Przypuszczam, że porządne zgłębienie takiego tematu, to zadanie na pracę doktorską.
Ale bardzo spłycając - uważam, że pomijając odstępstwa od normy, przeciętnie kobiety po prostu mają inną psychikę. Różnice w zachowaniu widać gołym okiem już od przedszkola, a potem w szkołach. Ta psychika jest dodatkowo "utwierdzana" przez środowisko.
Do tego dochodzi świadomość kobiety, że każdy stosunek może skończyć się niechcianą ciążą. A ta niechciana ciąża, to bardziej będzie jej "kłopot" na całe życie, a nie samca.
Kolejną sprawą jest to, że przeciętnie kobiety są bardziej emocjonalne i zazwyczaj wolniej się rozbudzają seksualnie od facetów, co w konsekwencji prowadzi do wydłużenia drogi do odbycia stosunku.
I jeszcze jedna, wg. mnie bardzo ważna sprawa przy takich obserwacjach - zastanówmy się gdzie patrzymy i na podstawie jakiej grupy chcemy wyciągać wnioski.
Na przykład, gdy kobieta wejdzie do szatni piłkarzy nożnych usłyszy inny rodzaj komentarzy w swoim kierunku niż wtedy, gdy wejdzie do do szatni siatkarzy. Oczywiście przykłady można mnożyć, a także mogą zdarzyć się wyjątkowe grupy.