A możesz zdradzić coś więcej nt. sposobu który znalazłaś?
Troszkę w innym temacie mówiłam już o tym. Ale innym razem było tak, że po seksie z innym leżałam obok narzeczonego. On nie wiedział, że byłam akurat wtedy z innym wcześniej bo to spontanicznie wyszło. Ogólnie dobrze to pamiętam bo to był cudowny seks analny. I zaczęłam mówić narzeczonemu, różne sprośne rzeczy, to działa zawsze na niego najbardziej a i mi sprawia duża satysfakcję i przyjemność, tym bardziej jak w tym co mówię mogę się cofnąć i powspominać to co kilka godzin (lub kilkanaście minut) wcześniej robiłam. Mówiłam rzeczy w stylu:
"Kochanie, bo dziś miałam się uczyć z kolegą, ale znowu skończyło się tak, że jak byliśmy u niego to wasadzil mi swoją pałkę w pupę. Naprawdę chciałam się pouczyć, ale tak wyszło, że się jednak wypięlam i odchyliłam majtki. Mówiłam Ci już, że on ma cudownego kutasa i ciężko mi odmówić jak go widzę. Wiesz jak cudownie wypełnił dupcię Twojej Laurki? Dawno nikt mi nie zerżnął mojej ciasnej dziurki tak mocno."
On uwielbia takie zabawy. Od razu wyczułam jak mu stanął, wzięłam go więc w dłoń i masowałam mówiąc cały czas kolejne zboczone rzeczy pytając czy lubi sluchac jak jego małą Laurkę posuwa ktoś inny, czy chce dotknąć mojej dziurki w dupci ale żeby był delikatny bo jest mocno zużyta i obolała dzis. Przy tak zboczonych tekstach narzeczonemu pałka staje na bacznosc od razu, twarda jak stal.
Dla mnie opowiadanie narzeczonemu moich przygód (czasem połączone z pokazaniem jakiejś fotki lub wysłaniem mu jej smsem) to główna przyjemność i cel takiego związku. Choć nie ukrywam, że zabawy z innymi pałkami tez są mega przyjemne

ogólnie narzeczonemu mówię dużo zboczonych rzeczy. Czasem się zastanawiam jakby to było jakby nie namówił mnie do takich zabaw...