kubeczek zamrożonej wczorajszej spermy czeka na to by wrzucić sobie taką kosteczkę spermy do drinka whisky z colą

z pierwszego dnia walenia nie mam zmrożonej spermy, bo doszedłem do kubeczka i dalej mnie takie podniecenie trzymało, że dalej waliłem a obok stał ten kubeczek, aż w końcu stwierdziłem, że nie ma co go mrozić, mam dalej chęć masturbacji i wypicia swojej spermy, także bez żadnego oporu chlup na język, pomemlane podczas masturbacji, pyszna świeża sperma połknięta beż żadnych oporów

cieszę się że tak się przyzwyczaiłem i przekonałem do swojej spermy, kiedyś było nie do pomyślenia bym taką świeżą po pierwszym dojściu wypił, a tak to coraz częściej ją łykam co mnie bardzo podnieca