Znajomy organizował wieczór kawalerski, jakoś jak się spotkaliśmy stwierdziliśmy że musimy gdzieś wyjechać na weekend i padło że do Sopotu. Wypad z centrum Polski a że to był czerwiec i ciepło to zapowiadało się ciekawie. Miało nas jechać 6 facetów w sobotę rano a powrót w niedziele w nocy. Wszystko było super do czasu jak nasz kierowca w piątek powiedział że nie może. A tu nocleg w hotelu zarezerwowany. Szukanie na szybko kierowcy szło słabo. Po dziesiątkach tel. się okazało że nasza koleżanka może jechać. Kobieta, trochę nam nie pasowało bo nam nie pasowała do wyjazdu alko. Ale poszło pojechała, jako że słabo prowadzi miała nas tylko przywieźć z powrotem. Wszystko fajnie plaża w sobotę alkohol. Atmosfera zrobiła sie gorąca już na plaży jak postanowiliśmy się kąpać, a nasza koleżanka to wystrzałowa kobitka. Jak się pokazała w bikini....... Wieczorem do klubu no i tu też się ubrała wyzywająco i znowu alkohol. Po tańcach wracaliśmy do hotelu raczej staraliśmy się, oczywiście musieliśmy jeszcze kupić alkohol i pobawić się w pokoju. Ania cały czas była trzeźwa poszła z nami. No umówmy się 5 facetów pijanych i jedna kobieta. Zaczęły sie żarty o sexie ...... Do sexu nie doszło ale takie szoł nam odstawiła. Siedzieliśmy na łóżku a ona niby dla Pana młodego odstawiła taki striptiz że kopara nam opadła........
Kolejnego dnia śniadanko chwila na plaże i powrót..... Fajny wyjazd, dalej się kumplujemy