U mnie zaczęło się to dość niewinnie. Moja żona, kiedy jeszcze byliśmy świeżą parą i mieszkaliśmy w różnych miastach, napisała mi razu pewnego, że idzie do sauny. Pół żartem pół serio zapytałem, czy była tam całkiem nago, a ona odpisała, że tak. Dopytalem, czy wszyscy tam chodzą nago i odpisała...