Będąc dzieciakiem :
- w parku, szedłem za jakąś dziewczyną, która miała niesamowity tyleczek, tyle pamiętam. Musiałem zejść ze ścieżki, schowałem się w krzakach i zwaliłem
- jeździłem na rowerze po ścieżkach w okolicy rzeki, zauważyłem dwie dziewczyny opalajace się na trawie. Schowałem się w krzakach tuż za nimi i trzepałem patrząc na nie z ukrycia. Nie chce ki się wierzyć że mnie nie widziały ani nie słyszały, bo te krzaki były naprawdę blisko
- napalalem się na kuzynkę, pewnego dnia kiedy bylismy w niech w odwiedzinach, miała założone białe rajstopy. Pamiętam że dałem jej jakieś zadanie, coś żeby była zajęta. Siedziała tak, że widziałem jej nogi w tych rajstopach, a ja stanąłem za stołem chyba, tak że ja widziałem ją całą, ale ona jeśli by się odwróciła to by chyba nie widziała co robię. No i tak patrząc na jej nóżki zwaliłem sobie stojąc jakieś 1.5 m od niej.
Będąc dorosłym :
- kibelek w pracy
- w samochodzie na parkingu masowanie przez spodnie i spust w bokserki