Jestem w saunie. Nago. Obok siedzi przystojny, ladnie zbudowany facet. Zagaduje mnie, niby o niczym, uśmiechamy się. Siada dość blisko obok mnie. Na tyle blisko, że czuję jego zapach. Pyta czy coś ćwiczę, ja jego o to samo. Niby nie wprost, ale pytania sugerują, że się sobie podobamy. Zaczyna mi się przyglądać TAM, ja jemu również. Niby początkowo dyskretnie, potem bardziej oscentacyjnie. Widać delikatnie, że robimy się podnieceni. Idziemy pod prysznic.... Pytam go, czy nie umyje mi pleców...ja jemu też myję. Dotykam pierwszy raz w życiu męskiego ciała... zupełnie inne niż kobiece.... Silne, znacznie większe... a to dopiero początek