Bo to raz

. Ja to całe życie jestem nadwrażliwy na różne bodźce

.
Ale jakby tak wspomnieć dwa wybrane. Jedno to w scenerii nieco podobnej do
@Daro Dario , tyle że na korepetycjach. Chodziłem w 8-mej klasie na zajęcia grupowe przygotowujące do egzaminów. Raz byłem nieco wcześniej i byłem w klasie sam na sam z panią prowadzącą zajęcia....tak nieco strzelam, ale dziewczyna to pewnie miała z 27-29 lat, ale wtedy to była dla mnie "pani". Pamiętam jak dziś, że miała na sobie sukienkę do kostek z dużym rozcięciem, które normalnie zakrywało całe jej nogi, ale tak rozmawiając ze mną zrobiła krok w moją stronę, co nagle odsłoniło niemal całą jej nogę. Umysł i ciało 14-nastolatka to istny wulkan testosteronu. Ten niespodziewany widok spowodował, że aż mi się mroczki przed oczami pojawiły i oczywiście pełny wzwód

. Pamiętam, że mi się głupio zrobiło i bardzo starałem się zamaskować swoją reakcję.
Druga sytuacja, z totalnie innego okresu życia. W pewnym okresie u znajomych sąsiadów nastąpił kryzys w małżeństwie, a konkretnie to gościu znalazł sobie kochankę w pracy. Sytuacja bardzo niefajna i pomimo, że wcześniej to on był dla mnie takim znajomym od piwa, a ona bardziej tak w pakiecie z nim, to pomimo całej męskiej solidarności szybko zauważyłem, że gościu w całej tej sytuacji zachowuje się jak kawał chuja i straciłem dla niego cały szacunek.
No ale nie o tym miało być. W każdym razie cały czas miałem z nimi kontakt, ale już tak oddzielnie i szybko określiłem się że trzymam jej stronę. Ona chciała to wykorzystać, abym dowiedział się od niego na czym ona w ogóle stoi. Spotkałem się z nim na piwo i nasłuchałem się od niego, jaka to jego żona jest beznadziejna, jak to on już nie chce z nią być, itp. Następnego dnia rano, poszedłem do niej, gdy była sama w domu i powiedziałem jej to co usłyszałem aby dziewczyna przynajmniej miała trzeźwy obraz sytuacji i wiedziała na czym stoi. Było dla niej bardzo niefajną wiadomością, bo liczyła że jednak coś tam jeszcze się tli między nimi. Zaszkliły się jej oczy, zaczęła się nerwowo kręcić po przedpokoju gdzie staliśmy, po czym nagle powiedziała "teraz coś zrobię" i momentalnie się do mnie przytuliła.
Niespodziewany jej dotyk i przytulenie, zadziałały jak zadziałały - od razu mi stanął, a ja tylko odsuwałem biodra, żeby nie poczuła, bo sytuacja była wysoce niestosowna - dziewczyna się właśnie dowiaduje że jej wieloletnie małżeństwo się wali, a ja mało jej nie dźgnąłem podczas przytulenia swoim instrumentem.