To ja zawrócę temat na tory.
Ze zrealizowanych fantazji:
Rimming pasywny i aktywny.
Masturbacja, gdzie ja i partnerka robiliśmy to sami sobie i się obserwowaliśmy. To uwielbiam do dzisiaj.
Anal, chociaż akurat po spełnieniu tej fantazji nie mam już ku temu wielkich zapotrzebowań.
Lodzik z połykiem pod wodą w jeziorze. Musiała się oczywiście co jakiś czas wynurzać żeby złapać oddech, ale to poświęcenie było bardzo podniecające.
Footjob. Ostatnio miałem okazję poczuć stopy na sobie i o dziwo było to dla mnie przyjemnie. A nie byłem w 100% zdecydowany.