czy celowo czy po prostu tak wyszło.
- Czego się napijesz? - padło po krótkich konwenansach.
- Coś bez alko, musze jeszcze do hotelu dojechać.
- Na pewno chcesz spać w hotelu? - w oczach Magdy zagrały iskierki a w kąciku ust pojawił się trochę inny uśmiech niż chwilę przedtem.
Spojrzałem na Krystiana, tylko się uśmiechnął i znacząco wzruszył teatralnie ramionami.
- W sumie niekoniecznie, w zasadzie czy ja w ogóle planuję spać? Jak macie to gin - podjąłem ich grę, oboje przyjęli to ze śmiechem.
- Mamy, sami rzadko pijemy ale zawsze jest coś pod ręką. - Krystian podniósł się z krzesła pytająco zerkając na Magdę.
- Dla mnie wino - rzuciła zdawkowo, wpatrując się w moje oczy.
Nie uciekłem wzrokiem, a ona poprawiła się na krześle, lekko przesuwając je w moją stronę.
Po chwili Krystian wrócił ze szklaneczkami i rozmowa potoczyła się płynnie. Po jakimś czasie wiedzieliśmy już o sobie całkiem sporo, okazało się, że mamy podobne zainteresowania i oboje są ciekawymi ludźmi.
Z każdym poprawieniem się na siedzeniu krzesło Magdy systematycznie przesuwało się o centymetr, dwa w moją stronę aż w końcu po którymś zdaniu jej ręka jakby niechcący oparła się na moim udzie. Od razu zabrała a ja kątem oka widziałem, że obserwuje moją reakcję. Nie dałem po sobie nic poznać, dalej rozmawiałem z Krystianem jakby nigdy nic. Zauważyłem jednak, że lekko drgnęły mu oczy, na ułamek sekundy jego wzrok uciekł na jej ramię, musiał widzieć jej ruch, ale nie zareagował.
Szklaneczki i kieliszek Magdy stały się puste, gospodarz wstał i poszedł je napełnić. Magda spojrzała mi w oczy i wyszeptała "podobamy ci się?".
- Jasne - powiedziałem głośno, celowo.
- Co jasne? - spytał wracający Krystian.
- A nic - rzuciła Magda uciekając lekko wzrokiem.
Szkło stanęło na stole, Magda od razu sięgnęła po swój kieliszek i wzięła mikroskopijny łyk wina. Krystian stanął za jej plecami, oparł dłonie na ramionach delikatnie masując jej barki. Spojrzała w górę odrzucając włosy a on pochylił się i pocałował ją namiętnie w usta.
Usiadłem wygodniej na krześle, lekko obracając się w ich stronę, aby lepiej widzieć scenę, która się właśnie przede mną rozgrywała. Skończyli pocałunek, Magda spojrzała na mnie jakby przepraszająco.
- O, przepraszamy - rzuciła lekko, doskonale wiedziała, że mi to nie przeszkadza.
- Ale nic nie szkodzi, chyba, ze przepraszasz, że przerwaliście.
Słysząc to wyciągnęła w górę rękę, objęła głowę pochylającego się Krystiana, przyciągnęła go do siebie i ponownie pocałowała trącając swoim kolanem moje. Nie powiem, ich pocałunek był podniecający, brak skrępowania miał w sobie to "coś".
- Może przeniesiemy się na sofę, będzie wygodniej - spytała Magda gdy już się od siebie odkleili. A w zasadzie bardziej stwierdziła niż spytała.
Krystianowi nie trzeba było dwa razy powtarzać, wziął ją za rękę i poprowadził na sofę. Po drodze złapała jeszcze kieliszek i wzięła łyk wina, tym razem pokaźny.
Sam usiadł z brzegu a ją posadził tak abym nie miał wyjścia i usiadł koło niej, w ten sposób siedziała między nami. Coś mi się wydaje, że to nie był ich pierwszy raz, doskonale wiedzieli co robią.
Natychmiast jak usiedliśmy jej dłoń trafiła na moje udo. Nie patrzyła na mnie, jej głowa skierowana była w stronę Krystiana, dałbym głowę, że patrzyła wyzywająco mu w oczy a on widział, co się dzieje. Nie protestowałem, kto by protestował mając kobiecą dłoń z ładnie pomalowanymi na czarno paznokciami na swoim udzie? Magda nie zamierzała zwalniać tempa a wręcz je podkreślić, jaj prawa dłoń spoczęła na udzie Krystiana i szybko przemieściła się w górę. Przyciągnął ją lekko do siebie i zaczęli się całować. Jej dłoń również u mnie zaczęła podążać w górę, w kierunku coraz twardszego kutasa, już zaczynał mnie uwierać nie znajdując miejsca w ciasnych bokserkach. Jak tylko poczuła twardego penisa przez materiał spodni od razu odwróciła się w moją stronę, teraz zauważyłem, że na jej twarzy pojawiły się rumieńce. Spojrzałem nad jej ramieniem i zobaczyłem, że Krystian nie ma nic przeciwko temu co robi jego kobieta. Podjąłem grę i delikatnie zbliżyłem twarz do jej twarzy sugerując chęć pocałunku. Zrozumiała i poczułem miękkość jej warg a po chwili jej język łapczywie i namiętnie szukający mojego. Mój wzwód wzrósł jeszcze bardziej, tym bardziej że do rytmu z pocałunkami mocno masowała mi członka przez spodnie.
