Kiedyś wracałem nocą przez park, a tam na ścieżce przewrócony rower, a na ławce kobieta wy pozycji półleżącej z ręką w dresach, trzyma się za podbrzusze. Się przestraszyłem i pytam: czy potrzebuję pani pomocy. A one wyciągnęła rękę, już jej miałem pomóc wstać, gdy złapała mnie za jajka, i...