Zastanawiam się, czy są tu osoby, które doświadczyły w swoim życiu nieprzyjemnych konsekwencji związanych z nietypowymi fetyszami lub preferencjami seksualnymi. Albo może znacie takie historie z otoczenia - wśród znajomych czy dalszych osób?
Myślę m.in. o sytuacjach, w których czyjeś nagie zdjęcia lub materiały publikowane na portalach erotycznych wyszły na jaw i doprowadziły do poważnych konsekwencji - utraty pracy, problemów zawodowych albo konieczności zmiany miejsca zamieszkania. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie ludzie się znają, a podejście do takich tematów bywa nadal bardzo zaściankowe i bezlitosne.
Interesują mnie też historie, w których ktoś zdecydował się ujawnić swoje preferencje partnerce, partnerowi, przyjacielowi lub bliskiej osobie - i zostało to odebrane tak źle, że relacja się rozpadła lub uległa trwałemu zniszczeniu.
Z drugiej strony myślę również o przypadkach, w których fetysz lub potrzeba jego realizacji były tak silne, że stały się wręcz obsesją, o której nie można przestać myśleć do tego stopnia, że dana osoba była gotowa poświęcić niemal wszystko: pieniądze, stabilność życiową, pracę, relacje rodzinne czy związek - byle tylko móc je realizować.
Jeśli macie własne doświadczenia albo znacie takie historie, chętnie je poznam. Interesuje mnie zarówno perspektywa osobista, jak i refleksja nad tym, gdzie przebiega granica między prywatnością, potrzebami a realnymi konsekwencjami w codziennym życiu.
Myślę m.in. o sytuacjach, w których czyjeś nagie zdjęcia lub materiały publikowane na portalach erotycznych wyszły na jaw i doprowadziły do poważnych konsekwencji - utraty pracy, problemów zawodowych albo konieczności zmiany miejsca zamieszkania. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie ludzie się znają, a podejście do takich tematów bywa nadal bardzo zaściankowe i bezlitosne.
Interesują mnie też historie, w których ktoś zdecydował się ujawnić swoje preferencje partnerce, partnerowi, przyjacielowi lub bliskiej osobie - i zostało to odebrane tak źle, że relacja się rozpadła lub uległa trwałemu zniszczeniu.
Z drugiej strony myślę również o przypadkach, w których fetysz lub potrzeba jego realizacji były tak silne, że stały się wręcz obsesją, o której nie można przestać myśleć do tego stopnia, że dana osoba była gotowa poświęcić niemal wszystko: pieniądze, stabilność życiową, pracę, relacje rodzinne czy związek - byle tylko móc je realizować.
Jeśli macie własne doświadczenia albo znacie takie historie, chętnie je poznam. Interesuje mnie zarówno perspektywa osobista, jak i refleksja nad tym, gdzie przebiega granica między prywatnością, potrzebami a realnymi konsekwencjami w codziennym życiu.