Uciekła znów do swojego mężczyzny, tym razem poświęcając jemu większość uwagi. Ale udało jej się tak wykręcić, że jednocześnie się z nim całowała i masowała jego jedną ręką oraz mnie drugą. Ośmielony podniosłem się trochę na sofie, sięgnąłem do jej karku, odgarnąłem włosy i pocałowałem ciepło w szyję. Pachniała pięknie, delikatnie. Poczułem jak jej ciało przeszywa lekki dreszcz, wiem jak taka pieszczota działa na kobiety. Przestała się z nim całować, pozwalając sobie czerpać maksymalną przyjemność z tej pieszczoty. Obróciła się bardziej w jego stronę, pochyliła się lekko dając mi jak najlepszy dostęp do karku. Przestała nas pieścić, sięgnęła do górnych guzików swojej koszuli i rozpięła jeden z nich, czyniąc ubranie jeszcze luźniejszym. Rozsunęła koszulę lekko i pozwoliła jej opaść niżej na karku. Wróciła do spodni Krystiana i zobaczyłem, że rozpina mu pasek, akcja wkraczała na wyższy poziom.
Po chwili pasek był już rozpięty, chwila walki z guzikiem spodni i zamkiem i mogłem zobaczyć jego bokserki pod którymi wyraźnie odznaczał się stojący członek. Poczułem się trochę dziwnie, wiedząc, że za chwilę zapewne zobaczę go niezakrytego materiałem bielizny, ale ten stan szybko minął. Magda sięgnęła ręką do tyłu, wyszukała moją klamrę paska i próbowała się z nim uporać. Nie udawało jej się przez chwilę, więc wyprostowałem się i pomogłem. Guzik też rozpiąłem ale już z samym zamkiem sobie poradziła bezbłędnie.
Odwróciła się i usiadła prosto, lekkim gestem nakazała mi wrócić z powrotem do pierwotnej pozycji. Zerkała teraz to na mój rozporek to na jego jakby chcąc porównać nasze przyrodzenia. Nie chciałem być dłużny i sięgnąłem do jej nogi, ciągle zachodziłem w głowę czy ma rajstopy i chciałem to sprawdzić, ale stanowczym gestem odtrąciła moją dłoń. OK, zagrajmy w tę grę.
Powiodła dłońmi w górę, obiema jednocześnie. Wsunęła zgrabne palce pod materiał bokserek. U mnie nie znalazła nic, bo owszem, stanął mi, ale był skierowany w lewo i dość niewygodnie upchnięty, więc zajęło jej chwilę zorientowanie się w sytuacji. Jak już go znalazła i mocnym ruchem ustawiła do pionu poczułem ogromną ulgę. Jej palce oplotły mojego kutasa w sposób jaki lubię i delikatnie masowała go wykonując jednocześnie okrężne ruchy dłonią. Nie patrzyłem czy po drugiej stronie dzieje się to samo, skupiłem się na sobie, spora część mojego członka wystawała nad bokserkami a jej dłoń robiła swoje.
- Wstańcie - zakomenderowała nagle wyraźnym i nie znoszącym sprzeciwu głosem.
Posłusznie wykonaliśmy polecenie a ona ześlizgnęła się z sofy, zręcznie obróciła się na kolanach w naszą stronę. Spodnie nie mając żadnego podparcia opadały coraz niżej i niżej. Nie mam pojęcia skąd w jej ręku pojawiła się frotka do włosów, szybko i zręcznie zebrała włosy w koński ogon i spięła go elastycznym materiałem. Dotarło do mnie, że musze głupio wyglądać z wystającym znad bokserek przyrodzeniem, spojrzałem na lędźwie Krystiana i jego nie wystawał, bo był ułożony lekko w poprzek, ale rozmiar oceniłem na mniej więcej taki jak mój. U, nie będzie wstydu...
Kobieta u naszych stóp zręcznie i bez zbędnej pruderii wydobyła nasze członki na światło dzienne, przez krótką chwilę jakby oceniała co ma przed sobą a następnie zaczęła nas równocześnie w tym samym tempie pieścić. Po kilkunastu sekundach delikatnym pociągnięciem zasugerowała abyśmy się zbliżyli bliżej jej, wiedziałem co się święci i prawdę powiedziawszy nie mogłem się doczekać. I po chwili zobaczyłem jak jej usta zamykają się na kutasie jej mężczyzny. Przez chwilę był bierny i to ona pracowała ciałem i głową aby mieć go w sobie, ale po chwili przejął inicjatywę. Pozostała nieruchoma a on powoli posuwał ją w usta. Trzymała go u nasady delikatnie ruszając dłonią. Patrzyłem na to z małą zazdrością, dobrze to robili. Po chwili Krystian objął jej głowę i wsunął kutasa w jej usta do samego końca. Nie spodziewałem się tego, co więcej przytrzymał ją tak dobre kilka sekund. Jak ją puścił to wypuściła go z ust z głośnym wciągnięciem powietrza. Z jej ust i jego kutasa zwisały cienkie strużki śliny, bardzo podniecające. Obróciła się lekko w moją stronę i w końcu poczułem jej ustana kutasie. Tu schemat był podobny, pieściła mnie tak jak jego z tą różnicą, że śliny już było dużo, co zresztą lubię. Pozwoliłem jej zrobić to tak jak chciała, po chwili jednak zabrałem jej dłoń z mojego kutasa i poprowadziłem ją do kutasa kolegi. Zrozumiała i ustami pieściła mnie a ręką jego. Sięgnąłem w dół i rozpiąłem kolejny guzik koszuli. Była już na tyle luźna, że opadła niżej odsłaniając niebieski stanik. Delikatny i koronkowy, z zapięciem z przodu. Przez głowę mi przeszło aby go rozpiąć, ale postanowiłem zostawić to na później.
