No pewnie! Ale Wy zamiast mu doradzić, żeby zadbał o siebie, poszedł do specjalistów od relacji interpersonalnych, samooceny i wizerunku, i wykonał pracę nad sobą, posyłacie chłopaka do kurwy, na największą łatwiznę, po doświadczenie, które najprawdopodobniej upośledzi go i zmarnuje na całe...