To co opisze stalo sie naprawde ladnych pare lat temu a mianowicie w 2011 roku. Byl to ladny pogodny dzien 9-go Maja 2011-go roku ale najpierw napisze kim jestem.
Jestem osoba transplciowa,jestem transwestyta.Nigdy nie dazylem do zmiany plci i dobrze mi z tym kim jestem chociaz Identyfikuje sie z plcia zenska (i dlatego bede uzywal zaimka zenskiego) ale nie mam wewnetrznego przymusu aby taka sie stac. nie wiem gdzie szukac korzeni mojego transwestytyzmu. Majac 12 lat czy 13 zalozylem mojej mamy majtki.Nie pamietam jaka bylo to motywacja.Moze jakas ciekawosc.Sam nie nie wiem ale byl to tylko jeden epizod,ktory wiecej sie nie powtorzyl. Gdy mialem 20 pare lat zaczela sie u mnie fascynacja do noszenia nisko wycietych majtek i kupowalem te majtki na kopy.I ciagle bylem niezadowolony az kiedys pani ekspedientka w Warszawie na Marszalkowskiej powiedziala mi z pewn ironia...kup pan sobie damske majtki......I tez tak zrobilem. Moje pierwsze figi byly z koronkowa falbanka.Bylam troche tym faktem zawstydzona sama przed soba ale fajnie sie nosilo te majtki.pozniej zaczelam kupowac roznej rodzaju damskich majtek.I to chyba byl poczatek mojej przrygody z transwestyzmem.Niektorzy nazywaja to crossdressingiem ale osobiscie nie widze tu zadnej roznicy. Z czasem zaczelam ekperymentowc z innymi akcesoriami damskiej garderoby....rajstopy,ponczochy samonosne ,poczochy do pasa,gorsety sukienki ,buty na podwyzszonym obcasie.Oczywiscie tez peruki.Zaczal mnie interesowac artystyczny makijaz dzieki, ktoremu moglam sie jeszcze bardziej urzeczywistniac z kobieta.
Zaczela mnie fascynowac scena zycia osob transplciowych. W 2004 roku przybylam do UK i od razu poczulam sie jak u siebie w domu. Szczegolnie w Londynie jest wysyp klubow dla osob takich jak ja.poznalam wiele wspanialych ludzi takich jak ja identyfikujacych sie z plca zenska. Ale nigdy te znajomosci nie ocieraly sie o sfere seksualna chociaz pozadanie dla osob trans i nie tylko stopniowo roslo.Zwlaszcza rozwinelam u siebie fascynacje do kontakty seksualnego z mezczyzna.Nie czulam sie w pelni spelniona jako kobieta a tak pragnelam tego spelnienia.
W 2011 roky zarejestrowalam sie na "Zbiorniku" popularnym do tej pory portalu przeznaczonym dla ludzi o roznych orientacjach seksualnych do tego aby mogli sie poznac itd. Ja tez utworzylam tam profil i wrzucialam pare fotek.Po jakims czasie dostalam tam wiadomosc od mezczyzny,ktory mieszkal w Watford na polnoc od Londynu.napisal on do mnie ze jestem mna bardzo zainteresowany i chcialby mnie blizej poznac.Mial na imie Krzysztof .Wrzucil on tam swoja fotke ,na ktorej nic nie ukrywal.Facet w wieku okolo 50-u paru lat.Niezle"zaopatrzony,dosc smukly.Napisal ze jest w trakcie rozwodu i ma caly dom dla siebie i gdybym sie zdecydowala do niego przyjechac to nikt nam nie bedzie przeszkadzal.....serco mi zaczelo walic jak mlot....Zadalam sobie pytanie...Koroneczko(Lacey), czy naprawde tego chcesz? Zdawalam sobie sprawe do czego takie spotkanie doprowadzi....Mialam pewne watpliwosci ale jednoczesnie targnelo mna wielkie pozadanie aby byc w ramionach mezczyzny i mu sie oddac.Powiedzialm sobie...zawsze tego chcialas,jesli to sie nie stanie teraz to sie nie stanie nigdy.....ile nocy spedzilas w lozku lezac nago,bawiac sie swoim "ptaszkiem" i marzac aby jakikolwiek mezczyzna wzial twoje cialo na wszystkie sposoby.....