Znów na chwilę wróciła do Krystiana, śliny było jeszcze więcej, na czarnej koszuli pojawiły się mokre plamy. Krystian tym razem od razu zaczął szybciej posuwać ją w usta, jej ręka tańczyła na moim kutasie mimowolnie w tym samym tempie, musiałem ją powstrzymywać, bo tak lubię i szybko bym doszedł.
Usta Magdy wróciły do mnie a Krystian skorzystał z okazji aby pozbyć się błyskawicznie części garderoby pozostając jedynie w koszulce.
Magda oplotła ustami i językiem mojego członka, patrząc mi prosto w oczy, bez skrępowania przyjmowała mojego kutasa prawie w całości. Sięgnąłem do jej głowy, chyba pomyślała, że chcę jej wsunąć przyrodzenie do końca, jak Krystian i sama próbowała to zrobić, ale pokręciłem milcząco głową. Robiła mi laskę dalej patrząc pytająco w usta, duża porcja śliny kapnęła na jej piersi, szybko zgarnęła to dłonią i korzystając z dodatkowego nawilżenia zaczęła szybko masturbować swojego faceta.
Wsunąłem palec za gumkę do frotkę do włosów i powoli, delikatnie powiodłem w dół uwalniając jej włosy z uwięzi. Frotka miękko spadła na podłogę. Teraz zauważyłem, że Magda w międzyczasie lekko podciągnęła spódnicę i mogłem zobaczyć koronkę jej pończoch. Czyli jednak jest dobrze, żadnych rajstop. Lekko powiodłem dłonią po włosach Magdy, pracowała teraz intensywnie ruszając głową, miło się patrzyło w te piękne oczy, namiętnie wpatrzone we mnie. Wplotłem palce w jej miękkie włosy i bez zapowiedzi mocno ściągnąłem.
Grymas bólu pojawił się na jej twarzy ale znikł błyskawicznie, to było bardziej zaskoczenie niż dyskomfort. Pociągnąłem lekko w dół odchylając jej głowę bardziej do tyłu. Wypuściła mnie z ust.
- Wystaw język - rozkazałem.
Posłusznie to zrobiła, teraz wyglądała jak na jednym ze zdjęć jakie od nich dostałem. Mega podniecająco, wyzywająco i uroczo jednocześnie.
Pochyliłem się i pocałowałem ją mocno, spora ilość śliny była bardzo podniecająca.
Wyprostowałem się i kazałem znów wystawić język.
Spojrzałem na Krystiana odsunąłem się o kilka centymetrów i wolną dłonią wskazałem na nią zapraszająco. Nie trzeba było powtarzać, ocierał się kutasem o wystawiony język przez chwilę, zwolniłem trochę uścisk a ona znów zajęła się nim ustami. Ale teraz to ja miałem władzę trzymając w garści jej usta i to ja nadawałem tempo i intensywność. Skierowałem jej dłoń na mojego kutasa, objęła go lekko.
- Mocniej - nakazałem a ona ścisnęła mnie odrobinę bardziej.
- Jeszcze - posłuchała i teraz jej palce oplatały mnie bardzo mocno. Położyłem swoją dłoń na jej dłoni wskazując, że ma nie ruszać ręką. Zrozumiała i teraz w tym samym rytmie nabijałem jej głowę na kutasa Krystiana i posuwałem jej ściśniętą dłoń.
Czułem, że długo nie wytrzymam, więc przerwałem na chwilę zabawę.
- Co jest - spytała lekko dysząc.
- Nic, nie chcę dojść, a zaraz to się stanie jak nie zwolnimy - rzuciłem.
- No to dojdź, mi też niewiele brakuje - wysapał Krystian, dopiero teraz zauważyłem, jaki jest nakręcony.
Magda tylko skinęła głową.
Niewiele myśląc wpakowałem więc kutasa do jej ust a ona jakby czytając mi w myślach mocno zacisnęła na nim usta. Z jej brody zwisała pajęczyna śliny ale wyraźnie jej to nie przeszkadzało. Zauważyłem, że jedną rękę ma między udami, świadomość, że się pieści podnieciła mnie jeszcze bardziej i wiedziałem, że za chwilę będzie koniec. Chwilę później ostrzegłem, że dochodzę nie wiedząc jaki jest stosunek Magdy do spermy. Okazało się, że jest bardzo pozytywny, pozwoliła mi skończyć w jej ustach patrząc mi w oczy. Puściłem jej włosy i opadłem na sofę. Teraz mogła w stu procentach poświęcić się swojemu partnerowi. Jej usta i język błądziły w okolicy przejścia jąder w udo, raz z jednej raz z drugiej strony a ręka szybko go masturbowała. Widać było, że i jemu niewiele brakuje i po chwili odsunął się od niej a ona wiedząc co się święci objęła jego pośladki i grzecznie przyjęła jego wytrysk na twarz. Teraz błyszczała od śliny, spermy i odrobiny potu jaki pojawił się w finalnej fazie.
