• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Nie zapomnij się wylogować

Mężczyzna

Misfit

Cichy Podglądacz
Odbieranie Klaudii zwykle wyglądało tak samo.
Stałem pod domem Majki, jej najlepszej przyjaciółki i patrzyłem, jak ludzie kręcą się po osiedlu. Psy, dzieciaki na rowerach, rodzice z wózkami. Czasem trzeba było czekać nawet pół godziny, zanim się do końca spakowała i zebrała.
Tym razem nie było wyjątku.

Drzwi domu wreszcie się otworzyły i Klaudia wyszła z torbą przewieszoną przez ramię. Włosy związane niedbale, trochę jeszcze rozespana. Zobaczyła mnie i uniosła rękę. Razem z nią wyszła Majka. Na mój widok uśmiechnęła się i też pomachała. Odpowiedziałem podobnie.

– Już jestem.
– Widzę – rzuciłem.
Wsiadła do auta, zatrzasnęła drzwi i przez chwilę było cicho.
– Fajnie było? – zapytałem, odpalając silnik.
– No. Spoko. – spojrzała przez okno. – Majka ma wolną chatę teraz, więc… wiesz.
Wiedziałem. Wakacje się zaczynały. Ten moment, kiedy wszystko się rozjeżdża. Plany, ludzie, rytm dnia. Dziewczyny były młode, był ich czas. Kiedy miały się bawić, jeśli nie teraz.

– I co dalej? – zapytałem. – Masz już jakiś pomysł na wakacje?
Wzruszyła ramionami.
– Może gdzieś z nią pojadę. Albo nad morze. Albo nic.
Typowa odpowiedź. I tak dobrze, że gadaliśmy. Gdy na początku zacząłem spotykać się z jej matką, było znacznie gorzej. Teraz panował rozejm. Czasem, gdy się kłóciły, miałem nawet wrażenie, że ja jestem na lepszej pozycji i mnie lubi bardziej. Zawiozłem ją do jej ojca. Dom pod miastem, cisza, ogród – zupełnie inny świat niż ten, z którego ją zabierałem.
Gdy wysiadała, rzuciła tylko:
– Dzięki. Odezwę się.
I tyle. Misja szofera zakończona.

Wróciłem do domu. Było cicho, spokojnie. Moja partnerka była na kolejnym wyjeździe, więc mieszkanie miało ten specyficzny klimat – jakby ktoś wcisnął pauzę. Pasowało mi to, lubiłem spokój, a Natalia często wyjeżdżała służbowo, więc nikt nie miał do nikogo pretensji. Rzuciłem klucze na blat w kuchni, przeszedłem do salonu…
Panującą w mieszkaniu ciszę zmąciło ciche buczenie. Po chwili się powtórzyło. Później znowu. W końcu znalazłem sprawcę – tablet.

Leżał na kanapie. Ekran rozświetlał się co kilka sekund kolejnymi powiadomieniami. Podniosłem go i akurat przyszło kolejne. Na ekranie pojawiła się chmurka komunikatora.

Klaudia zapomniała się wylogować.
Zawahałem się. Na moment. Jak przed drzwiami, których nie powinno się otwierać. W końcu kliknąłem.

M: dojechałaś?
M: halo???
K: no właśnie jadę
M: z nim?
K: no xd
M: boże
M: on jest serio taki…
K: jaki?
M: no wiesz jaki 🙄
M: stary ale nie stary
M: ja nie mogę z niego
K: weź przestań 😂
M: no cooooo
M: mówię poważnie
M: ja bym go serio…
K: co?
M: no zgadnij 😏
M: gdybym tak była z nim sam na sam
K: Przestań!
M: Chciałabym, żeby mnie złapał… tak wiesz…
K: PRZESTAŃ!
M: mogłabym mu zrobić loda
K: jesteś chora
M: ty też tak myślisz tylko nie powiesz 😂
K: …
M: no przyznaj… nigdy nie widziałaś go w bokserach? 😈
K: naprawdę skończmy
M: to przyznaj się nooo
M: nie miałaś ochoty nigdy zobaczyć, co twój nowy daddy trzyma w spodniach?
K: …
Pauza trwa długo.
K: może raz… ale zmieńmy temat
M: HAHAHA WIEDZIAŁAM
N: czyli jednak 😏 TY SUCZKO
K: ale to było głupie
M: nie było
M: ja na Twoim miejscu naprawdę bym mu zrobiła dobrze
K: przestań kurwa!
M: twoja mama często wyjeżdża… pewnie czuje się samotny w nocy 😈
K: weź…
M: no co weź… mogłabyś wejść mu do łóżka i go dosiąść
K: koncze te rozmowę

Odłożyłem tablet. Przez długą chwilę siedziałem zupełnie nieruchomo. Podszedłem w końcu do okna. Świat na zewnątrz był dokładnie taki sam, tutaj wręcz przeciwnie.