Podal mi numer swojej komorki postanowilam zadzwonic do niego i umowilismy sie na Poniedzialek,9-go Maja 2011-go roku. W noc poprzedzajaca nie moglam dlugo zasnac.Zastanawiajac z podnieceniem co miec na sobie gdy z nim bede,jaki kolor ponczoch, jakie majtki lubi, jaki sobie dobrac makijaz gdy juz u niego bede.....Wszystko mi sie krecilo w glowie na mysl co bedziemy u niego robic....On i ja. Przeciez on ma jeszcze zone.Czy bedzie sie ze mna kochal tak jak ze swoja zona?
Natepnego dnia zapakowalam wszyskie moje "skarby" w torbe i pojechalam do Watford pociagiem wczesnie rano.
Krzysztof czekal na mnie na stacji w swoim samochodzie.Od razu wiedzialam ze to on. Serce mi walilo niesamowicie z podniececenia.Podalismy sobie dlonie z pewna nerwowoscia i on zaczal mi zadawac typowe pytania typu czy mialam jakies problemy w drodze do Watford po to aby rozladowac atmosfere.
Mieszkal z dala od centrum Watford w osiedlu wolno stojacych prawie identycznych domow.
Wprowadzil mnie do swojego domu i zaprowadzil mnie do pokoju telewizyjnego i zaproponowal abysmy sie napili herbaty z mlekiem.Odpowiedzial ze bardzo chetnie bo potrzebowalm troche czasu aby dostosowac sie do sytuacji i miejsca. Gdy juz przyniosl herbate,usiedlismy razem i czul zapewne ze jestem troche podniecona sytuacja. Byl on dosc przystojnym mezczyzna bardzo zadbany lekko siwiejacym ,okolo 50-paru lat.Zapytal sie mnie jak dlugo jestem na "Zbiorniku" czy otrzymalam duzo ofert.Powiedzial mi ze moje fotki na portalu powoduja ze jest ciagle na "bacznosc"......oczywiscie wiecie co mial na mysli....Powiedzial mi ze ejego zona wyprowadzila sie od niego gdy dowiedziala sie i po konfrontacji z nim ze on lubi osoby takie jak ja. W rozmowie byl bardzo spokojny i taktowny i powiedzial mi bardzo sie czul szczesliwy ze do niego przyjechalam.Powiedzial ze nie musi wiecej ukrywac swojego prawdziwego ja przed zona.Gdy juz dopijalismy herbate ,wzial mnie za reke i lekko mnie pocalowal w usta.Nie opieralam sie. Ciagle trzymajac mnie za reke powiedzial ze pokaze mi pokoj swojej bylej zony i ze tam moge sie przebrac i nalozyc sobie makijaz. Chcial stworzyc atmosfere relaksu i zaczelam odczuwac uczucie spokoju przy nim....Powiedzial abym sie nie spieszyla,ze wszystko bedzie fajnie. Gdy bylam juz sama zrzucilam swoje meskie szmatki....i zalozylam swoje najlepsze czarne koronkowe "panties",do tego czarny koronkowy pas do ponczoch z metalowymi zabkami a nastepnie powoli z delikatnoscia wsunelam w nogi moje bezowe ponczochy "Givenchy" ze szwem .Starannie zapielam zabki .Wlozylam swoje czarne piekne buty "nine west" z 10 cm obcasem. Zobaczylam sie w duzym i poczulam przyjemny lekki ucisk w moim kroczu...Z lekkim pospiechem nalozylam na siebie korektor i go starannie rozprowadzilam na twarzy,nastepnie ze starannoscia maniaka nalozylam sobie szminke w silnie czerwonym kolorze. Lekko nalozylam cienie na powieki i wiedzialam ze zrobienie "smokey eyes" czyli kocich oczu zajmie troche czasu a wiec porzucilam ten zamiar. Zalozylam na glowe swoja czarna peruke w stylu "bob" czyli starannie wycieta krotka prosta peruka zaslaniajaca uszy. Wresszcie zalozylam swoja obcisla sukienke "Mohito",ktora wczesniej kupilam w Polsce.Na konczu zalozylam koronkowe dlugie rekawiczki i zobaczyla sie w lustrze...wow,pomyslalam sobie....ale z ciebie dziwka,wygladasz oszalamiajaco....niejedna kobieta moglaby ci zazdroscic takiego wygladu.....Dodalam jescze naszyjnik z perel i lanczuszek typu "anklet" na kostke przy stopie. Moje silnie czerwony "tipsy" swietnie sie trzymaly na moich paznokciach.....Wreszcie Krzysztof zapukal