Nie używam torebek. Wystarczają mi kieszenie.
W lewej klucze od domu i od samochodu, w prawej mam chusteczki higieniczne i pieniądze. W górnej dokumenty i kartę. Mam też zwykle ze sobą zabawkę, która krąży z ręki do ręki i ląduje w różnych kieszeniach. Co to? Mała gumowa piłeczka z wypustkami. Idealnie sprawdza się podczas każdego czekania np. w kolejce do kasy, w urzędzie. Polecam.