Najbardziej jest pojebane ze kwestia rozmiaru jest zależna od relacji/humoru/uczuć/techniki partnera/sytuacji w których kobieta jest. Szczęśliwa mężatką z 10 cm będzie wniebowzięta, a wolna nastka z chcica 23cm wyśmieje, bo tak. Chyba tylko my jako faceci musimy zawsze konkurować ze sobą i robimy z wszystkiego zawody a taki temat buduje nasze ego.
Krótkie streszczenie: daj kobiecie szczęście i już wygrałeś "zawody"
Odnośnie tematu "11,5" ... ahh sam nie wierze ze to napisałem xD
Krótkie streszczenie: daj kobiecie szczęście i już wygrałeś "zawody"
Odnośnie tematu "11,5" ... ahh sam nie wierze ze to napisałem xD

