Gdy żona jest w pracy, a ja mam wolne. Tak jak dzisiaj
O taaak. To jest najlepszy czas. Żona w pracy, dzieci w szkole, dom tylko dla siebie. Tak jak feministki doradzają kobietom, że powinny wygospodarować czas tylko dla siebie tak samo to jest czas kiedy my możemy oddać się pełnej relaksacji, dać się ponieść naszym fantazjom, bez pośpiechu i zbędnego stresu pozwolić sobie na intensywny orgazm. Ja w takich chwilach lubię pochodzić nago po domu, wziąść relaksujący prysznic podczas którego zaczynam zabawę. Następny krok to zaglądnięcie do szuflady żony gdzie trzyma delikatne śliskie stringi i rajstopki. Trochę sobie poprzymierzam, trochę sobie pozakładam jej koronkowe body, czasem założę jakiś kombinezon z materiału ala latex, do tego zabawa korkiem analnym albo dildem. Czasem chwila zabawy w lateksowej albo skórzanej masce i kiedy jestem już piąty raz na pograniczu, czuję kolejny raz to mrowienie w penisie pozwalam sobie na obfity strzał do pozostawionej filiżanki z resztką kawy.
Takie chwile należą się każdemu. Później tylko trochę trudno odpowiedzieć żonie na pytanie co tu robiłeś cały dzień.