Ciekawe jest to, że już jest coś takiego jak Robophilia i ludzie się zakochują w robotach.
Jeszcze tego nie widzę, bo ja to muszę mieć takiego męskiego faceta, który robi to co chce i nie da mi wejść sobie na głowę w sensie metaforycznym. A robot rozumiem, że robiłby wszystko pod moje dyktando, czyli akurat nie tak jak lubię