do drzwi i stanal jak wryty....czytalam jego mysli. Byl zauroczony moim widokiem. Ciekawa bylam ile razy wchodzil do pokoju swojej zony i podziwial jej widok. Czulam sie jak bym ja byla teraz jego zona i tak naprawde podobalo by mi sie aby byc jego zona w lozku....Powiedzial do mnie Koroneczko Kochanie...wygladasz oszalamiajaco,ta sukienka,ten makijaz,masz wspaniala figure.....Chodz do pokoju i usiadz na kanapie,ja bede za chwile...Usiadlam na kanapie,zalozylam noge na noge i czekalam na niego....On wrocil.Gdy odwrocilam glowe ,zobaczyla ze byl kompletnie nagi.Mial pieknie umiesnione,lekko obrosniete torso i muskularne nogi i czekal mojej aprobaty....Wstalam z kanapy i podeszlam do niego i zdobylam sie na to zeby zwrocic sie do niego ....Krzysiu,ale z ciebie piekny mezczyzna...a on wzial mnie za reke i porowadzil na gorne pietro do sypialni.Gdy tam dotarlismy on stanal obejmujac mocno moje posladki lekko podnoszac moja sukienke. Koroneczko,nie wiesz jak mnie rajcujesz,od pierwszego momentu gdy zobaczylam twoje zdjecia na "Zbiorniku" pragnalem aby cie posiasc. Powiedzial do mnie jak by to byl rozkaz....zdejmij te kiecke.Ja mu odpowiedzialam ale bedziesz musial mi ja rozpiac od tylu.Gdy sie odwracalam aby mi rozpial,szybko zauwazyla ze jego penis byl lekko nabrzmialy i jego zoladz lsnil plynem ejakulacyjnym.Zdjelam poslusznie sukienke a wlasciwie ja zsunelam na podloge a on usiadl na lozku i powiedzial aby stanela przed nim.Nastepnie mi nakazal abym zdjela majtki co poslusznie zrobilam.....Lubialam ten jego lekko rozkazujacy ton...nachyl sie sie i rozszerz swoje posladki.Chce zobaczyc twoja dziurke.poczulam uderzenie goraca na moich policzkach.... Wlozyl delikatnie tam palec a pozniej wlozyl go sobie do ust.....wspaniale smakujesz,powiedzial. Po chwili wstal i przyciagnal mnie do siebie tak aby nasze penisy sie stykaly.Wzial je w rece i zaczal je lekko je masturbowac jedna reka ale trwalo to bardzo krotko. Jestesmy przyjaciolmi prawda Koroneczko i ufasz mi prawda?.Tak kochany Krzysiu....On przyblizyl swoja glowe do mojej i poalowal mnie i poczulam jego jezyk pieszczacy moj....Nie opieralam sie....wlasciwie po co? To bylo takie podniecajace.Chcialam zeby nie przeslal....byl bardzo sprawny w calowaniu.Pomyslam sobie,ile razy w ten sposob calowal swoja zone....Calujac mnie jednoczesnie sciskal moje gole posladki.....Caly swiat krecil mi sie w glowie.....Jestem z prawdziwym mezczyzna....juz nie ma drogi powrotu...ale po co? Ja chce z nim byc ,chce mu sie oddac.Chce mu pokazac kim naprawde jestem i ze nie mam zadnych zahamowan....Chce sie przy nim zatracic. On to wszystko u mnie wyczuwal.Po jakims czasie przestalismy sie calowac i zaczelam calowac jego owlosione torso i lekko znizajac glowe ciagle calujac jego cialo dotarlam do pepka....On wiedzial do czego zmierzam i poczulam u niego szybszy oddech...zaprzestalam na chwile i zapytalam....wszystko w porzadku kochanie.....to byla czesc gry.On wiedzial ze wszystko jest ok.Wreszcie poczulam jego nabrzmaialego penisa na swooch ustach i powoli wlozylam go sobie do ust.Spojrzalam na niego i on spojrzal na mnie mowiac ...jestes kochanaa ,nie przerywaj blagam....nie potrzeba bylo mi to powtarzac dwa razy.kompletnie skupilam sie abym starannie i systematycnie obciagnac....Jego oddech byl juz bardziej przyspieszony.....z trudem wydobyl slowa koroneczko ty suko,gdzie zes sie tego nauczylas....te slowo jeszcze bardziej dodaly mi werwy i jeszcze szybciej zaczelam posuwac swoje usta w przod i w tyl. Po minucie poczulam jak Krzysztof zaczal dostawac spazmow i jakby chcial wycofac