To musi być niesamowite kółko wzajemnej masturbacji. Wyobrażam sobie jak podczas oglądania spektaklu teatralnego, w sposób niebywale wysublimowany zwracasz się do Twojego zacnego towarzysza słowami "po stokroć, nazywany przeze mnie przyjacielem nie bez powodu, cóż za spektakularny wytrysk raczyć miałeś chwil kilka wcześniej. Podziwem swym, zaś niech się twe uszy wypełnią, a dusza moja wręcz wzruszyć raczyła się dzięki Tobie"


Stary nie rób z walenia konia i to jeszcze z jakimś tam Twoim buddym, wydarzenia kulturalnego