• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Tabletki na libido efekty

Talkma

Cichy Podglądacz
Hej. Jakie macie wrażenia po tabletkach na libido? Sama tak się zastanawiam czy sobie nie kupić bo od jakiegoś czasu odczuwam wyraźnie zmniejszone libido co trochę się jednak odbija na moim związku.... Możecie mi napisać jakie konkretnie tabletki brałyście i jaki efektu u Was dały?
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Z tym libido to jest bardzo skomplikowana sprawa. Może wynikać multum powodów, w tym całej masy nie metabolicznych. Zmęczenie, osłabienie, stres, całe spektrum kwestii psychicznych których możemy sobie nie do końca uświadamiać, tj. relacje z partnerem, atrakcyjność partnera (to na przestrzeni lat może się zmieniać), obawa ciąży, stopień satysfakcji seksu z partnerem (monotonia), aż po kwestie hormonalne - to akurat najłatwiej zdiagnozować.

Zakładam, że nie pytasz o narkotyki, gdzie po niektórych (np. meta-amfetamina) ponoć jest taki odlot, że się całą noc można bzykać. Ja akurat jestem przeciwnikiem narkotyków i ogólnie chemseksu.

Unikałbym też jakiś pozycji z sexshopów, bo tam to zupełnie nie wiadomo co bierzesz.

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że te legalne specyfiki na libido, to zwykłe suplementy diety. Jeśli niskie libido wynika z okresowego osłabienia, spowodowanego przepracowaniem, kiepskim odżywianiem, to nieco może pomóc ale spektakularnych efektów to bym się nie spodziewał.

Po wykluczeniu jakiś kwestii zdrowotnych/hormonalnych, suplementacje można stosować, bo raczej niczemu nie zaszkodzi, ale poszukałbym w wymienionych czynnikach. Rozmowa z chłopakiem, próba poszukania dlaczego ostatnio ten seks nie idzie, dlaczego nie ma do niego weny.

Szczera rozmowa i poszukanie co między Wami obecnie nie gra, może dać więcej niż jakieś tabletki.

I mówię to na bazie własnych doświadczeń, ale żeby nie rozwlekać posta, to już sobie daruję opis moich doświadczeń w tym temacie.
 
Kobieta

markja

Cichy Podglądacz
Tak, zażywam. U mnie przyczyną zmniejszonej ochoty na seks było zażywanie antykoncepcji hormonalnej.
Został mi polecony Libido Therapy. Co ważne nie ma negatywnych skutków, bo jest to suplement diety - mogę więc polecić. A wyraźnie wpływa na poprawę w tych sprawach.
 
Mężczyzna

ddddd

Cichy Podglądacz
Jest mniej więcej tak jak koleżanka wyżej opisuje. Takie epizody zdarzają się. Libido Therapy jest dobre pod wieloma względami jeżeli chodzi o zwiększanie libido i korzyści z tym związane. Chodzi konkretnie o libido therapy. Poczytaj sobie jego skład w pierwszej. Nie jest tani, ale warto.
 

Talkma

Cichy Podglądacz
Ale kto Ci to polecił? Lekarz czy koleżanka? I czy masz jakieś porównanie do innych środków tego typu? Bo widziałam ,że kilka z nich reklamuje sie w tv ale w sumie nie wiem w co wierzyć. W sensie który środek może mieć rzeczywiście takie działanie jak o tym mówią.
 
Kobieta

markja

Cichy Podglądacz
Znajoma mi to poleciła. Potem jeszcze czytałam o tym trochę na portalach medycznych i forach. Generalnie dziewczyny sobie je polecają.
 
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Jest mniej więcej tak jak koleżanka wyżej opisuje. Takie epizody zdarzają się. Libido Therapy jest dobre pod wieloma względami jeżeli chodzi o zwiększanie libido i korzyści z tym związane. Chodzi konkretnie o libido therapy. Poczytaj sobie jego skład w pierwszej. Nie jest tani, ale warto.
Jeśli przyczyną są zmęczenie wynikające z przepracowania, złego odżywania itp. to mogą pomóc. Jeśli przyczyna leży gdzie indziej, np. w monotonii seksu w związku, to raczej nie pomoże.

Dlatego najpierw zastanowiłbym się nad przyczyną.

I mówię to na bazie własnych doświadczeń. Pod koniec swojego poprzedniego związku też zacząłem szukać przyczyny dlaczego mniej mi się chce seksu. Na początku była turbo chemia i bzykaliśmy się jak króliki, a potem to jakoś zaczęło na przestrzeni lat gasnąć. Potrafiliśmy wyjechać na dwa tygodnie wakacji i ani razu się nie bzyknąć. Oczywiście za brak seksu, moja dziewczyna winą obarczała mnie.

Zbadałem hormony i wszystko ok. Nadmienię że ja mam taką naturę, że mnie najbardziej nakręca jak widzę że dziewczyna jest podniecona, jak widzę że to co robię sprawia jej przyjemność. Wręcz tego potrzebuję, żeby czerpać z seksu satysfakcję.

Po jakimś czasie okazało się, że moje dziewcze ma romans i seksualnie i uczuciowo realizuje się gdzie indziej. Z jej strony nie było totalnie nic, ale to ja byłem winny tego że się nie bzykamy. Miałem ochotę w sensie nierozładowanego napięcia, ale zacząłem sam go unikać, bo czułem że nie staje mi przy niej, bałem się jej reakcji na to że "mi nie stoi", ona nic w tym nie pomagała. To jej obojętność była przyczyną mojego spodku ochoty na seks, a że była mistrzynią manipulacji i wpędzania w poczucie winy, to ja zacząłem szukać przyczyny w sobie zastanawiając się co ze mną jest nie tak.

Więc jeszcze raz. Najpierw zastanów się gdzie jest przyczyna.
 
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry