Jak na przestrzeni lat zmieniała się Wasza masturbacja? Oto moja historia:
1. Odkrycie
Wciąż pamiętam, jak odkryłem masturbację - poprzez pocieranie penisa o łóżko. Pierwszy orgazm to była euforia - nawet nie wyobrażałem sobie, że można odczuwać taką przyjemność. Od tamtej pory chciałem to robić bez przerwy: gdy tylko zostawałem sam w domu, pod prysznicem, w łóżku - nie potrafiłem nawet zasnąć bez tego. Moje sesje były szybkie, a najważniejsze było to, by nikt mnie nie przyłapał.
2. Eksperymenty
Kiedy zamieszkaŁem sam i przestałem być tak napalony, by jak najszybciej osiągnąć finał, zacząłem eksperymentować. Wypróbowanie olejków i lubrykantów było przełomem - doznania stały się znacznie bardziej zbliżone do prawdziwego seksu. Pewnego razu postanowiłem w ogóle nie kończyć, żeby tylko przedłużyć przyjemność. Masturbowałem się przez 8 godzin. Orgazm, który ostatecznie nastąpił, dosłownie powalił mnie na kolana - był tak potężny. W ten sposób odkryłem edging. Potem przyszła kolej na zabawki no i myśl "wow, masturbacja może być niemal nie do odróżnienia od seksu".
3. Dojrzała przyjemność
Zbliżając się do czterdziestki, zauważam, że moje sesje masturbacji stały się dłuższe i bardziej świadome. Czerpię przyjemność z różnorodnosci, używam zabawek i zmieniam techniki. rozkosz jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Gdy zaczynałem przed laty, nawet przez myśl mi nie przeszło, że w tym wieku wciąż będę to robił. A już na pewno nie przypuszczałem, że będę się tym zajmował tak często!
A jak u Was to wygląda?
1. Odkrycie
Wciąż pamiętam, jak odkryłem masturbację - poprzez pocieranie penisa o łóżko. Pierwszy orgazm to była euforia - nawet nie wyobrażałem sobie, że można odczuwać taką przyjemność. Od tamtej pory chciałem to robić bez przerwy: gdy tylko zostawałem sam w domu, pod prysznicem, w łóżku - nie potrafiłem nawet zasnąć bez tego. Moje sesje były szybkie, a najważniejsze było to, by nikt mnie nie przyłapał.
2. Eksperymenty
Kiedy zamieszkaŁem sam i przestałem być tak napalony, by jak najszybciej osiągnąć finał, zacząłem eksperymentować. Wypróbowanie olejków i lubrykantów było przełomem - doznania stały się znacznie bardziej zbliżone do prawdziwego seksu. Pewnego razu postanowiłem w ogóle nie kończyć, żeby tylko przedłużyć przyjemność. Masturbowałem się przez 8 godzin. Orgazm, który ostatecznie nastąpił, dosłownie powalił mnie na kolana - był tak potężny. W ten sposób odkryłem edging. Potem przyszła kolej na zabawki no i myśl "wow, masturbacja może być niemal nie do odróżnienia od seksu".
3. Dojrzała przyjemność
Zbliżając się do czterdziestki, zauważam, że moje sesje masturbacji stały się dłuższe i bardziej świadome. Czerpię przyjemność z różnorodnosci, używam zabawek i zmieniam techniki. rozkosz jest większa niż kiedykolwiek wcześniej. Gdy zaczynałem przed laty, nawet przez myśl mi nie przeszło, że w tym wieku wciąż będę to robił. A już na pewno nie przypuszczałem, że będę się tym zajmował tak często!
A jak u Was to wygląda?