swojego czlonka z moich ust ale mocniej przycisnelam jego posladki rekoma tak aby nie zdazyl "wyskoczyc".Nagle poczulam ciepla fale lekko przypominajcego migdaly plynu uderzajaca w mojej podniebienie.....to bylo jego nasienie....Nie spieszylam sie zeby je polknac....Spojrzalam na niego a on na mnie i powoli delektujac sie z lekkim usmiechem poslusznie wszystko polknelam....On sie usmiechnal i powiedzial.... jestes niesamowita....a ja mu odpowiedzialam....wszystko dla ciebie Krzysiu.....on mnie podniosl z kolan i mnie pocalowal w usta i powiedzial ....nikt jeszcze nie polknal mojej spermy oprocz ciebie koroneczko....nawet maja zona nie chciala tego zrobic. Ale z ciebie suka,nawet sama nie wiesz jaka.....nie gniewasz sie chyba ze tak mowie....Nie kochany Krzysiu......jestem nawet z siebie dumna ze wreszcie cos potrafie porzadnie zrobic ,powiedzialam z lekkim sarkazmem. polozylismy sie razem na wielkim lozku i lekko zaczelismy sie obejmowac i calowac....on byl znow "gotowy".Nie zdawalam sobie do tej pory ze jest tak na mnie napalony i ze tak na niego dzialam.Gdy lezalam na brzuchu ,on sie na mnie polozyl. Bardzo mi sie to spodobalo.Czulam jego dominacje,jego zadze.Wiedzial co che zrobic.Rozumielismy sie bez slow.Podniosl mnie prze chwile tak abym przyjela pozycje "na pieska".Mial przygotowany jakis plyn do seksu analnego ale jego powstrzymalam mowic.....Krzysiu.wiesz do czego sluzy jezyk? On z usmiechem zrozumial aluzje....i nachylil sie aby wlozyc swoj jezyk w moja ciasna "cipke".Bylo fantastycznie,byl ekspertem w robieniu"rimmingu". gdy moja dziurka byla juz porzadnie nawilzona,on sie mnie zapytal czy chcialabym aby zalozyl"gumke".Ja odparla ,nie kochany....chce czuc ciebie w sobie.On z usmiechem dal mi porzadnego klapsa w posladek...a nastepnie silnie mnie przycisnal od tylu oboma ramionami pod moim brzuchem.Poczulam jego silnie nabrzmialy czlonek w moim kroczu..... po chwili silnym pchnieciem poczulam jego meskosc w sobie....ku mojemu zdziwieniu nie poczulam bolu i Krzysztof regularnymi ruchami zaspokajal moja "cipke" jednoczesnie calujac i gryzac moj kark w podnieceniu....Uderzyla mnie nagle mysl ze to sie stalo i ze zostalam rozdziewiczona....nie ma juz odwrotu,ktorego oczywiscie nie chce. WIedzialam ze jestem juz ciota. Czulam jakies dziwne zadowolenie z siebie.Czulam Krzysztofa w sobie....on mnie doslownie rucha taj jak to robil swojej zonie.....byl bardzo podniecony i jego silny oddech byl tego przykladem. Czulam ze dlugo nie bedzie trwal i wreszcie"wystrzeli". Powiedzialm do niego....Krzysiu nie wyciagaj go i spusc sie we mnie...on zapytal...naprawde tego chcesz? Tak pragne tego.Chce byc spelniona jako kobieta.....Wreszcie poczulam jego"nektar milosci" w sobie. Nie wyjal swojego jescze prawie stojacego penisa az pozbyl sie calej swojej spermy w mojej cipce.....on mnie jeszcze bardziej obial i pocalowal mnie w szyje...Gdy bylo juz po wszystkim on zszedl ze mnie a ja poczulam jak czesc jaego nasienia lekko zcieka na przescieradlo.Lezac z wyczerpanaia i ciaglego podniecenia czulam sie taka spelniona jak kobieta....Pomyslalam soebie.....dziwko,zrobilas to.
Po wzieciu prysznica, wypilismy razem herbate planujac kiedy sie ponownie spotkamy.oboje bylismy tacy szczesliwi. Snulismy plany co bedziemy robic nastepnym razem.
Gdy odwiozl mnie z powrotem na stacje przez kilka minut siedzielismy i patrzac sobie w oczy i juz tesknilismy za soba.Widzialam to w jego oczach..Wreszcie czule sie pocalowalismy na pozegnanie i powiedzialm do niego....jestes super kochankiem.Nikt mi jeszcze nie dal tyle szczescia co ty....kocham cie.
