@Swiezak oczywiście spotkanie się z kimś, kto mieszka daleko jest trudne do zrealizowania nikt tego nie neguje ale nie jest niemożliwe. Mamy XXI wiek, są auta, pociągi, samoloty. Nie jeździmy dorożkami ani kurwa konno.
My tu mówimy o tym, że jak się serio chce to nawet mimo wielu problemów organizacyjnych można wszystko ogarnąć. Ale musi być obopólna chęć i zaangażowanie w ten projekt. Jak ktoś ma operację to wiadomo, to jest problem ale on się też kiedyś skończy. To nie jest to samo co wyskoczyć na piwo z kimś, kto mieszka blok obok. Ale nie jest to też lot na księżyc.
My tu mówimy o tym, że jak się serio chce to nawet mimo wielu problemów organizacyjnych można wszystko ogarnąć. Ale musi być obopólna chęć i zaangażowanie w ten projekt. Jak ktoś ma operację to wiadomo, to jest problem ale on się też kiedyś skończy. To nie jest to samo co wyskoczyć na piwo z kimś, kto mieszka blok obok. Ale nie jest to też lot na księżyc.