Krystian opadł jak ja na sofę, musieliśmy komicznie wyglądać - on od pasa w dół nagi, ja ze spodniami opuszczonymi do kostek.
Magda usiadła na podłodze i wyciągnęła nogi przed siebie. Przez ułamek sekundy błysnęły mi niebieskie majteczki, w tym samym kolorze co stanik.
- Przepraszamy - rzuciłem z lekkim uśmiechem.
- Za co? - spytali jednocześnie
- Za to że nie zajęliśmy się Tobą - odpowiedziałem patrząc na klęczącą u naszych stóp kobietę.
- A gdzieś się spieszysz? - spytała rozpinając do końca koszulę i zdejmując ją z siebie. Wytarła się nią jakby to był ręcznik.
- W sumie wręcz przeciwnie - odpowiedziałem i była to najszczersza prawda, chciałem więcej.
- Podobało się? - spytał Krystian.
- Nawet nie musisz pytać - spojrzałem na niego i ponownie na Magdę - a Tobie?
- Podobało mi się - odpowiedziała uwodzicielskim głosem, przeciągnęła palcem po twarzy rozmazując spermę jeszcze bardziej i zlizała jej resztki z palca - i czekam na rewanż.
Podniosła się z podłogi, poprawiła spódnicę. Wyglądała fajnie bez koszuli i jednocześnie ciągle w staniku. Obiecująco, miała fajne piersi, przemknęło mi przez myśl, że z chęcią umieściłbym tam kutasa, między tymi fajnymi wzgórkami.
- To się ogarnijcie, ja idę do łazienki a Wy róbcie co chcecie. Potem coś zjemy.
Ogarnęliśmy się z Krystianem, postanowiliśmy, że dla wygody nie ma co się już stroić i każdy z nas został w bokserkach.
Osuszyliśmy szkło i gospodarz zadbał aby napełniło się ponownie, wróciliśmy do stołu.
Magda wróciła do nas w innej koszuli, nie trudziła się zapinaniem, stwierdziłem, że błękit świetnie pasuje do jej cery i koloru włosów.
Bez ceregieli przerzuciła nade mną nogę i usiadła na mnie okrakiem, przodem do mnie. Poczułem ciepło jej ciała i znów ten przyjemny kobiecy zapach. Objęła mnie czule i pocałowała. Odwzajemniłem pocałunek, poczułem miętę i dopiero wtedy dotarło do mnie, że przed chwilą na jej twarzy była sperma innego faceta. A trudno, nie takie rzeczy się w życiu robiło.
- Głodny? - spytała.
- Ekhem, chyba "głodni", liczba mnoga - dobiegło zza jej pleców, w głosie było słychać udawany wyrzut.
- Tak tak, głodni? - roześmiała się Magda schodząc ze mnie.
Uzgodniliśmy, że to czy owo byśmy zjedli. W oczekiwaniu na dostawę jedzenia rozmowa szła płynnie, o tym co się właśnie wydarzyło nie wspomnieliśmy ani słowem, jakby nic się nie stało. Magda ciągle jednak prowokowała podgrzewając atmosferę, a to odchyliła niby niechcący koszulę, a to niby bezwiednie rozchyliła nogi pokazując nam swoje majteczki.
Gdy zabrzmiał dzwonek do drzwi Krystian spojrzał z uśmiechem na Magdę.
- Dostawca jedzenia, Ty odbierz. Już zapłacone.
- A myślisz, że nie pójdę? - odparła Magda po czym wstała i faktycznie poszła. Tak jak stała, w rozpiętej koszuli.
- Ale jaja, kurier będzie miał dzisiaj mokre sny - rzucił lekko zaskoczony pan domu.
Magda po chwili wróciła niosąc pudełka z jedzeniem, aromat błyskawicznie połaskotał nasze nozdrza i kolejne minuty minęły niemal w milczeniu.
Jakiś czas później każde z nas czuło, że chce więcej. Magda ogarnęła stół i usiada tym razem na Krystianie. Widać było, że delikatnie rusza biodrami, z czasem jej ruchy stały się wyraźniejsze i silniejsze. Patrzyłem na nich z zadowoleniem i rosnącym podnieceniem, rozpięta koszula dziewczyny odsłoniła ramiona i niebieskie paski stanika. W końcu ruchy bioder powoli ustały i Magda pocałowała Krystiana.
- Idź po aparat - spojrzała mu w oczy a on skinął głową.
Zeszła z niego, wstał i widziałem, że znów ma silny wzwód. Wstał i wyszedł. Wróciła do mnie, spojrzała na moje bokserki, uśmiechnęła się na widok odznaczającego się przez materiał stojącego kutasa i stanęła tak, że nie było innej możliwości jak wsunąć rękę między jej uda. Poczułem szorstki pas koronki wieńczący pończochy. Powolutku moja ręka wędrowała w górę, Magda przysunęła się i postawiła jedną stopę na krawędzi krzesła, między moimi nogami. Jej brzuch był tuż przy mojej twarzy, pocałowałem ją delikatnie, cicho westchnęła. Pokrywałem pocałunkami centymetr po centymetrze coraz to inne miejsca na jej brzuchu, moje palce dobrnęły do zbiegu jej ud. Noga postawiona wysoko tylko ułatwiała mi zadanie. Palce powędrowały po koronce majtek jeszcze wyżej, wzdłuż ich krawędzi, potem wsunęły się pod materiał i powoli zeszły w dół. Była wydepilowana niemal do zera, mając w pamięci zdjęcia nie spodziewałem się niczego innego. Moje palce zjechały na dół, odsunęły napięty materiał na bok i poczuły ciepłą wilgoć. Delikatnie musnąłem jej cipkę opuszkiem kciuka a potem go w niej zatopiłem. Nie zaprotestowała, tylko przycisnęła mocniej moją głowę do siebie. Pachniała delikatnie ale jednocześnie intensywnie.