Jestem osoba transplciowa,jestem transwestyta.Nigdy nie dazylem do zmiany plci i dobrze mi z tym kim jestem chociaz Identyfikuje sie z plcia zenska (i dlatego bede uzywal zaimka zenskiego) ale nie mam wewnetrznego przymusu aby taka sie stac. nie wiem gdzie szukac korzeni mojego transwestytyzmu. Majac 12 lat czy 13 zalozylem mojej mamy majtki.Nie pamietam jaka bylo to motywacja.Moze jakas ciekawosc.Sam nie nie wiem ale byl to tylko jeden epizod,ktory wiecej sie nie powtorzyl. Gdy mialem 20 pare lat zaczela sie u mnie fascynacja do noszenia nisko wycietych majtek i kupowalem te majtki na kopy.I ciagle bylem niezadowolony az kiedys pani ekspedientka w Warszawie na Marszalkowskiej powiedziala mi z pewn ironia...kup pan sobie damske majtki......I tez tak zrobilem. Moje pierwsze figi byly z koronkowa falbanka.Bylam troche tym faktem zawstydzona sama przed soba ale fajnie sie nosilo te majtki.pozniej zaczelam kupowac roznej rodzaju damskich majtek.I to chyba byl poczatek mojej przrygody z transwestyzmem.Niektorzy nazywaja to crossdressingiem ale osobiscie nie widze tu zadnej roznicy. Z czasem zaczelam ekperymentowc z innymi akcesoriami damskiej garderoby....rajstopy,ponczochy samonosne ,poczochy do pasa,gorsety sukienki ,buty na podwyzszonym obcasie.Oczywiscie tez peruki.Zaczal mnie interesowac artystyczny makijaz dzieki, ktoremu moglam sie jeszcze bardziej urzeczywistniac z kobieta.
Zaczela mnie fascynowac scena zycia osob transplciowych. W 2004 roku przybylam do UK i od razu poczulam sie jak u siebie w domu. Szczegolnie w Londynie jest wysyp klubow dla osob takich jak ja.poznalam wiele wspanialych ludzi takich jak ja identyfikujacych sie z plca zenska. Ale nigdy te znajomosci nie ocieraly sie o sfere seksualna chociaz pozadanie dla osob trans i nie tylko stopniowo roslo.Zwlaszcza rozwinelam u siebie fascynacje do kontakty seksualnego z mezczyzna.Nie czulam sie w pelni spelniona jako kobieta a tak pragnelam tego spelnienia.
W 2011 roky zarejestrowalam sie na "Zbiorniku" popularnym do tej pory portalu przeznaczonym dla ludzi o roznych orientacjach seksualnych do tego aby mogli sie poznac itd. Ja tez utworzylam tam profil i wrzucialam pare fotek.Po jakims czasie dostalam tam wiadomosc od mezczyzny,ktory mieszkal w Watford na polnoc od Londynu.napisal on do mnie ze jestem mna bardzo zainteresowany i chcialby mnie blizej poznac.Mial na imie Krzysztof .Wrzucil on tam swoja fotke ,na ktorej nic nie ukrywal.Facet w wieku okolo 50-u paru lat.Niezle"zaopatrzony,dosc smukly.Napisal ze jest w trakcie rozwodu i ma caly dom dla siebie i gdybym sie zdecydowala do niego przyjechac to nikt nam nie bedzie przeszkadzal.....serco mi zaczelo walic jak mlot....Zadalam sobie pytanie...Koroneczko(Lacey), czy naprawde tego chcesz? Zdawalam sobie sprawe do czego takie spotkanie doprowadzi....Mialam pewne watpliwosci ale jednoczesnie targnelo mna wielkie pozadanie aby byc w ramionach mezczyzny i mu sie oddac.Powiedzialm sobie...zawsze tego chcialas,jesli to sie nie stanie teraz to sie nie stanie nigdy.....ile nocy spedzilas w lozku lezac nago,bawiac sie swoim "ptaszkiem" i marzac aby jakikolwiek mezczyzna wzial twoje cialo na wszystkie sposoby.....
Podal mi numer swojej komorki postanowilam zadzwonic do niego i umowilismy sie na Poniedzialek,9-go Maja 2011-go roku. W noc poprzedzajaca nie moglam dlugo zasnac.Zastanawiajac z podnieceniem co miec na sobie gdy z nim bede,jaki kolor ponczoch, jakie majtki lubi, jaki sobie dobrac makijaz gdy juz u niego bede.....Wszystko mi sie krecilo w glowie na mysl co bedziemy u niego robic....On i ja. Przeciez on ma jeszcze zone.Czy bedzie sie ze mna kochal tak jak ze swoja zona?
