

Noi widoki dla faceta niezapomnianetak można też wtedy dość łatwo masować cipkę w tym czasie.
super pozycja polecam tyłem dosiadać partneratak można też wtedy dość łatwo masować cipkę w tym czasie.
tak tyłem też jest fajnie.super pozycja polecam tyłem dosiadać partnera
ja lubię kiedy partnerka się nadziewa A ja mogę oglądać jej tyłeczku znika kutas
I tu mozna jednak powiedzieć że trzeba się za to zabrać od dupy strony...Każda pozycja jest dobra jeżeli mężczyźna wie jak się za to zabrać
ah jak pięknie napisane wyobraźnia zaczęła mi pracowaćNa pierwsze razy jeździec lub piesek, ale z zaznaczeniem, by to kobieta nabijała sie na penisa, w swoim tempie i tak gleboko/płytko jak ona chce.
Bez wątpienia ta jest pod każdym względem NAJ
Dla mnie gamechangerem było nauczenie się rozluźniania przy całym tym procesieDla mnie seks analny jest zazwyczaj mało przyjemny. Najbardziej bolało gdy leżałam na plecach, najmniej gdy wypnę pupę i partner wchodzi od tyłu, ale tak bardziej nade mną niż za mną, od góry. Nie wiem co zrobić, żeby to doświadczenie dawało mi większą satysfakcję, bo sama idea mnie podnieca, ale gdy już się wszystko dzieje, to mam tylko w myśli żeby się to szybko skończyło. Cieszy mnie że partnerowi się to podoba, ale chciałabym też sama mieć z tego jakiś realny fun, zwłaszcza że rzadko udaje mi się dojść przy innych formach seksu. Nie jest to jego winą, bo wiem że chce mi dać przyjemność, rozmawiamy o tym, ale może oboje czegoś nie wiemy, albo po prostu mój organizm jest specyficzny.
Nie piję, więc to odpadaDla mnie gamechangerem było nauczenie się rozluźniania przy całym tym procesieJak się jakkolwiek spinałam, to od razu było nie tylko nieprzyjemne, ale wręcz bolesne. Nawet psychiczne nastawienie potrafi pomóc, ale i przeszkodzić.
Polecam lampkę wina, długi rimming zanim do czegokolwiek dojdzie. Bez pośpiechu.
Spróbujcie to odwrócić, niech ta gra wstępna trwa tyle, że aż będziesz tak nakręcona, że praktycznie każesz mu w siebie wejść, bo aż będziesz wariowała bez jego kutasa.Nie piję, więc to odpadaAle może rzeczywiście zbyt szybko się to wszystko wydarza i nie mam kiedy się rozluźnić. Czasem zapominam że w ogóle potrzebuję gry wstępnej, jakoś nie potrafię w takich momentach zapytać samej siebie czy jestem gotowa, mam wtedy chaos w głowie.
Chyba tak należałoby zrobićSpróbujcie to odwrócić, niech ta gra wstępna trwa tyle, że aż będziesz tak nakręcona, że praktycznie każesz mu w siebie wejść, bo aż będziesz wariowała bez jego kutasa.