Dzień dobry wszystkim. Mam pewien problem z orgazmem podczas seksu i chciałbym poznać wasze opinie. Przy masturbacji dochodzę szybko, podobnie podczas mocniejszego, intensywnego seksu. Gorzej jest przy spokojnym, delikatnym czy bardziej romantycznym seksie wtedy bardzo ciężko mi dojść. Podejrzewam, że może to wynikać z tego, że przez długi czas masturbowałem się dość mocno: silny chwyt, szybkie ruchy i ogólnie bardzo intensywna stymulacja. Z partnerką lubimy mocniejszy seks i klimat BDSM, wtedy problemu praktycznie nie ma, ale wiadomo, że czasami potrzebna jest też czułość, bliskość i spokojniejszy seks, a nie tylko mocna akcja. Chciałbym właśnie nad tym popracować. Lepiej całkowicie odstawić masturbację, ograniczyć ją, czy może ćwiczyć dużo wolniej i delikatniej, żeby organizm przyzwyczaił się do słabszych bodźców? Ktoś miał podobny problem? Co wam pomogło i jak nad tym pracowaliście?