Tablet znów zawibrował.
M: masz jego insta?
Klaudia już nie odpisała.

Poszedłem do kuchni i nalałem sobie drinka. Trzeba było zostawić ten tablet. Teraz już tego nie odzobaczę.

a26fafba_68e0_425e_b907_7e1d98c51ad2.png


Wieczorem, przewijając Instagram, znalazłem ją.
Majkę.
Myślałem przez chwilę, w końcu wszedłem.
Selfie, zdjęcia ze znajomymi, kilka z Klaudią. Ale nie umiałem już patrzeć na nią tylko jak na koleżankę pasierbicy.
Obserwuj… klik
Zdjęcie z Klaudią… polubione
Selfie z kawą… polubione
Plaża, bikini… chwila namysłu… polubione
Kolejne pozowane w kostiumie… polubione
Wrzuca relację.
Joga w domu… uważnie oglądam kilka zdjęć w kolażu.
Ciało napięte, skupione. Delikatny uśmiech.
Zawahałem się… to głupie.
„Świetnie wyglądasz” napisałem.
Wysłałem i odłożyłem telefon.
Telefon zawibrował szybciej, niż się spodziewałem. Jakby czekał. Ja też musiałem chwilę zaczekać, zanim sprawdziłem, ale to już niczego nie mogło zmienić.

Odblokowałem ekran, czując lekkie podniecenie.
Wiadomość na Instagramie. Majka.
M: dzięki 😊
Krótko. Lekko. Bezpiecznie.
Już miałem odłożyć telefon, kiedy pojawiła się kolejna.
M: nie wiedziałam, że mnie obserwujesz
Uśmiechnąłem się pod nosem.
Ja: właśnie zacząłem
Chwila ciszy.
M: a skąd mnie znalazłeś?
Ja: przewinęłaś mi się gdzieś
M: gdzieś? 😄
M: to brzmi trochę podejrzanie
Ja: może trochę
M: coś kombinujesz?
Zatrzymałem się na moment. To był punkt, w którym wszystko mogło się jeszcze rozpaść.

Ja: raczej nie
M: raczej?
Ja: hmm… to zależy
M: od czego?
Ja: od Ciebie
M: malo o mnie wiesz
Ja: ale nadrabiam
M: widzę… lajkujesz mi zdjęcia 😏
M: podobają się?
Ja: nawet bardzo
Chwila pauzy… a po niej nagle przychodzi zdjęcie, selfie z ćwiczeń. Maja jest na nim na czworakach, delikatny uśmiech, kuszący dekolt.

245d0f22_afe9_4fcc_bb38_01d0e2987103.png


M: a to?
Ja: jak myślisz?
M: mam nadzieję, że bardziej
Ja: Możliwe…
M: to ciekawe
Ja: co dokładnie?
M: że akurat dzisiaj napisałeś 😉
Ja: przypadek
M: jasne 😄
M: same przypadki dzis
Cisza.
M: a tak serio
M: to dziwne trochę
Ja: co?
M: że piszemy
Ja: możemy przestać
Dłuższa pauza.
M: nie mówiłam, że chcę 😉
Ja: to dobrze
M: po prostu…
M: inaczej się gada niż na żywo
Ja: łatwiej?
M: trochę
M: można powiedzieć więcej
Zatrzymałem się na tym zdaniu.
Ja: na przykład?
Trzy kropki.
Znikają.
Wracają.
M: na przykład że…
M: trochę mnie to kręci
Zamarłem.
Ja: a to źle?
M: chyba nie powinno
Ja: Może po prostu niegrzeczna z Ciebie dziewczynka
Długa pauza. Może przesadziłem. W końcu przychodzi odpowiedź. Kolejne selfie. Odważniejsze, bardziej seksowne.

