

Dokładnie tak, najgorsze co można zrobić to ślepe podążanie za tłumem i sugerowanie się opiniami róznych "ekspertów" i "ekspertczyń", którym tak naprawdę nie zalezy na nas.I żeby nie bylo. To żaden wstyd byc dziewicą. Nie nalezy sie sugerowac opiniami tłumu. To ma byc Twoje i tylko Twoje.
Co gorsza czasem temu z kim chcemy to zrobić nie zalezy na nas ... tylko na zaliczeniu. Warto myśleć głową.Dokładnie tak, najgorsze co można zrobić to ślepe podążanie za tłumem i sugerowanie się opiniami róznych "ekspertów" i "ekspertczyń", którym tak naprawdę nie zalezy na nas.
Ale to to już jest gorsze do uniknięcia. Wielu chłopaków będzie mówiło wszystko i robiło wszystko bo właśnie "zaliczyć" a potem "bye, bye". A taka zakochana młoda dziewczyna jest niestety podatna na manipulacje.Co gorsza czasem temu z kim chcemy to zrobić nie zalezy na nas ... tylko na zaliczeniu. Warto myśleć głową.
Dlatego trzeba byc uważnym czy uważną. Zwracać uwagę na szczegółyAle to to już jest gorsze do uniknięcia. Wielu chłopaków będzie mówiło wszystko i robiło wszystko bo właśnie "zaliczyć" a potem "bye, bye".
19 lat to jeszcze jesteś młoda. Nie sugeruj się postami osób, które piszą że dziewictwo straciły mając 13-15 lat bo to żaden wyznacznik. Czekaj aż będziesz na to gotowa a jeśli chłopak nie wytrzyma i odejdzie albo zdradzi, to tylko będzie kolejny argument za tym, żeby mu swojego dziewictwa nie oddawać.Ja też jestem jeszcze dziewicą. Mam 19 lat i mam chłopaka od jakiegoś czasu. On jest już doświadczony i wiem, że chciałby już to ze mną zrobić ale ja się boję. Chyba najbardziej tego, że on będzie mną rozczarowany. Raczej nie należy do osób, które robią to przy zgaszonym świetle pod kołdrą. trochę posty w różnych tematach i widziałam, że wielu z Was nie chciałoby dziewicy w łóżku. Dodam, że czasem jest jakaś akcja zmierzająca ku temu, aby moja błona dziewicza została przerwana ale zawsze ostatecznie się wycofuję. Teoretycznie wiem, że to będzie przyjemne ale jakoś mam blokadę. Miałam już orgazmy i podobało mi się ale tak jak mówię, to bardziej obawa, że jemu się nie spodoba.
Ale z drugiej strony boję się, że jak tego z nim nie zrobię to mnie zostawi lub zdradzi.
Na spokojnie. Jeśli jest dojrzały - zrozumie Cię i będzie cierpliwy. Przygotujcie się, że kiedy to nastąpi, to tego wieczoru już raczej możesz nie mieć dalej ochoty i przełóżcie resztę na inny dzień. Możesz podłożyć pod pupę poduszkę, to powinno trochę pomóc (mniej bólu, łatwiej). Ale nie spiesz się! No pressure.Ja też jestem jeszcze dziewicą. Mam 19 lat i mam chłopaka od jakiegoś czasu. On jest już doświadczony i wiem, że chciałby już to ze mną zrobić ale ja się boję. Chyba najbardziej tego, że on będzie mną rozczarowany. Raczej nie należy do osób, które robią to przy zgaszonym świetle pod kołdrą. trochę posty w różnych tematach i widziałam, że wielu z Was nie chciałoby dziewicy w łóżku. Dodam, że czasem jest jakaś akcja zmierzająca ku temu, aby moja błona dziewicza została przerwana ale zawsze ostatecznie się wycofuję. Teoretycznie wiem, że to będzie przyjemne ale jakoś mam blokadę. Miałam już orgazmy i podobało mi się ale tak jak mówię, to bardziej obawa, że jemu się nie spodoba.
Ale z drugiej strony boję się, że jak tego z nim nie zrobię to mnie zostawi lub zdradzi.
pomyśl jaką dumę mu tym sprawisz , także na pewno obie strony będą zadowolone zarówno Ty jak i partnerJa też jestem jeszcze dziewicą. Mam 19 lat i mam chłopaka od jakiegoś czasu. On jest już doświadczony i wiem, że chciałby już to ze mną zrobić ale ja się boję. Chyba najbardziej tego, że on będzie mną rozczarowany. Raczej nie należy do osób, które robią to przy zgaszonym świetle pod kołdrą. trochę posty w różnych tematach i widziałam, że wielu z Was nie chciałoby dziewicy w łóżku. Dodam, że czasem jest jakaś akcja zmierzająca ku temu, aby moja błona dziewicza została przerwana ale zawsze ostatecznie się wycofuję. Teoretycznie wiem, że to będzie przyjemne ale jakoś mam blokadę. Miałam już orgazmy i podobało mi się ale tak jak mówię, to bardziej obawa, że jemu się nie spodoba.
Ale z drugiej strony boję się, że jak tego z nim nie zrobię to mnie zostawi lub zdradzi.
Bardzo możliwe. To zupełnie naturalne. Potrzeba bliskości, bezpieczeństwa itd. Nie spiesz się. Nie będzie dobrze, jeśli dasz cokolwiek na sobie wymusić. To nie jest olimpiada.Od razu sprostuję, że mój chłopak mnie nie próbuje do niczego zmuszać, po prostu rozmawialiśmy o tym i wiem o jego wcześniejszych "przygodach". Chciałabym to z nim zrobić ale nie czuję aż tak wielkiej potrzeby seksu, może nie mam po prostu libido? Koleżanka mi opowiadała, że gdy jej facet zaczyna ją dotykać to ona już cała rozpalona, a u mnie tego po prostu nie ma. Być może za dużo o tym myślę, zamiast dać ponieść się chwili.
