Miałem pokazać żonie filmik z prezerwatywą na wyjeździe ale zrobiliśmy sobie resecie w domu i wysłałem jej filmik jak sobie walę do gumki. Obejrzała i zapytała co później z tym zrobiłem. No to jej wysłałem drugi jak to połykam. Miałem w zamrażarce 30ml spermy. Stwierdziłem, że dłużej nie może czekać. Odstawiłem do szklanki w sypialni odrobinę wcześniej żeby zdąrzyła się rozmrozić. Zrobiłem po drineczku, a jak robiłem po drugim to dodałem troszkę zamrożonej. Żona zorientowała się jak wypiła trochę i stwierdziła, że jednak na więcej nie ma ochoty więc reszta w drinku przypadła też dla mnie. Kiedy dopiliśmy drinki i moja pani była już po dwóch orgazmach spytałem czy mogę sobie wypić rozmrożone resztę ze szklanki. Powiedziała "przecież wiesz, że możesz". Sięgnąłem po szklankę i delektowałem się tym siedząc na przeciw niej, a ona patrzyła z zaciekawieniem. Spytała kiedy to zebrałem. Po wypiciu stwierdziłem, że chciałbym więcej. Ona na to " to sobie nazbieraj". Odpowiedziałem jej że nie bardzo mam kiedy a ona mi zdziwiona powiedziała "jak to? nie nasz kiedy?" Mówię, że nie bardzo mam teraz okazję, a ona zasugerowała, że powinienem sobie uzbierać i mogę sobie zabrać na następny wyjazd. Miałem w ten dzień ochotę na seks w gumce i tak też skończyłem. Najpierw żona poszła do łazienki a później ja. Coś mnie jednak tknęło i nie wyrzuciłem gumki. Wróciłem z nią w ręce do sypialni. Żona leżała w łóżku. Spytałem czy mogę jej coś pokazać. Zgodziła się. Ona patrzyła na mnie i się uśmiechnęła a ja wylałem sobie do ust zawartość gumki. Na koniec powiedziałem jej " tak to właśnie zrobiłem".