Natepnego dnia zapakowalam wszyskie moje "skarby" w torbe i pojechalam do Watford pociagiem wczesnie rano.
Krzysztof czekal na mnie na stacji w swoim samochodzie.Od razu wiedzialam ze to on. Serce mi walilo niesamowicie z podniececenia.Podalismy sobie dlonie z pewna nerwowoscia i on zaczal mi zadawac typowe pytania typu czy mialam jakies problemy w drodze do Watford po to aby rozladowac atmosfere.
Mieszkal z dala od centrum Watford w osiedlu wolno stojacych prawie identycznych domow.
Wprowadzil mnie do swojego domu i zaprowadzil mnie do pokoju telewizyjnego i zaproponowal abysmy sie napili herbaty z mlekiem.Odpowiedzial ze bardzo chetnie bo potrzebowalm troche czasu aby dostosowac sie do sytuacji i miejsca. Gdy juz przyniosl herbate,usiedlismy razem i czul zapewne ze jestem troche podniecona sytuacja. Byl on dosc przystojnym mezczyzna bardzo zadbany lekko siwiejacym ,okolo 50-paru lat.Zapytal sie mnie jak dlugo jestem na "Zbiorniku" czy otrzymalam duzo ofert.Powiedzial mi ze moje fotki na portalu powoduja ze jest ciagle na "bacznosc"......oczywiscie wiecie co mial na mysli....Powiedzial mi ze ejego zona wyprowadzila sie od niego gdy dowiedziala sie i po konfrontacji z nim ze on lubi osoby takie jak ja. W rozmowie byl bardzo spokojny i taktowny i powiedzial mi bardzo sie czul szczesliwy ze do niego przyjechalam.Powiedzial ze nie musi wiecej ukrywac swojego prawdziwego ja przed zona.Gdy juz dopijalismy herbate ,wzial mnie za reke i lekko mnie pocalowal w usta.Nie opieralam sie. Ciagle trzymajac mnie za reke powiedzial ze pokaze mi pokoj swojej bylej zony i ze tam moge sie przebrac i nalozyc sobie makijaz. Chcial stworzyc atmosfere relaksu i zaczelam odczuwac uczucie spokoju przy nim....Powiedzial abym sie nie spieszyla,ze wszystko bedzie fajnie. Gdy bylam juz sama zrzucilam swoje meskie szmatki....i zalozylam swoje najlepsze czarne koronkowe "panties",do tego czarny koronkowy pas do ponczoch z metalowymi zabkami a nastepnie powoli z delikatnoscia wsunelam w nogi moje bezowe ponczochy "Givenchy" ze szwem .Starannie zapielam zabki .Wlozylam swoje czarne piekne buty "nine west" z 10 cm obcasem. Zobaczylam sie w duzym i poczulam przyjemny lekki ucisk w moim kroczu...Z lekkim pospiechem nalozylam na siebie korektor i go starannie rozprowadzilam na twarzy,nastepnie ze starannoscia maniaka nalozylam sobie szminke w silnie czerwonym kolorze. Lekko nalozylam cienie na powieki i wiedzialam ze zrobienie "smokey eyes" czyli kocich oczu zajmie troche czasu a wiec porzucilam ten zamiar. Zalozylam na glowe swoja czarna peruke w stylu "bob" czyli starannie wycieta krotka prosta peruka zaslaniajaca uszy. Wresszcie zalozylam swoja obcisla sukienke "Mohito",ktora wczesniej kupilam w Polsce.Na konczu zalozylam koronkowe dlugie rekawiczki i zobaczyla sie w lustrze...wow,pomyslalam sobie....ale z ciebie dziwka,wygladasz oszalamiajaco....niejedna kobieta moglaby ci zazdroscic takiego wygladu.....Dodalam jescze naszyjnik z perel i lanczuszek typu "anklet" na kostke przy stopie. Moje silnie czerwony "tipsy" swietnie sie trzymaly na moich paznokciach.....Wreszcie Krzysztof zapukal do drzwi i stanal jak wryty....czytalam jego mysli. Byl zauroczony moim widokiem. Ciekawa bylam ile razy wchodzil do pokoju swojej zony i podziwial jej widok. Czulam sie jak bym ja byla teraz jego zona i tak naprawde podobalo by mi sie aby byc jego zona w lozku....Powiedzial do mnie Koroneczko Kochanie...wygladasz