8f945f69_04e1_4a26_a73c_d3afb428faa9.png


M: może jestem bardzo niegrzeczna
Ja: może kiedyś to sprawdzimy
Znowu długa przerwa.
M: powinniśmy uważać
Ja: na co?
M: na to gdzie to idzie
Ja: a gdzie idzie?
Nie odpowiedziała od razu. Oboje wiedzieliśmy, a ja byłem ciekaw, czy to, co pisała Klaudii było choć odrobinę czymś więcej niż głupimi żartami nastolatek.
Telefon zawibrował.
M: wiesz…
M: gdybyśmy gadali na żywo…
M: pokazałabym Ci jak bardzo jestem niegrzeczna
Teraz to ja czekałem z odpowiedzią. Trzymałem w ręce telefon, ale miałem ochotę chwycić penisa, dla którego spodnie zrobiły się za ciasne.
Ja: Może chciałbym to zobaczyć
M: klamalam
Ja: ?
M: że trochę mnie to kręci…
M: Bardzo mnie kręci 😈
Przez chwilę zastanawiałem się nad odpowiedzią.
Ja: A to dopiero początek…
M: Mmm… więc nie każ mi długo czekać na ciąg dalszy 😘
Ja: To się nie skończy na pisaniu
M: i to jest najbardziej podniecające

Odłożyłem telefon na blat. Ekran powoli zgasł, ale napięcie zostało. Zniknęło częściowo dopiero, gdy poszedłem do łazienki i zsunąłem spodnie. Wystarczyło tylko kilka ruchów ręki i jej zdjęcie na ekranie. Spuściłem się do sedesu i spłukałem. Czułem, że następnym razem Maja będzie miała w tym znacznie większy udział…

Wieczorem zajrzałem jeszcze do tabletu, żeby zobaczyć, czy dziewczyny coś jeszcze pisały. Tak było, ale nie poruszyły już mojego tematu. Widać Maja chciała zachować naszą rozmowę w sekrecie. To była dobra wiadomość. Zamiast tego omawiały jakiś serial z Netflixa. W pewnej chwili mój telefon zawibrował. Gdy zajrzałem, okazało się, że to kolejna wiadomość od niej.

59d82e13_48bc_48ba_b066_85a0635e59cf.png


M: Przyjemnych snów
W następnej sekundzie przyszło zdjęcie. Maja była już w łóżku, w koszulce nocnej. Jedno ramiączko lekko się zsunęło.
Ja: Teraz na pewno takie będą
M: odwiedzisz mnie w moich?

Zastanawiam się chwilę. W tym samym czasie widzę, że Maja pisze do Klaudii, że musi już kończyć, bo jest padnięta. Ciekawe.

Ja: a lubisz mokre sny?
M: jeśli Ty w nich będziesz
Ja: i co chciałabyś, żebym zrobił?
M: wszystko, na co masz ochotę 😈
Ja: chcę Cię dotknąć
M: ciekawe… właśnie się dotykam…
Jak to szybko eskalowało… ale nie chciałem przerwać. Tym bardziej, że sam też już powoli poruszałem dłonią po swoim kutasie.
Ja: wiesz… to tak jak ja
Ja: myślę o Tobie swoją dłonią
M: Mmm… jestem taka mokra…
Ja: a ja twardy… chciałbym w Ciebie wejść Kiciu
M: miau…
Ja: chce poczuć Twoją cipkę zaciskającą się na nim…
M: pisz…
Ja: chcę wejść w nią do końca, głęboko i mocno
Ja: wziąć od tyłu i pchać szybko
Ja: chcę słyszeć jak jęczysz, gdy Cię rżnę
Ja: ostro, głęboko mocno…
Ja: chcę, żebyś później wzięła mojego kutasa do ust
Ja: chcę w nich skończyć
Maja długo nie odpisuje. Widzę tylko przesuwające się kropki.
M: to było…
M: chyba nigdy nie miałam takiego orgazmu

Uśmiecham się pod nosem, sam właśnie wycieram spermę z brzucha.
Ja: też skończyłem…
M: chciałabym to zobaczyć
Ja: a ja chcę, żebyś tego spróbowała
M: gdybym tam była, wszystko bym wylizała
Ja: więc bądź tu jutro…
Trzy kropki pojawiają się i znikają. Maja długo myśli albo dużo pisze. W końcu dostaje odpowiedź.
M: będę…
 
Mężczyzna

Misfit

Cichy Podglądacz
Obudziłem się od wibracji tabletu. Nie jednej, całej serii. Coś się musiało wydarzyć.
Nie musiałem zgadywać, kto do kogo pisze, ale kiedy zaspany uświadomiłem sobie, o co może chodzić, aż sapnąłem i szybko odblokowałem urządzanie.

M: KLAUDIA WSTAŁAŚ???
M: bo ja nie mogę serio 😂
M: muszę Ci coś opowiedzieć
K: co jest
M: miałam sen
M: ale taki że ja pierdolę
K: no dawaj
Przewinąłem niżej. Już trochę spokojniejszy.
M: byłam na jakimś balu
M: serio jak w Bridgertonach XD
M: suknia taka ciężka, długa
M: włosy upięte
M: wachlarz i te sprawy
M: wszyscy tańczą
M: muzyka, świece
Krótka pauza.
M: i ja siedzę na takim czymś
M: nie wiem jak to się nazywa
K: 😂
M: takie pół łóżko pół kanapa
K: szezlong
M: TAK
Zatrzymałem się na chwilę, czytając dalej wolniej, już całkiem spokojnie.
M: no i siedzę tam
M: patrzę jak oni tańczą
M: i ktoś się dosiada
M: tak nagle
M: nawet nie widziałam kiedy
K: kto?
M: właśnie nie widzę twarzy
M: ciemno było trochę, tylko świece
M: ale od razu czuję że to facet i to taki wiesz… od razu robi się miękko
Dłuższa pauza.
M: i on nic nie mówi
M: tylko siada blisko
M: tak że czuję jego udo przy moim
M: i rękę kładzie na mojej nodze, jakbym była jego
Mimowolnie zacisnąłem palce na obudowie.
M: i potem powoli przesuwa ją wyżej
M: pod suknię
M: centymetr po centymetrze
M: jakby się bawił
K: i co zrobiłaś
Krótka pauza.
M: nic
M: siedziałam
M: i udawałam że nic się nie dzieje
M: a obok ludzie tańczyli
M: dosłownie metr ode mnie
M: i wiesz… on zaczyna mnie dotykać tak na poważnie
Zatrzymałem się na tym zdaniu dłużej.
M: nachyla
M: czuję jego oddech przy szyi
M: i zaczyna całować, lizać
M: tak powoli
M: że aż mnie przechodzą ciarki
K: ja pierdole
M: NO!
M: i siedzę tam, ludzie tańczą
M: a on mi zaczyna robić dobrze
Cisza. Nawet ja się na chwilę zawiesiłem.
K: jesteś pojebana
M: wiem 😂
M: i wiesz… ja tam prawie dochodzę, a oni wokół tańczą
K: …
K: ja bym chyba umarła
M: nie
M: właśnie nie
M: to było najlepsze
Dłuższa pauza.
M: obudziłam się
M: i serio
M: aż mnie trzęsło
M: nie mogłam przestać o tym myśleć
K: ja pierdole Majka!
K: teraz ja mam w głowie ten obraz
M: no widzisz 😏
M: i wiesz co?
K: co jeszcze
Zatrzymałem się. Maja też nie odpisywała dłużej, jakby budowała napięcie. Coś w tym „i wiesz co?” wybrzmiało mocniej.
M: tuż przed końcem spojrzałam na niego, ja wiem kto to był
Serce zabiło mi trochę szybciej.
K: no kto
M: …
M: zgadnij
K: nie wiem
M: no spróbuj
K: nie wiem, Anthony Bridgerton XD
Krótka pauza.
M: nie
K: no kto
Trzy kropki. Znikają. Wracają.
M: Twój nowy daddy 😏
Zamarłem.
Tablet zawibrował jeszcze raz. Przez chwilę nie byłem w stanie go dotknąć. Pisały dalej… zajrzałem.
K: ty jesteś niemożliwa
M: cooo 😇
K: serio to było dziwne
M: dobre dziwne czy złe dziwne
K: nie wiem
K: takie…
K: że nie powinno się o tym myśleć
Krótka pauza.
M: a myślisz?
Dłuższa cisza.
K: …
K: trochę
Uśmiechnąłem się mimowolnie, czując rosnące napięcie… i podniecenie.
M: wiedziałam 😏
K: przestań
M: no co
M: sama zaczęłaś
K: nie zaczęłam
M: zaczęłaś tym „trochę”
Kolejna pauza.
K: dobra ale to przez Ciebie
K: opowiedziałaś to tak
K: jakby to było naprawdę
M: bo było 😈
K: Maja…
M: no co
Klaudia długo nie odpisuje.
K: no dzięki
M: za co 😂
K: teraz mam to w głowie
M: i co tam masz dokładnie
Chwila ciszy.
K: nic
M: no powiedz
K: po prostu
K: siedzę tam zamiast Ciebie
K: z nim
Serce zabiło mi trochę mocniej.
M: no proszę 😏
K: ale to głupie
M: wcale nie
M: i co dalej?
Dłuższa pauza.
K: i on wiesz…
Zatrzymuje się.
M: i?
K: i tyle
K: kończymy temat
M: jasne 😂
M: „i tyle”
K: Maja serio
M: dobra dobra
M: już nie męczę
Chwila spokoju. Już miałem odłożyć tablet, ale znów zawibrował.
M: ale powiem Ci jedno
K: co
M: to nie był przypadkowy sen
K: czyli?
Trzy kropki. Znikają. Wracają.
M: nie wiem, ale jak on tak czasem spojrzy… kurcze, znowu mnie bierze
K: o czym Ty mówisz
M: o niczym 😉
K: jesteś dziwna
M: trochę
I znowu pauza.
K: …
K: a on serio tak na Ciebie działa?
Zatrzymałem się na tym pytaniu.
M: jak?
K: no wiesz
M: sama spróbuj i sprawdź 😏
M: załóż coś fajnego przy nim, tak żeby miał na co popatrzeć
Długa cisza.
K: przestań
M: no coooo
M: nic nie mówię
K: i tak Ci nie wierzę
M: jasne
M: a myślisz o nim dalej 😈
Jeszcze dłuższa pauza.
K: trochę 😈
M: 😂
K: tylko pamiętaj
M: ?
K: to mój daddy
M: jeszcze zobaczymy 😈
Tablet zgasł. Jeszcze długo siedziałem na łóżku i myślałem o tym wszystkim. Flirt z Majką to było przegięcie i to mocne. Ale to był zupełnie inny kaliber. Świadomość, że Klaudia mogłaby też…

Do tej pory jakoś wypierałem jej kobiecość, seksualność ze świadomości. To, co przeczytałem wyłączyło tę opcję na zawsze. Powstało za to pytanie, co ja z tym zrobię?

Mój telefon zawibrował, nowa wiadomość od Majki
M: Dzień dobry
Ja: No hej, dobrze spałaś?
M: Mmm… rozkosznie
Ja: aż tak?
M: Yhmmm… śniłeś mi się 😈
Ja: Brzmi interesująco
M: i mokro
Przez chwilę nie odpisuję. Wiem już, jak wyglądał ten sen, ale nie mogę się do tego przyznać.
Ja: a jak tam nasze plany? Nie rozmyśliłaś się?
Cisza trwa dłuższą chwilę. Pewnie zastanawia się, jak się wycofać. Pisać pod wpływem emocji jest łatwo, ale kiedy przychodzi do…
M: Po tym śnie chcę jeszcze bardziej
Uśmiecham się z satysfakcją. Czyli jednak…
Ja: To chyba będziesz mi musiała opowiedzieć
M: Wolę Ci pokazać…
Ja: już nie mogę się doczekać
M: to tak jak ja

Dzień przebiega normalnie. No prawie. Staram się zajmować obowiązkami i pracą, ale myśl o wieczornym spotkaniu uporczywie wraca mi do głowy. To na pewno nie był dobry pomysł. Maja była młoda, za młoda. A ja przecież byłem z Natalią. Może ostatnio trochę za bardzo się rozjechaliśmy i za wiele było między nami rutyny, ale to jeszcze nie powód, żeby pakować się w romans i to taki.
Ale kusiło… kusiło jak cholera.

Zajrzałem do tableta zaraz po tym, jak wróciłem popołudniu do domu. Dziewczyny znów pisały…
M: Stara, pomożesz mi?
K: ?
M: Chciałam dziś wyjść wieczorem, ale ostatnio wróciłam trochę za późno i będą robić kwasy. Jak powiem, że idę do Cb, będzie łatwiej
K: A gdzie chcesz iść? 😏
M: Spotkałam przypadkiem takiego gościa… znajomy tego Patryka z biochemu. Kiedyś gadaliśmy na imprezie.
K: oho
M: No zaproponował spotkanie, mogę sprawdzić co i jak
Klaudia przez chwilę nic nie pisze.
K: No dobra…
M: Dzięki, jesteś najlepsza <3
K: Tylko grzecznie mi tam! 😂
M: Spokojnie, to przecież nie Twój daddy 😈
K: Spierdalaj 😂
M: Jemu bym dała na pierwszym spotkaniu
K: bo zmienię zdanie!
Przebiegłość Mai zrobiła na mnie wrażenie. Kłamała wszystkim, ale w tych kłamstwach było bardzo wiele prawdy. Co jeszcze mogła skrywać? I czy ja na pewno wiedziałem o wszystkim?

