Historie prawdziwe, albo wyglądające na prawdziwe.
Najbardziej irytują mnie pseudoliterackie opisy i silenie się na jakieś "poetyckie" środki stylistyczne. Czasem w opowieściach ero prosty, prymitywny styl lepiej pasuje do treści niż pseudoliteracka polszczyzna. Dopasowanie języka narratora do sytuacji to już marzenie ściętej głowy.
Odnośnie do treści, raczej wolę kontrowersyjny content z motywami skrajnej uległości ze strony kobiet.