oszalamiajaco,ta sukienka,ten makijaz,masz wspaniala figure.....Chodz do pokoju i usiadz na kanapie,ja bede za chwile...Usiadlam na kanapie,zalozylam noge na noge i czekalam na niego....On wrocil.Gdy odwrocilam glowe ,zobaczyla ze byl kompletnie nagi.Mial pieknie umiesnione,lekko obrosniete torso i muskularne nogi i czekal mojej aprobaty....Wstalam z kanapy i podeszlam do niego i zdobylam sie na to zeby zwrocic sie do niego ....Krzysiu,ale z ciebie piekny mezczyzna...a on wzial mnie za reke i porowadzil na gorne pietro do sypialni.Gdy tam dotarlismy on stanal obejmujac mocno moje posladki lekko podnoszac moja sukienke. Koroneczko,nie wiesz jak mnie rajcujesz,od pierwszego momentu gdy zobaczylam twoje zdjecia na "Zbiorniku" pragnalem aby cie posiasc. Powiedzial do mnie jak by to byl rozkaz....zdejmij te kiecke.Ja mu odpowiedzialam ale bedziesz musial mi ja rozpiac od tylu.Gdy sie odwracalam aby mi rozpial,szybko zauwazyla ze jego penis byl lekko nabrzmialy i jego zoladz lsnil plynem ejakulacyjnym.Zdjelam poslusznie sukienke a wlasciwie ja zsunelam na podloge a on usiadl na lozku i powiedzial aby stanela przed nim.Nastepnie mi nakazal abym zdjela majtki co poslusznie zrobilam.....Lubialam ten jego lekko rozkazujacy ton...nachyl sie sie i rozszerz swoje posladki.Chce zobaczyc twoja dziurke.poczulam uderzenie goraca na moich policzkach.... Wlozyl delikatnie tam palec a pozniej wlozyl go sobie do ust.....wspaniale smakujesz,powiedzial. Po chwili wstal i przyciagnal mnie do siebie tak aby nasze penisy sie stykaly.Wzial je w rece i zaczal je lekko je masturbowac jedna reka ale trwalo to bardzo krotko. Jestesmy przyjaciolmi prawda Koroneczko i ufasz mi prawda?.Tak kochany Krzysiu....On przyblizyl swoja glowe do mojej i poalowal mnie i poczulam jego jezyk pieszczacy moj....Nie opieralam sie....wlasciwie po co? To bylo takie podniecajace.Chcialam zeby nie przeslal....byl bardzo sprawny w calowaniu.Pomyslam sobie,ile razy w ten sposob calowal swoja zone....Calujac mnie jednoczesnie sciskal moje gole posladki.....Caly swiat krecil mi sie w glowie.....Jestem z prawdziwym mezczyzna....juz nie ma drogi powrotu...ale po co? Ja chce z nim byc ,chce mu sie oddac.Chce mu pokazac kim naprawde jestem i ze nie mam zadnych zahamowan....Chce sie przy nim zatracic. On to wszystko u mnie wyczuwal.Po jakims czasie przestalismy sie calowac i zaczelam calowac jego owlosione torso i lekko znizajac glowe ciagle calujac jego cialo dotarlam do pepka....On wiedzial do czego zmierzam i poczulam u niego szybszy oddech...zaprzestalam na chwile i zapytalam....wszystko w porzadku kochanie.....to byla czesc gry.On wiedzial ze wszystko jest ok.Wreszcie poczulam jego nabrzmaialego penisa na swooch ustach i powoli wlozylam go sobie do ust.Spojrzalam na niego i on spojrzal na mnie mowiac ...jestes kochanaa ,nie przerywaj blagam....nie potrzeba bylo mi to powtarzac dwa razy.kompletnie skupilam sie abym starannie i systematycnie obciagnac....Jego oddech byl juz bardziej przyspieszony.....z trudem wydobyl slowa koroneczko ty suko,gdzie zes sie tego nauczylas....te slowo jeszcze bardziej dodaly mi werwy i jeszcze szybciej zaczelam posuwac swoje usta w przod i w tyl. Po minucie poczulam jak Krzysztof zaczal dostawac spazmow i jakby chcial wycofac swojego czlonka z moich ust ale mocniej przycisnelam jego posladki rekoma tak aby nie zdazyl "wyskoczyc".Nagle poczulam ciepla fale lekko przypominajcego migdaly plynu