Wraz z mijającymi godzinami czułem narastające napięcie. Był jeszcze czas, żeby się cofnąć, odwołać wszystko. W końcu usłyszałem dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłem i ją zobaczyłem, napięcie jeszcze wzrosło, za to wątpliwości znikły.

b8de99f4-9de1-4531-aa34-50a5dff9257e.png


– No cześć… – uśmiechnęła się do mnie, patrząc spod rzęs. Wieczorowy makijaż sprawił, że nie był to gest młodej dziewczyny, raczej kusicielki, na jaką trzeba uważać, gdy wychodzisz do klubu.
– Wreszcie jesteś – odpowiadam, zapraszając ją do środka. Przytulam ją lekko, całując w policzek. Przesuwam przy tym dłonią po jej plecach. Zielona obcisła bluzka nie jest w stanie ukryć napięcia mięśni. Podobnie jak krótka spódniczka, na której moja dłoń kończy wędrówkę.
Przechodzimy do salonu, Maja czuje się wyraźnie skrępowana. Nic dziwnego, ja też trochę się denerwuję.
– Siadaj, a ja może zrobię coś do picia – proponuję, idąc w stronę aneksu.
– Pijesz alkohol?
Potaknięcie głową
– Super, zrobię ci drinka
Po paru chwilach jestem już przy niej. Siadam obok, a jej nogi układam sobie na kolanach. Powoli przesuwam dłonią po jej łydce.
– Trochę to dziwne, prawda?
Znów potaknięcie. Upija drinka przez słomkę.
– Ale nigdzie się nie śpieszymy, mamy czas… – mówię cicho, powoli przesuwając palcami po jej nodze. Czuję, jak jej ciało reaguje. Spina się, ale walczy z tym uczuciem. Chce tego tak samo, jak ja.
– Byłem bardzo ciekaw, jak to będzie…
Moje palce docierają do jej kolana.
– Kiedy dotknę Twojej skóry…
Wędrują dalej, na ich drodze staje skraj spódniczki.
– Kiedy poczuję Twoje ciepło
Powoli wsuwają się dalej, zmierzając między uda.
– Kiedy będę mógł wreszcie Cię dotknąć…
Czuję delikatne drżenie jej ciała, ale to nie strach, raczej podniecenie. Czubki moich palców natrafiają na koronkę. Naciskam na nią lekko, a Maja aż wstrzymuje dech.
– Odpręż się…