- No, no, tylko Was na chwilę zostawić - usłyszałem z głębi pomieszczenia a potem trzask migawki. Magda mnie puściła ale moja ręka ciągle pozostawała na swoim miejscu. Krystian
- OK, zdjęcia, ale bez twarzy, OK? - poprosiłem.
- Postaram się ale nie obiecuję - wyszczerzył się Krystian.
- No weź, żeby moja facjata nie krążyła po sieci.
- Spokojnie, pełna dyskrecja - obiecał Krystian po czym udał, że chce mi zrobić zdjęcie.
Magda sięgnęła w dół, uwolniła się z mojej ręki, powiodła nią po swoim ciele, między piersiami i mój kciuk mokry od jej śluzu znalazł się w jej ustach.
- I jak smakujesz? - spytałem bez skrępowania.
- Jest pyszna - Krystian nie czekał aż jego kobieta odpowie.
- Tak, jestem pyszna. Chodź, przekonaj się.
Opuściła nogę na podłogę i poszła w stronę sofy. Podciągnęła spódnicę w górę, rozsiadła się na środku siedziska i rozłożyła zmysłowo nogi.
Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać, wstałem z krzesła i zrobiłem krok w jej stronę, ale mnie powstrzymała szybkim ruchem ręki. Wymownie wskazała na podłogę, zrozumiałe intencje.
Opadłem najpierw na kolana, potem na czworaki i w tej pozycji pomału się do niej zbliżyłem. Jak już byłem na wyciągnięcie nogi jej obuta stopa spoczęła na moim ramieniu. Pocałowałem jej kostkę i powiodłem dłonią po delikatnym materiale pończochy. Podniosła lekko nogę i jej łydka spoczęła na moim ramieniu. Szedłem dalej całując wnętrze jej uda. Miałem wrażenie, że z odległości kilkunastu centymetrów czuję jej wilgotny zapach. W tle słychać było dźwięk migawki aparatu, ale miałem to w tym momencie gdzieś, pragnąłem poczuć jej smak, zanurzyć język w ciepłej i wilgotnej cipce. Jakby czytając mi w myślach Magda jedną ręką odsunęła na bok materiał majteczek a palcami drugiej rozchyliła płatki swojego kwiatu. Na ten widok jeszcze bardziej zapragnąłem wsunąć w nią język. Postawiła nogę na podłodze i rozsunęła uda jeszcze bardziej umożliwiając mi dotarcie do jej cipki. Niewiele myśląc powiodłem językiem wzdłuż jej warg sromowych, nie potrzebowała dodatkowego nawilżenia. Smakowała świetnie, czułem jak jej mięśnie ud lekko zadrżały. Usłyszałem stuknięcie, na moment spojrzałem w lewo. To Krystian odłożył aparat, wspiął się na sofę a Magda chwyciła jego stojącego kutasa i zaczęła masturbować go mocno i szybko. Odsunąłem się odrobinę, złączyłem jej nogi, wsunąłem palce za materiał majteczek i powoli je z niej zdjąłem. Pofrunęły w narożnik sofy, Magda podniosła nogę i sięgnęła do zapięcia buta, ale ją powstrzymałem.
- Zostaw, dobrze w nich wyglądasz.
Posłusznie ponownie rozłożyła nogi a ja wróciłem ustami do jej cipki, tym razem od razu mój język sięgnął głęboko, na tyle na ile mógł. Głośno westchnęła i uniosła lekko nogi znad podłogi.
Nie patrząc moje dłonie przesuwały się po jej udach, brzuchu, prawa ręka sięgnęła wyżej i odnalazła zapięcie stanika między piersiami. Chwilę walczyłem ale na ślepo nie mogłem się z klamerką uporać. Zerknąłem w górę i zobaczyłem, że Magda robi laskę Krystianowi, lekko ściskając mu jądra. Poczułem że mój i tak stojący kutas podnosi się jeszcze bardziej. Klamerka w końcu się poddała i piersi Magdy dostały wolność. Krystian puścił głowę swojej kobiety i od razu zajął się jej prawą piersią, ja nie pozostawałem w tyle i wziąłem się za lewą. Miała przyjemną w dotyku skórę, wyraźnie wyczuwalny i twardy z podniecenia sutek miło drażnił wnętrze dłoni. Lekko ścisnąłem, jednocześnie intensywnie przesuwając językiem po łechtaczce. Nie zaprotestowała, więc ścisnąłem jeszcze mocniej. Cicho mruknęła, na ile mogła z kutasem w ustach, więc mój uścisk zelżał. Zająłem się robieniem jej minetki próbując wyczuć jaki styl lubi.
Podniosła nogi jeszcze bardziej, złapała się pod kolanami i bardziej przyciągnęła uda do siebie. Spojrzałem w górę, gospodarz niestrudzenie ruchał swoja panią w usta, podpierając się na oparciu sofy. Patrzył jak mój język tańczy na mokrej cipce i wyraźnie mu się ten widok podobał, bo pokiwał głową. Pomogłem jej trochę podtrzymać wysoko nogi, jej palce znów zajęły się jądrami Krystiana, co przyjął z aprobatą dociskając jej głowę do swoich lędźwi. Wystawiła język, jego wierzch muskał teraz jądra miłą ale szorstką powierzchnią. Docisnąłem jej uda mocniej do jej tułowia, co automatycznie uniosło tyłeczek wyżej. Spojrzałem szybko w dół i oceniłem jej odbyt na ładny i warty uwagi.
Koniuszek mojego języka musnął jej odbyt a ona się spięła i zaprotestowała sięgając w dół rękami i próbując mnie odepchnąć. Ale raz, że w tym proteście nie było zbyt wielkiej mocy, dwa, że Krystian natychmiast opuścił jej usta, złapał oba jej nadgarstki i unieruchomił. Nie przestałem więc i przez chwilę koniuszek mojego języka pieścił jej spięty tyłeczek. Napięcie w jej ciele zelżało, gospodarz puścił jej ręce, od razu zaczęła go znów masturbować. Ja też nie próżnowałem, puściłem jej nogę i pieściłem sam siebie, instynkt był silniejszy, potrzebowałem dotyku. Krystian przez chwilę pieścił jej ciało gdzie tylko mógł sięgnąć a potem jego dłoń zjechała w dół i zobaczyłem z bardzo bliska jak wsuwa w nią palec. Wraz z ruchami jego ręki do moich nozdrzy docierał jej zapach, wilgotny, ciepły, cierpki i obiecujący. Po chwili do jednego palca dołączył drugi a po kilkunasty sekundach trzeci.
Magda już się zupełnie rozluźniła, coraz intensywniej ruszała biodrami, jednocześnie coraz głośniej okazując swoje podniecenie. Mój trochę już obolały język mocno lizał jej odbyt.
- Chodź tu - usłyszałem. Spojrzałem w górę aby sprawdzić do kogo mówi. Mówiła do mnie.
Krystian zabrał rękę, jej cipka błyszczała obłędnie, rozluźniona pieszczotami wyglądała cholernie zachęcająco. Przez rozłożone płatki warg sromowych widziałem wnętrze jej cipki, różowe i mówiące "wsadź tu kutasa".
Nie myśląc wiele wyprostowałem się na kolanach, zbliżyłem do niej i bez ostrzeżenia wszedłem do samego końca, była gotowa i to bardzo. Już wcześniej z rozmów wiedzieli, że jestem po wazektomii więc gadżetami w rodzaju prezerwatywa sobie głowy nie zaprzątaliśmy.
Wszedłem w nią do samego końca, nie stawiała żadnego oporu, była śliska i wilgotna. Chwilę tak zostałem delektując się tym, że przyjęła mnie całego a następnie zacząłem kochać się z nią powoli i delikatnie. Pokiwała głową z aprobatą.
- O tak, nie śpiesz się - wyszeptała.
Łatwo jej było mówić, już byłem tak napalony, że jakbym wchodził w nią tak jak lubię (czyli mocno i szybko) to bym doszedł w piętnaście sekund. Ale wolne i zmysłowe tempo studziło delikatnie moje podniecenie. Magda wyluzowała się totalnie, sama zaczęła pieścić jedną ręką swoje piersi, drugą masturbując Krystiana w tym samym tempie jak w nią wchodziłem. On sam przypatrywał się akcji między jej udami jak zahipnotyzowany. Sięgnąłem między nogi, wysunąłem się z dziewczyny zupełnie i mocno przyciskając kutasa do zewnętrznych części jej cipki dalej kontynuowałem te same ruchy, ocierając się o jej łechtaczkę i ostre króciutkie włoski na skórze. Sama sięgnęła w dół i przycisnęła kutasa do siebie. Teraz czułem delikatność jej cipki i twardość palców. Zająłem się jej piersiami, na jej twarzy widać było zadowolenie. Po krótkiej chwili zapała mocniej kutasa, skierowała do swojego wnętrza, wróciłem więc do gorącego jakby bardziej środka. Chwyciła mnie ile mogła za biodra i zaczęła dyktować tempo. Krystian przysunął się bliżej, przez chwilę robiła mu laskę, ale jednak wolała patrzeć na to co dzieje się między jej nogami. Na twarzy pojawił się charakterystyczny grymas mówiący, że niewiele jej brakuje, a jej ręce podyktowały szybsze tempo i trochę mocniejsze pchnięcia.
- O tak, tak, rób tak - wyszeptała ciężko a jej palce zaczęły mocno pieścić łechtaczkę.
Jej biodra wykonywały coraz mocniejsze ruchy, do których starałem się dostosować. Przez jej ładną buzię przelatywała cała gama grymasów dających pewność, że zbliża się to co nieuchronne.
- Jeszcze chwilę, tak, mocniej, mocniej, o tak - sterowała mną i nie miałem z tym najmniejszego problemu.
Przycisnęła brodę mocniej do klatki piersiowej, widziałem jak jej dłoń mocno i gwałtownie w nieskoordynowany sposób robi Krystianowi dobrze.
Poczułem dreszcze ud Magdy, jej palce wręcz szalały na cipce i kilka sekund później krzyknęła głośno, przez jej ciało przebiegł szereg dreszczy.
Na kutasie poczułem nagły przypływ wilgoci. Doszła w piękny sposób, wyraźnie dający partnerowi do zrozumienia, że skończyła.