uderzajaca w mojej podniebienie.....to bylo jego nasienie....Nie spieszylam sie zeby je polknac....Spojrzalam na niego a on na mnie i powoli delektujac sie z lekkim usmiechem poslusznie wszystko polknelam....On sie usmiechnal i powiedzial.... jestes niesamowita....a ja mu odpowiedzialam....wszystko dla ciebie Krzysiu.....on mnie podniosl z kolan i mnie pocalowal w usta i powiedzial ....nikt jeszcze nie polknal mojej spermy oprocz ciebie koroneczko....nawet maja zona nie chciala tego zrobic. Ale z ciebie suka,nawet sama nie wiesz jaka.....nie gniewasz sie chyba ze tak mowie....Nie kochany Krzysiu......jestem nawet z siebie dumna ze wreszcie cos potrafie porzadnie zrobic ,powiedzialam z lekkim sarkazmem. polozylismy sie razem na wielkim lozku i lekko zaczelismy sie obejmowac i calowac....on byl znow "gotowy".Nie zdawalam sobie do tej pory ze jest tak na mnie napalony i ze tak na niego dzialam.Gdy lezalam na brzuchu ,on sie na mnie polozyl. Bardzo mi sie to spodobalo.Czulam jego dominacje,jego zadze.Wiedzial co che zrobic.Rozumielismy sie bez slow.Podniosl mnie prze chwile tak abym przyjela pozycje "na pieska".Mial przygotowany jakis plyn do seksu analnego ale jego powstrzymalam mowic.....Krzysiu.wiesz do czego sluzy jezyk? On z usmiechem zrozumial aluzje....i nachylil sie aby wlozyc swoj jezyk w moja ciasna "cipke".Bylo fantastycznie,byl ekspertem w robieniu"rimmingu". gdy moja dziurka byla juz porzadnie nawilzona,on sie mnie zapytal czy chcialabym aby zalozyl"gumke".Ja odparla ,nie kochany....chce czuc ciebie w sobie.On z usmiechem dal mi porzadnego klapsa w posladek...a nastepnie silnie mnie przycisnal od tylu oboma ramionami pod moim brzuchem.Poczulam jego silnie nabrzmialy czlonek w moim kroczu..... po chwili silnym pchnieciem poczulam jego meskosc w sobie....ku mojemu zdziwieniu nie poczulam bolu i Krzysztof regularnymi ruchami zaspokajal moja "cipke" jednoczesnie calujac i gryzac moj kark w podnieceniu....Uderzyla mnie nagle mysl ze to sie stalo i ze zostalam rozdziewiczona....nie ma juz odwrotu,ktorego oczywiscie nie chce. WIedzialam ze jestem juz ciota. Czulam jakies dziwne zadowolenie z siebie.Czulam Krzysztofa w sobie....on mnie doslownie rucha taj jak to robil swojej zonie.....byl bardzo podniecony i jego silny oddech byl tego przykladem. Czulam ze dlugo nie bedzie trwal i wreszcie"wystrzeli". Powiedzialm do niego....Krzysiu nie wyciagaj go i spusc sie we mnie...on zapytal...naprawde tego chcesz? Tak pragne tego.Chce byc spelniona jako kobieta.....Wreszcie poczulam jego"nektar milosci" w sobie. Nie wyjal swojego jescze prawie stojacego penisa az pozbyl sie calej swojej spermy w mojej cipce.....on mnie jeszcze bardziej obial i pocalowal mnie w szyje...Gdy bylo juz po wszystkim on zszedl ze mnie a ja poczulam jak czesc jaego nasienia lekko zcieka na przescieradlo.Lezac z wyczerpanaia i ciaglego podniecenia czulam sie taka spelniona jak kobieta....Pomyslalam soebie.....dziwko,zrobilas to.
Po wzieciu prysznica, wypilismy razem herbate planujac kiedy sie ponownie spotkamy.oboje bylismy tacy szczesliwi. Snulismy plany co bedziemy robic nastepnym razem.
Gdy odwiozl mnie z powrotem na stacje przez kilka minut siedzielismy i patrzac sobie w oczy i juz tesknilismy za soba.Widzialam to w jego oczach..Wreszcie czule sie pocalowalismy na pozegnanie i powiedzialm do niego....jestes super kochankiem.Nikt mi jeszcze nie dal tyle szczescia co ty....kocham cie.
Ostatnia edycja:

