Najpierw zdefiniuj "normalność", a dopiero wtedy odpowiem Ci na Twoje pytanie. Bo obawiam się, że to pojęcie rozumiemy zupełnie inaczej.
Coś mi się zdaje, że Twoja "normalność" zbliża się do tego, czego Ty byś "pragnęła", żeby w jakiś sposób wyglądało. Dlatego wolę się upewnić, czy tak samo...