Stopniowo zwalniałem, ale szybko odepchnęła mnie od siebie.
- Przestań, daj chwilę.
Znam to, są kobiety które po orgazmie są przebodźcowane i wolą nie być dotykane, nic niespotykanego. Mój kutas wyglądał świetnie cały pokryty jej śluzem.
Podniosłem się i spojrzałem pytająco na Krystiana, ten tylko się uśmiechnął.
- Daj jej chwilę i zmiana miejsc - powiedziawszy to pocałował ją czule. Czyli nie przewidywali szybkiego końca.
- A mogę mieć prośbę - spytałem.
Nie opowiedzieli tylko spojrzeli pytająco.
- Tę maskę co miałaś na zdjęciu, założysz?
- Pewnie, daj chwilę - zerwała się i drobiąc kroki pobiegła wgłąb mieszkania.
Zdążyłem usiąść na sofie uważając aby nie ubrudzić materiału, gdy wróciła niosąc skórzaną czarną maskę z cekinami i uszami. Miała ją na zdjęciach, które mi wysyłali na początku.
- Pomożesz? - odwróciła się do partnera tyłem i wprawnie spięła włosy znów w koński ogon, Krystian wprawnym ruchem zapiął skórzaną ozdobę na głowie Magdy.
Spojrzała na mnie spod maski i wyglądała nieziemsko. Gdzieś po drodze zgubiła spódnicę i stała teraz przed nami tylko w pończochach i butach.
Skinęła dłonią na koniec sofy.
- Tam siadaj.
Posłusznie posłuchałem i usiadłem w rogu sofy a ona dołączyła do mnie przybierając na czworakach pozycję jednoznacznie wskazującą, że chce mi zrobić laskę. Nie miałem nic przeciwko, usadowiłem się wygodnie i pozwoliłem jej postawić opadającego trochę kutasa. Podniosłem się trochę aby znad jej ramion, głowy i maski widzieć jej wypięty okrągły tyłeczek.
Krystian jakby tylko na to czekał, ustawił się za swoją partnerką stojąc jedną nogą ciągle na podłodze, pogładził krągłości pośladków i wszedł w nią mocno, z głośnym klaśnięciem.
Nie czekał chwili jak ja to zrobiłem, od razu przeszedł do dość silnych pchnięć. Wchodził w nią raz za razem, każde pchnięcie okraszone było głośnym plaśnięciem jego lędźwi o pośladki Magdy. Jednocześnie za każdym razem z jej gardła dochodziło stłumione moim kutasem westchnięcie. Każde pchnięcie nabijało ją na moje twarde przyrodzenie jakby coraz głębiej.
Wyciągnąłem rękę i położyłem ją na głowie dziewczyny, chłód maski kontrastował z gorącą akcją dziejącą się na sofie. Spojrzałem na Krystiana, chyba zbliżał się kres jego wytrzymałości.
Magda czując moją rękę na głowie otworzyła oczy i nie przestając mi obciągać wpatrywała się we mnie intensywnie, co tylko podnosiło temperaturę mojej krwi.
Chciałem zaproponować zmianę pozycji, ale w tym momencie Krystian owinął sobie kucyka Magdy wokół dłoni i odciągnął głowę tak mocno, że musiała mnie wypuścić z ust. Spojrzała w górę i już wiedziała, że zaraz da orgazm swojemu mężczyźnie. Oparła dłonie na moich udach i czekała na nieuniknione.
Krystian przyspieszył, na jego czole i bicepsie pojawiły się wyraźnie widoczne żyły, nie patyczkował się, ale Magda znosiła to bez odrobiny skargi. Z racji tego, że o mnie trochę zapomniała to się sam sobą zająłem masując twardego członka, który na widok mocno rżniętej teraz Magdy bardzo chciał skończyć. Widok piersi kołyszących się mocno w rytm pchnięć był niesamowity.
- Dochodzę - wydyszał Krystian
- Jeszcze trochę, proszę - zaskomliła Magda. Złapałem jej szalejące piersi i lekko ścisnąłem. Zadziałało jak katalizator.
- Już, już - dobiegło z jej ust i zadziałało to jak wyzwalacz na Krystiana.
Puścił jej włosy a ona opadła na moje uda, Krystian wyskoczył z niej błyskawicznie i pomagając sobie ręką skończył na jej plecy i tyłek. Patrzyłem jak sperma tryska z jego kutasa i krótkim łukiem opada na skórę dziewczyny a jej ciało drży. Znów doszła, pełen podziw...
Nie przestawałem się onanizować, na szczęście Magda nie była na tyle samolubna, aby pozostawić mnie samemu sobie. Jak tylko trochę doszła do siebie położyła się na płasko a jej twarz wcisnęła się pod moje jądra, liżąc je delikatnie. Kontrastowało to z mocnymi ruchami jej ręki, która pojawiła się na moim kutasie i silnie go teraz tarmosiła. Krystian jakby niezbyt zainteresowany poszedł się chyba ogarnąć. Magda głośno dyszała liżąc moje wygolone jądra a jej oczy wpatrzone we mnie błyszczały pożądaniem. Czarne paznokcie długich palców na moim kutasie świetnie się komponowały z całością tego co widziałem przed sobą. Jej nogi wyciągnięte teraz bez przeszkód wzdłuż sofy zakończone długim obcasem wyglądały jeszcze zgrabniej.
- Mogę jeszcze wejść w ciebie? - zapytałem tak po prostu.
