Przyjeżdżał do nas na weekend. Jakaś kolacja, drink. I braliśmy ją we dwóch, najczęściej jeden z tyłu ją posuwał, a drugiemu obciągała. I tak na zmianę. Ile było sił. W dzień czy w nocy. W łóżku, na stole w kuchni nogi rozkładała, jeden ją brał, a drugiemu brała w usta. Też na zmianę. Miała...