Dołączam się do pytania o sprzęt do golenia i chciałbym prosić o opinie osób, które mają coś konkretnego do powiedzenia.
Patrzę na rankingi w necie i widzę, że ewidentnie mijają się z prawdą. Dla przykładu taki Gillette Proglide Styler jest w pierwszej piątce polecanych, ale mam go od wielu lat i wiem jakie ma możliwości, bo nie raz mi worek zaciął. Wnikając głębiej w weryfikacje opinii o Shav2 czy Alpha ABS, traci się wiarę w ludzkość: marketingowcy na bank mają oddzielny kocioł w piekle!

Opinie o Philips One Blade wyglądają w miarę nieźle, ale to też może być efekt moderacji.
Więc pytam Was: czy możecie z czystym sumieniem polecić jakiś sprzęt elektryczny, który:
1. Najważniesze: nie zatnie skóry na mosznie
2. Bardzo ważne: w miarę dokładnie powycina włoski
3. Ważne: jest jako-tako elastyczny żeby nie trzeba było wykonywać dziwnych akrobacji pod prysznicem
Pomożecie?