Bez słowa przestała mnie pieścić i podniosła się na łokciach.
- Nie zmieniaj pozycji, tak leż - poprosiłem, zręcznie się wydostałem z narożnika sofy i przemieściłem się na drugi koniec. Magda wyciągnięta wzdłuż sofy wyglądała naprawdę seksownie.
Przypomniała mi się moja partnerka, wyglądała podobnie jak na zdjęciu, które jej kiedyś zrobiłem. Tylko ona miała wtedy czarne pończochy i ręce z tyłu skrępowane skórzanymi kajdankami...
Hmmm, dlaczego nie - pomyślałem, delikatnie odciągnąłem ręce Magdy do tyłu, złączyłem za jej plecami i unieruchomiłem silnym uściskiem. Wszedłem na nią okrakiem, odszukałem jej cipkę między złączonymi udami i powoli wszedłem w nią do końca, dopychając na koniec, aż jej pośladki mocno przesunęły się w stronę pleców, tworząc małą fałdkę. Seksowny widok. Wchodziłem w nią raz za razem w wyprostowanej pozycji delektując się widokiem unieruchomionej dziewczyny pode mną i błyszczącym prąciem znikającym w niej raz za razem. Fałdka skóry otaczająca kutasa była różowa, prawie czerwona. Puściłem jej ręce i opadłem na nią prawie całym ciężarem. Westchnęła ciężko, podparłem się na rękach, aby trochę jej ulżyć.
- No no, znów was zostawiłem na chwilę i co się dzieje... - w głosie Krystiana, który nie wiedzieć kiedy się pojawił z powrotem, nie było słychać wyrzutu, wręcz przeciwnie.
Magda jakby tylko czekała na możliwość wyrzucenia z siebie prośby.
- Spuść we mnie, uwielbiam to uczucie - chyba celowo to powiedziała aby trochę ubodło to jej faceta. On nie chciał ryzykować kończenia w niej a u mnie nie było żadnego ryzyka.
Krystian usiadł na krześle i wziął szklaneczkę z alkoholem w dłoń. Pociągnął spory łyk patrząc na to co się dzieje na łóżku. Posuwałem Magdę inaczej niż on.
Moje ruchy były mocne, ale nasze ciała się nie rozdzielały, więc jedyne dźwięki jakie temu towarzyszyły to były głośne jęki Magdy. Każde moje mocne i powolne pchnięcie skutkowało przesunięciem jej ciała o kilka centymetrów do przodu, wracało, gdy mój napór opadał. I tak raz za razem, jęknięcie za jęknięciem z każdym przyciśnięciem jej mocniej do sofy.
Czułem zbliżający się orgazm i wiedziałem, że nie ma siły aby go już zatrzymać. Nawet nie musiałem nic mówić, moje ciało mówiło za mnie, przez moje łydki przeszedł dreszcz a pchnięcia mimowolnie stały się mocniejsze i bardziej urywane. Magda wyczuła co się kroi i tylko spróbowała bardziej wypiąć dupkę, niewiele to dało bo przyciskałem ją mocno do sofy, ale poczułem, że chciałaby i to też zrobiło robotę. Skończyłem w niej bez skrępowania tak jak chciała. Poruszałem się w niej wolniej o wolniej aż w końcu z cichym mlaśnięciem wyszedłem z niej uważając aby nie zaplamić sofy. Magda zachichotała.
- Jeszcze trochę i może bym znów doszła...
Nie bardzo wiedziałem co odpowiedzieć, trochę mi się głupio zrobiło, ale wyręczył mnie Krystian.
- Może jeszcze zdążysz, nie idziemy jeszcze spać, prawda?
"Jezu, nie jestem cyborgiem panie testosteron" przefrunęło mi przez głowę.
Usiadłem na krześle, a bardziej to oklapłem na nie. Magda wyglądała seksownie, przekręciła się lekko na bok, podwinęła jedną nogę i figlarnie trzymała palec w uśmiechniętych ustach.
My z kolei wyglądaliśmy mniej okazale - ja nagi z mokrym jeszcze kutasem, Krystian podobnie, z tą różnicą, że jego kutas był suchy.
Rozejrzałem się i odnalazłem swoją bieliznę. Magda podążyła za moim wzrokiem, podniosła się zręcznie z sofy i podała mi bokserki. Pochyliła się i pocałowała mnie w usta.
Ciągle smakowała owocowo, jak na początku. Smaku kutasa nie uświadczyłem.
- Idę pod prysznic, ktoś dołączy?
- Zlituj się kobieto - z nieukrywaną skargą w głosie odpowiedział Krystian. Ja pomyślałem to samo, ale nie musiałem już tego na głos wypowiadać, wystarczyła moja zbolała mina.
Roześmiała się szczerze, obróciła i poszła rzucając jeszcze przez ramię:
- To się regenerujcie, chcę jeszcze.
Po jakimś czasie wróciła, z żalem stwierdziłem brak pończoch i butów. Ale granatowy jedwabny szlafrok w roślinne wzory pasował do niej doskonale. Przez cienki materiał odznaczały się sutki pełnych piersi.
Wróciliśmy na sofę, dalszą część wieczoru poświęciliśmy na rozmowy. A co się działo jak się zregenerowaliśmy? To już materiał na osobne opowiadanie... Jedyne co mogę zdradzić to to, że faktycznie nie potrzebowałem noclegu...