Nic na siłę, Twój chłopak wygląda na w miarę mądrego - z tego co piszesz. Tym bardziej jeśli sama nie jesteś przekonana by to robić jak najszybciej. To samo przyjdzie. Libido u każdego to osobna sprawa. To nie kolej żelazna, tu rozkład jazdy nie jest potrzebnyOd razu sprostuję, że mój chłopak mnie nie próbuje do niczego zmuszać, po prostu rozmawialiśmy o tym i wiem o jego wcześniejszych "przygodach". Chciałabym to z nim zrobić ale nie czuję aż tak wielkiej potrzeby seksu, może nie mam po prostu libido? Koleżanka mi opowiadała, że gdy jej facet zaczyna ją dotykać to ona już cała rozpalona, a u mnie tego po prostu nie ma. Być może za dużo o tym myślę, zamiast dać ponieść się chwili.
Nie chodzi o "mistyczność" ale bardziej o to, żeby to też nie była taka tępa "rąbanka" (czasem na granicy gwałtu) gdzie dziewczyna do końca tego nie chce, nie jest przygotowana, przekonana ale się zgadza bo nie chce chłopaka stracić itp. a napalony chłopak chce na maksa "podymać" - tak jak to drzewiej bywało z dawaniem "dowodu miłości"Nie ma co robić też z tego pierwszego seksu jakiegoś mistycznego przeżycia. Pierwszy raz zazwyczaj nie jest jakiś spektakularny, ba w ogóle na początku nie jest fajnie, bo trzeba się nauczyć też pewnych rzeczy. Im dłużej będziesz czekać, tym będzie Ci trudniej później się zdecydować. Jak się stresujesz, to powiedz swojemu chłopakowi. Może zróbcie sobie jakiś wyjazd na weekend, wypij trochę szampana, wyluzuj się i carpe diem. Tylko pamiętaj, żeby się zabezpieczyć.
Rzeczywiście wyłączenie myślenia bardzo pomaga, overthinking za to zazwyczaj jest przeszkodą.Od razu sprostuję, że mój chłopak mnie nie próbuje do niczego zmuszać, po prostu rozmawialiśmy o tym i wiem o jego wcześniejszych "przygodach". Chciałabym to z nim zrobić ale nie czuję aż tak wielkiej potrzeby seksu, może nie mam po prostu libido? Koleżanka mi opowiadała, że gdy jej facet zaczyna ją dotykać to ona już cała rozpalona, a u mnie tego po prostu nie ma. Być może za dużo o tym myślę, zamiast dać ponieść się chwili.
Jak pamietam to wszystko zaczyna sie stopniowo . Najpierw kogos poznajemy i czujemy ze te wszystkie chwile spedzone razem to mało, pozniej jest ten pocałunek, dotyk, pieszczoty, nagosc i oswajanie sie z ta cała sytuacja przeciez sex to nie musi byc odrazu penetracja. Mozna zaczac stopniowo wspolna masturbacja pozniej miłosc oralna i stopniowo oswajac sie z sytuacja budujac napiecie bo skoro jestes z tym facetem to musi Cie pociagac nawet jak jeszcze nie jestes gotowa na sex to daj czas dojrzec emocjom do takiego stopnia ze w koncu sama o to poprosisz , a jak on bedzie tak samo rozgrzany to uwierz, pewnie długo nie bedziesz musiała prosicOd razu sprostuję, że mój chłopak mnie nie próbuje do niczego zmuszać, po prostu rozmawialiśmy o tym i wiem o jego wcześniejszych "przygodach". Chciałabym to z nim zrobić ale nie czuję aż tak wielkiej potrzeby seksu, może nie mam po prostu libido? Koleżanka mi opowiadała, że gdy jej facet zaczyna ją dotykać to ona już cała rozpalona, a u mnie tego po prostu nie ma. Być może za dużo o tym myślę, zamiast dać ponieść się chwili.
To jak zerwanie plastra. Kiedyś to trzeba zrobić, ten pierwszy raz i tak nie będzie zajebisty, jak zaznaczyła Nieśmiała. Chyba za dużą wagę ludzie temu przypisują. Ja swój już zapomniałam, wiem tylko, że nie byłam zadowolona.Nie ma co robić też z tego pierwszego seksu jakiegoś mistycznego przeżycia. Pierwszy raz zazwyczaj nie jest jakiś spektakularny, ba w ogóle na początku nie jest fajnie, bo trzeba się nauczyć też pewnych rzeczy. Im dłużej będziesz czekać, tym będzie Ci trudniej później się zdecydować. Jak się stresujesz, to powiedz swojemu chłopakowi. Może zróbcie sobie jakiś wyjazd na weekend, wypij trochę szampana, wyluzuj się i carpe diem. Tylko pamiętaj, żeby się zabezpieczyć.
U mnie tak nie było. Bolało i to jest moje główne wspomnienie.Miłość istnieje, połączona z pożądaniem do drugiej osoby, powoduje że pierwszy raz jest magiczna chwilą. A to chyba o to chodzi prawda?![]()
Często tak jest . Miedzy innymi dlatego powinien byc to ktos wyjatkowy, komu się ufa.U mnie tak nie było. Bolało i to jest moje główne wspomnienie.