Cześć wszystkim,
od jakiegoś czasu interesuję się erotyką i różnymi nowinkami w tej dziedzinie. Ostatnio zacząłem bliżej przyglądać się nowoczesnym lalkom erotycznym i postanowiłem z ciekawości sprawdzić jedną z nich na własnej skórze.
Co ciekawe, mam porównanie z przeszłości. Około 10 lat temu koledzy kupili mi na 18. urodziny dmuchaną lalkę.
Materiał przypominał bardziej materac do pływania niż cokolwiek realistycznego, więc była z tego większa beka niż erotyka.
Dlatego byłem naprawdę ciekawy, jak bardzo technologia poszła do przodu.
Kupiłem model za niecałe 5000 zł. Na zdjęciach wyglądała świetnie, ale wiadomo – zdjęcia producenta to jedno, a rzeczywistość drugie.
Kiedy paczka przyszła, pierwsze zaskoczenie: waga. Prawie 40 kg. Może nie brzmi to jakoś kosmicznie, ale kiedy trzeba taką lalkę przenieść z miejsca na miejsce, robi się ciekawie.
Jest w niej szkielet i konstrukcja odwzorowująca ludzkie ciało, więc zdecydowanie nie jest to już „dmuchana zabawka”.
Największe zaskoczenie przyszło jednak po rozpakowaniu. Skóra, kolor, miękkość i ogólne odczucie w dotyku są naprawdę zupełnie inną ligą niż to, co pamiętam sprzed lat.
Jeżeli chodzi o użytkowanie, początki nie były idealne. Trzeba było trochę zrozumieć, jak prawidłowo ustawić lalkę i jak korzystać z jej możliwości. Po kilku próbach różnica była jednak ogromna.
I właśnie to mnie najbardziej zaskoczyło – technologia naprawdę poszła tutaj bardzo mocno do przodu. Nie spodziewałem się, że produkt tego typu może być aż tak realistyczny.
Nie będę robił tutaj reklamy ani namawiał nikogo do zakupu. Po prostu byłem ciekawy, czy to wszystko, co pokazują producenci na zdjęciach, ma przełożenie na rzeczywistość. I powiem szczerze – w dużej mierze ma.
Dla mnie największym plusem jest też to, że taka lalka jest po prostu w domu i można z niej korzystać wtedy, kiedy ma się ochotę. Bez umawiania się, wychodzenia itd.
Jestem ciekawy, czy ktoś z Was miał już okazję korzystać z takiej nowoczesnej lalki? Czy również byliście zaskoczeni różnicą między tym, co było dostępne kilkanaście lat temu, a tym, co produkuje się dzisiaj?
zrobiłem o tym film na YT taki unboxing
Pozdro! Erotycznie z Adamem
od jakiegoś czasu interesuję się erotyką i różnymi nowinkami w tej dziedzinie. Ostatnio zacząłem bliżej przyglądać się nowoczesnym lalkom erotycznym i postanowiłem z ciekawości sprawdzić jedną z nich na własnej skórze.
Co ciekawe, mam porównanie z przeszłości. Około 10 lat temu koledzy kupili mi na 18. urodziny dmuchaną lalkę.
Dlatego byłem naprawdę ciekawy, jak bardzo technologia poszła do przodu.
Kupiłem model za niecałe 5000 zł. Na zdjęciach wyglądała świetnie, ale wiadomo – zdjęcia producenta to jedno, a rzeczywistość drugie.
Kiedy paczka przyszła, pierwsze zaskoczenie: waga. Prawie 40 kg. Może nie brzmi to jakoś kosmicznie, ale kiedy trzeba taką lalkę przenieść z miejsca na miejsce, robi się ciekawie.
Największe zaskoczenie przyszło jednak po rozpakowaniu. Skóra, kolor, miękkość i ogólne odczucie w dotyku są naprawdę zupełnie inną ligą niż to, co pamiętam sprzed lat.
Jeżeli chodzi o użytkowanie, początki nie były idealne. Trzeba było trochę zrozumieć, jak prawidłowo ustawić lalkę i jak korzystać z jej możliwości. Po kilku próbach różnica była jednak ogromna.
I właśnie to mnie najbardziej zaskoczyło – technologia naprawdę poszła tutaj bardzo mocno do przodu. Nie spodziewałem się, że produkt tego typu może być aż tak realistyczny.
Nie będę robił tutaj reklamy ani namawiał nikogo do zakupu. Po prostu byłem ciekawy, czy to wszystko, co pokazują producenci na zdjęciach, ma przełożenie na rzeczywistość. I powiem szczerze – w dużej mierze ma.
Dla mnie największym plusem jest też to, że taka lalka jest po prostu w domu i można z niej korzystać wtedy, kiedy ma się ochotę. Bez umawiania się, wychodzenia itd.
Jestem ciekawy, czy ktoś z Was miał już okazję korzystać z takiej nowoczesnej lalki? Czy również byliście zaskoczeni różnicą między tym, co było dostępne kilkanaście lat temu, a tym, co produkuje się dzisiaj?
zrobiłem o tym film na YT taki unboxing
Pozdro! Erotycznie z Adamem