b964d66b-d955-4362-9c70-1532e0b1182b.png


Maja powoli układa się na kanapie. Po chwili wahania rozsuwa nieco uda, a moja dłoń tylko czekała na takie zaproszenie.
Palce bardziej stanowczo naciskają na jej krocze. Masuję ją przez koronkowe majtki, ale po chwili chwytam je i zsuwam z jej bioder. Z uśmiechem odrzucam je gdzieś w bok, po czym znów sięgam dłonią między jej nogi.
Jest gładka… rozgrzana… już wilgotna…
Ostrożnie wsuwam w nią jeden palec. Jej źrenice się rozszerzają, mimowolnie zagryza wargę, a ja bardzo powoli napieram i wciskam się coraz głębiej. Palec zaczyna poruszać się w jej ciasnym wnętrzu. Biodra odpowiadają niemal natychmiast subtelnym, zmysłowym ruchem. Pieszczoty nabierają rytmu, a Maja coraz bardziej się otwiera. Z satysfakcją obserwuję, jak przesuwa dłonie po biodrach, brzuchu, piersiach… jak jęczy, gdy mój palec dociera we właściwe punkty. Raz za razem zagłębia się w niej już cały, nie napotkawszy oporu, przyjmowany chętnie, z rozkoszą.
Pochylam się nad nią. Pierwszym, co do mnie dociera jest jej słodki zapach, później mój język poznaje smak jej cipki. Zlizuję jej soki, a jej biodra niemal tańczą pod wpływem pieszczot. Wplata palce w moje włosy i dociska głowę do siebie.
Westchnienia zmieniają się w jęki…
Ohhh… Taak… O jezu…
Mój palec i język współpracują, pieszcząc ją od środka i z zewnątrz…
Aaa… Mmmm… Jeszcze… Ochhh… Nie… Taaaaak!
Orgazm oszałamia dziewczynę. Wije się pode mną, jakby chciała wyrwać się z własnego ciała. Dopiero po długiej chwili opada na poduszki, głęboko oddychając. Podnoszę się, ocierając usta grzbietem dłoni. Uśmiecham się do niej. Nie myślałem, że tak zareaguje, ale z drugiej strony była jeszcze taka młoda, nie znała jeszcze siebie, nie kontrolowała…
Upijam swojego drinka, kiedy wreszcie się unosi. Ma zaczerwienione policzki.
– Mmmm…ja nie… – znów się krępuje.
– Spokojnie… – kładę jej dłoń na kolanie. – Postaram się, żeby to nie był twój ostatni raz dzisiaj…
Patrzy mi uważnie w oczy, uśmiecha się, po czym zerka w dół. Z wahaniem sięga do mojego kroku i dotyka wybrzuszenia na spodniach.
– Chcesz go zobaczyć?
– Tak
– Wyjmij
Nadal z wahaniem sięga do paska. Rozpina go i to samo robi ze spodniami. Nabiera pewności, gdy je zsuwa. To samo dzieje się z bokserkami.
– Weź go do ręki
Robi to. Jej szczupłe palce otaczają pulsujący, drgający trzon i zaczynają się po nim poruszać.
– Czekałem na to od wczoraj…
Uśmiecha się, odważniej. Jej dłoń przyśpiesza.
– Umiesz założyć prezerwatywę?
– Tak
Wyciągam jedną z kieszeni i podaję jej. Rozdziera opakowanie i rozwija gumkę na moim penisie.
– Chcę, żebyś na mnie weszła
Unosi się i siada na mnie okrakiem. Czuję, jak pod spódniczką ociera się o mnie. Napiera biodrami. Ona też tego chce.
Chwytam ją za biodra i pomagam znaleźć właściwą pozycję. Lekko zaciska zęby, gdy spęczniały penis wreszcie w nią wchodzi, a ona opada, nadziewając się powoli na kolejne centymetry.
– Mmmm… uwielbiam takie ciasne cipeczki – mruczę głośno, budząc na jej twarzy szerszy uśmiech.
– Jest taki duży…
– W sam raz dla niegrzecznej dziewczynki – odpowiada i daję jej mocnego klapsa.
Maja zaczyna poruszać biodrami. Najpierw powoli, oswajając się z penisem rozpychającym jej wnętrze. Z każdą chwilą nabiera jednak tempa i rytmu. Wreszcie zaczyna mnie regularnie ujeżdżać. Ściągam jej bluzkę i stanik, a wtedy jej młode, jędrne piersi zaczynają podskakiwać tuż przed moją twarzą. Sięgam do nich wargami i językiem.

Gdy po długiej przejażdżce Maja opada na mnie mocniej i zwalnia, wyczuwam, że czas na zmianę.
– Zejdź, chcę cię wziąć od tyłu
Nie protestuje, schodzi ze mnie i klęka na kanapie, wypinając chętnie tyłek. Unoszę się i przesuwam po nim rękami. Pośladki wyglądają jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Kształtne i jędrne aż domagają się pieszczot.
Klękam za nią i wchodzę od tyłu. Tym razem jej ciało właściwie nie stawia oporu. Sama niemal od razu wypycha biodra do tyłu, chcąc więcej. Przytrzymuję ją przed sobą, narzucając tempo i posuwając ją obszernymi pchnięciami.
Głęboka penetracja i agresywne ruchy wydzierają z jej gardła krzyki. Nie hamuje się. Nie zwalnia. Sama wręcz próbuje przyśpieszyć, chcąc jeszcze intensywniejszych doznań.
Nie odmawiam jej, nie chcę.
Pcham ostrzej, szybciej.
Napięcie w moich jajach rośnie.
Jej szparka zaczyna się zaciskać.
Nasze ruchy tracą rytm dążąc do spełnienia.
Dochodzimy wspólnie. Prezerwatywa w jej wnętrzu napełnia się, a ja pcham jeszcze kilka razy, przełamując opór szczytującego ciała, potęgując jeszcze jej doznania.

