Wątek jest o tym, do czego faceci są zdolni, żeby zaruchać, ale może warto czasem odwrócić pytanie: do czego są zdolne kobiety, kiedy bardzo chcą przelecieć konkretnego faceta?
Mam na to całkiem zabawny przykład z własnego życia. Moja była dla jednego faceta zaczęła interesować się siatkówką. Facet był trenerem, więc nagle kibicowanie stało się chyba jej nową pasją. Czy skuteczną — nie wiem, nie prowadziłem śledztwa, ale widywano ich razem po klubach.
Teraz z kolei podobno odkryła w sobie miłość do kolarstwa i zapisała się do klubu kolarskiego. Z tego, co samo do mnie dotarło, zdążyła już przetestować trzy miejscowe egzemplarze kolarzy. I zanim ktoś zapyta, skąd wiem — nie pytałem. Po prostu ludzie czasem mają zdecydowanie za dużo informacji i jeszcze większą potrzebę, żeby się nimi dzielić.
Tak że panowie, spokojnie. Nie tylko my potrafimy nagle odkryć w sobie pasję do jogi, tańca, psów, kotów czy biegania, kiedy w pobliżu pojawi się odpowiednia kobieta. Czasami wspólne zainteresowania naprawdę łączą ludzi. A czasami najpierw pojawia się zainteresowanie człowiekiem, a hobby dorabia się później