Nie koniecznie o poważnych zaburzeniach psychicznych. Często są to osoby w tak ciężkiej sytuacji życiowej, z której nie widzą wyjścia, nie mają pomocy i jedyne rozwiązanie pozbycia się problemów jest skończenie ze sobą. Problemów swoich i jak często w ich przekonaniu stworzeniem przez siebie problemów dla innych. Większość tych osób, które chcą zrobić tak drastyczny krok, nie prosi o pomoc, nie oznajmia, że ma takie myśli, bo się tego wstydzi. Poprostu to robi. A ci, którzy to oznajmiają to w większości przypadków chcą zwrócić na siebie uwagę i chcą manipulować uczuciami innych. Depresji ludzi, często nie widać, jak się staczają, bo na zewnątrz będą grać, że nic się nie dzieje, a niestety w nas jest coraz mniej empatii, nie chcemy pomagać osobiście, nie chcemy się angażować, patrzymy tylko i wyłącznie na swój czubek nosa, siedząc w telefonie i mając wyj.... na innych, bo to ich nie dotyczy. Choć dziś ktoś inny, jutro możesz to być Ty. Tak samo jak ktoś potrzebuje pomocy, ile jest takich osób co osobiście pomoże będąc świadkiem jak coś się dzieje? Większość woli wyjąć telefon i nagrywać lub odejść ciesząc się, że to nie jego dotknęło, niż pomóc. Obecnie panuje duża znieczulica, ludzie przez socjal media zatracają to co najlepsze, czyli normalne interakcje między ludzkie. Jesteśmy stworzeniami stadnymi i na dłuższą metę nie da się żyć w samotności, tylko nieliczni to potrafią.No dobra, ale po co kobiecie brzydal, nieśmiały i jeszcze z kompleksami
Ma go utulić, czy cuś? I czy wtedy będzie lepie?j
W każdym razie samobój to mocne przegięcie i świadczy nie tyle o desperacji co o poważnych zaburzeniach psychicznych z wyłączeniem oczywiście sytuacji ekstremalnych na polu walki np.
Więc proszę nie mów, że to są poważne zaburzenia psychiczne, bo widać, że nie miałeś z tym do czynienia.