e03e0367-d564-44b0-aa20-b651323b6493.png


Opada na kanapę, nic nie mówi. Tylko jęczy i sapie, wtulona w poduszkę. Po długiej chwili ściągam naładowaną gumkę i wyrzucam ją do kosza. Robię sobie kolejnego drinka, którego wypijam niemal od razu. Gdy wracam na kanapę, Maja leży już na boku, trzymając poduszkę przy brzuchu. Patrzy na mnie rozmarzonym wzrokiem.
– Żałuję tylko jednego…
– Czego?
– Że wziąłeś mnie dopiero teraz.
Uśmiecham się i siadam obok niej, gładząc jej udo.
– Wcześniej byłaś trochę za młoda.
– A teraz już nie jestem?
– Jesteś… ale już za późno na zmianę planów.
Unosi się i przytula do mnie.
– Więc nie ma sensu ich zmieniać… za to możemy iść dalej – unosi głowę i patrzy na mnie z bardzo bliska.
Całujemy się wtedy po raz pierwszy. Na początku słodko, zmysłowo, ale po chwili sama wsuwa język w moje usta, pragnąc więcej. Zaczynam ją obmacywać, a ona odnajduje dłonią mojego kutasa.

Gdy się unosi, Maja uśmiecha się do mnie i powoli zsuwa z kanapy. Klęka przede mną i z bliska patrzy na sterczącego przed jej oczami kutasa. Przesuwa po nim wysuniętym językiem, a potem nadziewa na niego usta. Powoli porusza głową, patrząc mi w oczy. Trudno mi powstrzymać jęki. To nie może być jej pierwszy raz, jest w tym zbyt dobra. Ssie mojego kutasa i pieści językiem. Co jakiś czas wyciąga lśniącego od spermy penisa i masuje go dłonią.
– Daj gumkę – mówi w końcu, a ja szybko wyciągam drugą sztukę.
Nakłada ją sprawnie, a potem odwraca i wypina tuż przede mną na podłodze. Patrzy na mnie przez ramię i kręci zachęcająco tyłkiem. Nie potrzebuję lepszego zaproszenia.

Znów biorę ją od tyłu. Tym razem nawet ostrzej. Nie opiera się, nie sprzeciwia. Z satysfakcją jęczy, gdy chwytam ją za włosy i mocnym pociągnięciem zmuszam ją do wygięcia pleców. Sam nachylam się nad nią, dzięki czemu możemy spojrzeć sobie w oczy. Ona wypięta, brana ostro od tyłu. Ja pewny, stanowczy, nadziewający jej cipkę na pulsującego kutasa.
– Wczoraj pisałaś, że chcesz zlizać ze mnie spermę – sapię nad nią.
– Nadal chcę
– Będziesz miała okazję
Pcham jeszcze kilka razy, ale w końcu wyciągam z niej penisa. Obchodzę ją, ściągając gumkę. Przyklękam przed jej twarzą i już po chwili zaczynam krótkimi ruchami penetrować jej usta.
Słyszę dławione jęki, ale nie opiera się. Klęczy, pozwalając mi zaspokajać się w jej ustach. Nie jestem delikatny, ale też nie napieram do końca. Nie mam przed sobą dziwki… jeszcze nie.
Spełnienie przychodzi szybko. Przez pierwszy wytrysk porcja nasienia, która trafia do jej ust jest mniejsza, ale Maja stara się, by żadna kropla z nich nie wypłynęła. Gdy kończy, unosi wzrok i z satysfakcją oblizuje wargi. Jeśli cała ta sytuacja miała jakiś sens, był to ten widok.

Odwożę ją do domu. Parkuję tam, gdzie zaledwie wczoraj czekałem na wyjście Klaudii. Przytula się do mnie i całuje znowu. Jest rozgrzana, chętna. Wiem, że gdybym chciał, zostalibyśmy jeszcze w tym samochodzie. Na szczęście została mi odrobina zdrowego rozsądku.
– Poczekaj, nie chcesz chyba, żeby zobaczył nas jakiś sąsiad.
To ją hamuje. Odsuwa się szybko, a chwilę później wysiada. Wchodząc przez furtkę, odwraca się jeszcze do mnie i z uśmiechem podciąga spódniczkę, pokazując tyłek.

Gdy wracam do domu, z ciekawości sprawdzam tablet.
M: Jestem już w domu
K: Co? Tak szybko?
M:
Daj spokój, strata czasu…
K: Aż tak?
M: No… już lepiej było zostać w domu i pofantazjować o Nim
K: Majka! Weź się kurwa ogarnij
M: No co… na przykład chętnie bym się przed nim wypięła i dała wziąć od tyłu
K: Jesteś pierdolnięta
M: Może, ale jestem pewna, że byłby zajebiście!

Ma rację, było zajebiście.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry