Pamiętacie kiedy zauważyliście pociąg do stóp, kiedy zdaliście siebie sprawę, że to fetysz?
Pierwsze wspomnienia z tym związane mam chyba z czasów kiedy przeglądałem znalezione gazetki typu Twój Weekend, Cats itd. zawsze zwracałem wtedy uwagę na fotki, na których widać było również stopy pań. Szczególnie pamiętam jakaś sesje z czarnoskórą modelką, która miała na sobie białe pończochy, to połączenie było wtedy dla mnie cudowne.
Jakie były wasze początki?
U mnie to było dosłownie od zawsze. Pamiętam, że jak miałem jakieś 5-6 lat, nie chciałem chodzić w sandałach, bo odkryte stopy były dla mnie czymś bardzo wstydliwym, bardziej niż pokazanie mojego małoletniego siusiaka, czymś w jakiś sposób już wtedy działającym na mnie erotycznie. Stąd też przez następne parę lat z wielką fascynacją obserwowałem dziewczyny w sandałach, myślałem o tym, co one czują kiedy wszyscy mogą się patrzeć na ich stopy i czy ich to nie zawstydza. Później jak wszedłem w wiek walenia konia, pornosów, pierwszych forów internetowych pierwszy raz spotkałem się z pojęciem "fetyszu stóp" i wiedziałem, że choć to się zdarza, to nie jest bardzo powszechne, zastanawiałem się, czy jestem normalny i czy może powinienem "coś z tym zrobić", bo może jednak powinienem się jarać na widok cycków i dupy (a tymi się jaram, ale w dalszej kolejności).
Dziś po prostu wiem, że jestem fetyszystą stóp, w pełni to akceptuję i cieszę się z tego, że widok ładnych stóp ładnej kobiety podnieca mnie i zwyczajnie poprawia mi humor. Niestety większość fetyszystów to banda zjebów, dosłownie st00pkarzy z internetowych memów, którzy "psują opinię środowisku", przez co ci, dla których kobiece stopy są źródłem podniecenia i estetycznej fascynacji stawiani sią na równi ze zwyrolami, którzy piszą pod postami celebrytek (w tym nieletnich) o lizaniu ich stóp...