Ja też bardzo sobie chwalę, bo to seks z moją żoną!
A tak poważnie: trafiłem raz, kiedy byłem młody – jakieś 26-27 lat, czyli prawie ćwierć wieku temu – na dojrzałą kobietę, miała jakieś 44-45 lat. Zupełnie inne doznania, bo wiąże się z tym i doświadczenie, i świadomość własnych pragnień oraz potrzeb, zazwyczaj rzadko spotykana u rówieśniczek. Tyle tylko, że takie relacje są zazwyczaj mocno nietrwałe, bo poza seksem rzadko co jest w stanie połączyć ich uczestników, a ich oczekiwania zwykle się rozmijają.